POLSKA


Transfery

Oficjalnie: Zagłębie Lubin sięga po Djordje Crnomarkovicia oraz Łukasza Łakomego
Zagłębie Lubin wzmacnia swoją defensywę. Do drużyny Miedziowych dołączył właśnie piłkarz Lecha Poznań - Djordje Crnomarković. Po solidnych transferach na środek obrony, jakie poczynił klub z Poznania, było niemal pewne, że ze stolicą Wielkopolski pożegna się jeden ze stoperów. Wypadło na Crnomarkovicia, który wiosnę spędzi w Zagłębiu. Serb został wypożyczony na pół roku z możliwością pierwokupu. W Zagłębiu 27-latek może okazać się bardzo ważnym wzmocnieniem. Po zakończeniu kariery przez Lubomira Guldana powstała bowiem na środku obrony bardzo poważna wyrwa. Crnomarković ma ją załatać i stworzyć z Lorenco Simiciem pewny duet stoperów, który zagwarantuje trenerowi Martinowi Seveli spokój w defensywie. Serb trafił do Polski latem 2019 roku, kiedy Lech kupował go za 500 tysięcy euro z Radnicki Nisz. Miał być pewnym punktem obrony Kolejorza, ale z tym bywało różnie. Całościowo pobyt Crnomarkovicia przy ulicy Bułgarskiej można uznać jednak za udany. W ciągu półtora roku wystąpił w niebiesko-białych barwach 47-krotnie i walnie przyczynił się do wicemistrzostwa Polski i awansu do Ligi Europy. W Zagłębiu powinien występować jeszcze częściej i jesteśmy ciekawi, jak będziemy patrzeć na Serba za pół roku. Zagłębie sięgnęło również po Łukasza Łakomego (darmowy transfer z Legii Warszawa). Defensywny pomocnik występował w rezerwach stołecznej drużyny.   Đorđe, witamy w zespole! 🇨🇮 pic.twitter.com/RnFyZbQ4Fl — zaglebielubin (@ZaglebieLubin) January 16, 2021 Łukasz Łakomy zostanie zawodnikiem KGHM Zagłębia! 19-letni środkowy pomocnik przebywa obecnie z I zespołem Miedziowych na zgrupowaniu w Belek 🇹🇷ℹ️ https://t.co/j8pl8kdhQM pic.twitter.com/85gopXdDqF — zaglebielubin (@ZaglebieLubin) January 12, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


16 STYCZNIA 2021, 19:41
Transfery

Oficjalnie: Lechia Gdańsk sprowadziła Josepha Ceesaya
Nowym zawodnikiem Lechii Gdańsk został szwedzki skrzydłowy Joseph Ceesay. Umowa zawodnika z klubem będzie obowiązywać do końca czerwca 2023 roku. Ceesay to urodzony w Sztokholmie 22-letni skrzydłowy. Zawodnik był powoływany do młodzieżowych reprezentacji Szwecji, ale posiada również paszport Ghany. Swoją karierę rozpoczął w szwedzkim Hässelby SK, a następnie przeniósł się do akademii IF Brommapojkarna. Swoją pierwszą profesjonalną umowę Ceesay podpisał w 2016 roku z klubem Djurgårdens IF, którego barwy reprezentował do listopada 2019. Jego następnym zespołem był Helsingborg, w którego barwach ostatni mecz rozegrał 12 grudnia ubiegłego roku. - Bardzo się cieszę, że podpisałem kontrakt z Lechią. Jestem pewny, że przenosiny do Gdańska to właściwy krok dla mnie i mojej kariery. Nie mogę się doczekać, aż dołączę do zespołu i będę mógł się przygotowywać do pierwszego meczu w barwach Lechii – mówi po podpisaniu kontraktu nowy zawodnik Biało-Zielonych. Joseph Ceesay w barwach Lechii będzie występować z numerem 22.   Witamy na pokładzie! 👊https://t.co/En2K5mZymR — Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) January 14, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


15 STYCZNIA 2021, 13:49
Transfery

Iwo Kaczmarski bardzo blisko Rakowa Częstochowa
16-latek najprawdopodobniej w najbliższym czasie założy koszulkę Rakowa Częstochowa. Transfer jest już na ostatniej prostej i brakuje tylko podpisu zawodnika, który niebawem poleci do Turcji, gdzie na zgrupowaniu przebywa drużyna Marka Papszuna. Transakcja ma się odbyć na zasadzie transferu definitywnego. Młodzieżowy reprezentant Polski i najmłodszy strzelec bramki w Ekstraklasie ma kosztować klub z Częstochowy około 300 tysięcy euro. Kaczmarski już w letnim okienku transferowym wzbudzał zainteresowanie innych klubów - m.in. Lecha Poznań czy Legii Warszawa, pojawiały się też zapytania z Włoch czy Anglii, jednak nie było to nic konkretnego. Niewątpliwie do wybrania Rakowa mogła przekonać go obecność tam kolegów (Marcina Cebuli i Daniela Szelągowskiego) grających przedtem w Koronie Kielce, z którymi w sezonie 2019/2020 grał w Ekstraklasie. Iwo Kaczmarski występuje na pozycji środkowego pomocnika, bez wątpienia posiada dobre wyszkolenie techniczne i przegląd pola, a dodatkowym atutem jest jego wiek. Dla drużyny z Częstochowy będzie to duże wzmocnienie pozycji młodzieżowca i poszerzenie kadry, gdy Raków będzie walczył o czołowe miejsca w Ekstraklasie.   NEWS WP: Zanosi się na bardzo ciekawy transfer Rakowa. Z moich informacji wynika, że klub z Częstochowy jest już o krok od podpisania umowy z bardzo utalentowanym piłkarzem. https://t.co/RfBhx7tfDP — Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) January 14, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub nasz profil na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


14 STYCZNIA 2021, 23:19
Transfery

Oficjalnie: Wisła Kraków prezentuje Tima Halla
23-letni Tim Hall, pochodzący z Luksemburga, zasilił szeregi Wisły Kraków. Obrońca związał się z krakowskim klubem kontraktem, który obowiązywać będzie do 30 czerwca 2023 roku. Strony zawarły opcję przedłużenia umowy. Urodzony 15 kwietnia 1997 roku w mieście Esch-sur-Alzette zawodnik pierwsze kroki stawiał w młodzieżówkach F91 Dudelange, Standardu Liege oraz 1. FC Saarbrücken. Od lipca 2016 roku występował w drugim zespole niemieckiego SV 07 Elversberg, awansując po pół roku gry do pierwszej drużyny. Następnym przystankiem na zawodowej drodze piłkarza była Belgia i zespół Lierse SK, do którego trafił w lipcu 2017 roku. Występujący na pozycji środkowego obrońcy Hall do Luksemburga wrócił po dwunastu miesiącach, by przywdziać barwy FC Progres Niederkorn, z którym dwukrotnie grał w kwalifikacjach do Ligi Europy, w 2018 roku odpadając w trzeciej rundzie, a rok później etap wcześniej. W sierpniu 2019 roku przeniósł się za naszą wschodnią granicę do zespołu Karpat Lwów. W najwyższej krajowej lidze rozgrywkowej rozegrał 17 spotkań, spędzając na boisku 1530 minut i dorzucając jedną bramkę. Ostatnim przystankiem defensora przed przeprowadzką pod Wawel był portugalski Gil Vicente. Hall jest też reprezentantem kraju - w seniorskiej kadrze zadebiutował w 2017 roku. Aktualizacja: Kontrakt Tima Halla został rozwiązany na życzenie trenera Petera Hyballi, który nie był zadowolony z jego formy. Stoper jest do wzięcia za darmo.   Tim Hall nie będzie dłużej zawodnikiem Białej Gwiazdy ➡️ https://t.co/1YhwhOl8K5 pic.twitter.com/TGuwMUvew0 — Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) January 25, 2021 🖊️ https://t.co/HyJi7AW1iF pic.twitter.com/xZyktoMkff — Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) January 14, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


14 STYCZNIA 2021, 21:54

Transfery

Oficjalnie: Antonio Milić następnym wzmocnieniem Lecha Poznań
W Poznaniu bardzo na poważnie podeszli do kwestii wzmocnienia linii defensywnej. Po Bartoszu Salamonie do Lecha dołącza kolejny stoper - Chorwat Antonio Milić. 26-latek to wychowanek Hajduka Split, z którego wyjechał do KV Oostende. Tam był jedną z najważniejszych postaci i w barwach belgijskiego klubu wystąpił łącznie w 115 meczach w ciągu 3,5 roku. Po transferze do Anderlechtu Bruksela jego kariera mocno jednak wyhamowała, a ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w hiszpańskim Rayo Vallecano i na Półwyspie Iberyjskim wystąpił w 20 meczach. Warto zaznaczyć, że Milić miał okazję rozegrać nawet trzy spotkania w reprezentacji Chorwacji. W Lechu podpisał kontrakt na 2,5 roku z możliwością przedłużenia o kolejny rok i z pewnością pochodzący ze Splitu obrońca będzie chciał odbudować się w PKO BP Ekstraklasie. Dla Kolejorza z kolei jest to ruch, który daje kibicom z Wielkopolski nadzieję, że najbardziej newralgiczny punkt gry drużyny zostanie znacząco poprawiony. Jesteśmy niezwykle ciekawi, jak poradzi sobie w naszym kraju Antonio Milić i jednocześnie zastanawiamy się, czy któryś z dotychczasowych obrońców Lecha nie opuści niedługo Poznania, ponieważ Dariusz Żuraw ma w tym momencie do dyspozycji aż sześciu środkowych obrońców.   Formalności chwilę trwały, ale w końcu możemy ogłosić oficjalnie 😉 Antonio Milić dołącza do Kolejorza! 🔵⚪️#KolejNaTransfer pic.twitter.com/F07mg6PAr5 — Lech Poznań (@LechPoznan) January 10, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


10 STYCZNIA 2021, 18:55

Transfery

Oficjalnie: Lech Poznań sięgnął po Bartosza Salamona
Po pomyślnym zaliczeniu testów medycznych nowym zawodnikiem Lecha Poznań został Bartosz Salamon. 29-letni stoper związał się z popularnym Kolejorzem 3,5-letnią umową. Wychowanek wielkopolskiego klubu wraca na Bułgarską po niemal czternastu latach spędzonych na włoskich boiskach. Salamon jest wielkopolaninem, urodzonym w Poznaniu, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w rodzinnej Murowanej Goślinie. Jako nastolatek występował w akademii Lecha. Zanim zdążył jednak zadebiutować w pierwszym zespole Niebiesko-Białych, zwrócił na siebie uwagę włoskich skautów i już jako 16-latek przeniósł się na Półwysep Apeniński, gdzie w drużynie Brescii zadebiutował w Serie B, stało się to dwa dni po siedemnastych urodzinach. W kolejnych latach dołożył na włoskich boiskach niemal trzysta spotkań, w tym ponad sześćdziesiąt w Serie A, reprezentując takie kluby jak: Foggia, Sampdoria, Pescara, Cagliari, SPAL, Frosinone oraz wielki AC Milan. - We Włoszech grałem przez 14 lat w różnych zespołach. Miałem okazję rywalizować w Serie A oraz Serie B i zebrałem bardzo duże doświadczenie, więc uznałem, że czas na nowe wyzwanie. Lech jest do tego odpowiednim miejscem, bo zawsze walczy o najwyższe cele w lidze oraz o grę w europejskich pucharach i to chciałbym razem z drużyną osiągnąć - zapewnia Salamon. - Naprawdę świetnie się tutaj czuję. Zastanawiałem się nad tym, jakie uczucia będą mi towarzyszyć przy okazji powrotu i muszę powiedzieć, że jest tak, jakbym nigdy stąd nie wyjechał. Kiedy we Włoszech zmieniałem kluby, na początku zawsze potrzebowałem trochę czasu, żeby oswoić się z nowym miejscem, a tutaj od samego początku czuję się w pełni swobodnie, zupełnie jak u siebie w domu - podkreśla nowy-stary obrońca Kolejorza. Salamon jest nie tylko piłkarzem z dużym doświadczeniem na włoskich boiskach, ale w przeszłości występował także w reprezentacji Polski. W biało-czerwonych barwach zadebiutował u selekcjonera Waldemara Fornalika, jako niespełna 22-latek w wygranym 5:0 meczu z San Marino w eliminacjach do mundialu 2014. Później dołożył jeszcze osiem kolejnych meczów w koszulce z orłem na piersi, a z kadrą Adama Nawałki był także na mistrzostwach Europy we Francji w 2016 roku. - Bartosz Salamon po wieloletnich wojażach w lidze włoskiej znowu jest w Poznaniu. Cieszymy się, że nasi wychowankowie wracają do domu. Bartek spędził we Włoszech prawie 14 lat, na boiskach Serie A i Serie B rozegrał niemal trzysta spotkań, więc ma ogromne doświadczenie, tak potrzebne na pozycji środkowego obrońcy. Bardzo dobrze ustawia się w polu karnym, świetnie gra głową, a oprócz tego potrafi także dobrze wprowadzać piłkę, rozegrać ją z pomocnikami czy poszukać dłuższego podania z głębi pola za linię obrony rywala - podkreśla dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa. W rundzie jesiennej obecnego sezonu Salamon występował na boiskach Serie B w zespole SPAL. Zagrał w tym czasie trzynaście spotkań, w których strzelił dwa gole. - Blisko pozyskania Bartka było już latem, sprawa była niemal na ostatniej prostej. Byliśmy wtedy nawet po słowie z jego klubem, ale w ostatecznych rozmowach SPAL nie wyraziło zgody na jego transfer. Teraz udało się już dojść do porozumienia i bardzo cieszymy się, że do nas dołącza, bo z pewnością będzie dużym wzmocnieniem naszej defensywy - zapewnia dyrektor sportowy Kolejorza.   .@salamon1591, witaj w domu! 🔵⚪️🏠 pic.twitter.com/RJu9onnfdm — Lech Poznań (@LechPoznan) January 9, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


09 STYCZNIA 2021, 19:45

Transfery

Oficjalnie: Maciej Jankowski napastnikiem Stali Mielec
Maciej Jankowski został nowym zawodnikiem PGE FKS Stali Mielec. Będzie wzmocnieniem formacji ofensywnej. 31-letni napastnik przychodzi do Mielca po prawie trzyletnim pobycie w Arce Gdynia. Nad morze ściągał go Leszek Ojrzyński, który wówczas był trenerem Arki. Już po kilku miesiącach wspólnej pracy awansowali do finału Pucharu Polski, w którym musieli uznać jednak wyższość Legii Warszawa. W tym samym roku (już ze Zbigniewem Smółką za sterami) Jankowski z Arką wygrał Superpuchar Polski. Wcześniej nowy nabytek beniaminka grał w Piaście Gliwice, Wiśle Kraków oraz w Ruchu Chorzów. Z tym ostatnim klubem, w sezonie 2011/2012, był o włos od mistrzostwa Polski, które wówczas wywalczył Śląsk Wrocław. Ogólnie w Chorzowie Jankowski przeżywał bardzo dobry czas – poza wicemistrzostwem Polski był także finał Pucharu Polski oraz gra w eliminacjach do europejskich pucharów. Przez 4 sezony w Ruchu wystąpił łącznie w 131 spotkań, w których zdobył 29 bramek. Do tego dorobku dołożył także 13 asyst. W 2014 roku przeniósł się do Wisły Kraków. Pod Wawelem występował przez półtora roku grając łącznie w 46 spotkaniach i zdobywając 8 bramek. Wiosną 2016 roku trafił do Piasta Gliwice. Tam rozegrał 56 spotkań i zdobył 9 bramek. Następnie trafił do Arki Gdynia, z której teraz trafia do PGE FKS Stali Mielec. - Melduję się już w Stali Mielec i mam nadzieję, że pomogę drużynie w walce o utrzymanie. Trzymajcie za nas kciuki, liczymy na Was i do zobaczenia na stadionie - powiedział nowy zawodnik beniaminka. Maciej Jankowski ma również jeden występ w pierwszej reprezentacji Polski. 16 grudnia 2011 roku zagrał w towarzyskim mecz z Bośnią i Hercegowiną. Nasza reprezentacja wygrała 1:0 po golu Waldemara Soboty. Co ciekawe, w tym samym spotkaniu swój występ w reprezentacji zaliczył również Michał Gliwa. W Mielcu Maciej Jankowski podpisał kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o rok.   Witamy na Solskiego!@jacekklimek3https://t.co/Vl0YbA9hK9 pic.twitter.com/so3QyEDMoU — PGE FKS Stal Mielec (@fksstalmielec) January 8, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


08 STYCZNIA 2021, 19:01

Transfery

Oficjalnie: Adam Marciniak znowu w ŁKS-ie Łódź
Adam Marciniak wrócił do domu. Wychowanek Rycerzy Wiosny dołączył właśnie do pierwszoligowej drużyny, więc już wiosną ponownie zagra w ukochanych barwach popularnego Łódzkiego Klubu Sportowego. Urodzony w Łodzi piłkarz przygodę z futbolem rozpoczął w ŁKS-ie, w barwach którego wiosną 2007 roku zadebiutował w Ekstraklasie, a wcześniej zaliczył jeden występ na jej zapleczu. W sumie w trakcie dwóch pobytów w pierwszej drużynie Rycerzy Wiosny (Adam został tu wypożyczony także jesienią 2008 roku) rozegrał 40 meczów i zdobył jedną bramkę. Przez lata defensor występował w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, a kojarzony jest przede wszystkim z gry w Górniku Zabrze, Cracovii i Arce Gdynia, której ostatnio był kapitanem. Wraz z zespołem z Trójmiasta zdobył krajowy puchar i dwukrotnie Superpuchar Polski. Adam Marciniak w samej tylko Ekstraklasie rozegrał 279 meczów i zdobył 10 goli, do tego spędził jeden sezon w cypryjskim AEK-u Larnaka. 32-letni zawodnik w swoim piłkarskim CV ma występy w europejskich pucharach oraz dwa mecze w reprezentacji Polski. Teraz wychowanek ŁKS-u postanowił dołączyć do swojego macierzystego klubu. Podpisana przez zawodnika umowa obowiązywać będzie do końca czerwca 2023 roku, więc Adam Marciniak już wiosną zagra w barwach Rycerzy Wiosny.   🖊️ Adam Marciniak w #ReprezentacjaŁodzi.🔗 https://t.co/2Uk1xzX5rxWitamy w domu! pic.twitter.com/RWrILoiaLV — Łódzki Klub Sportowy (@LKS_Lodz) January 6, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


07 STYCZNIA 2021, 20:16

Europa League

Standard Liege - Lech Poznań, czyli kolejna walka o wszystko
Trzy tygodnie po pierwszym pojedynku ze Standardem Liege Lechitów czeka wyjazd do Belgii na starcie wyjazdowe. Niewiele zmieniło się w Poznaniu od tamtego czasu - zespół Dariusza Żurawia znowu po bardzo dobrym meczu w Lidze Europy dwukrotnie stracił punkty w Ekstraklasie. Skoro jednak ta tendencja jest niezmienna, to w Walonii akurat kibice Kolejorza powinni spodziewać się świetnej gry, ale i dobrego wyniku. Powtórka z rozrywkiZa satysfakcjonujący wynik uznane będzie zwycięstwo - nie boimy się powiedzieć tego otwarcie. Przy Bułgarskiej Lech pokazał, że Standard można zdominować, narzucić swój styl gry oraz spokojnie wygrać po efektownym, ale i przemyślanym występie. Stawka podobna do tej sprzed trzech tygodni - zachowanie szans na wyjście z grupy. Tym razem jednak wyzwanie takie postawione jest zaledwie przed polską drużyną, bowiem Belgowie do awansu potrzebują już niemałego cudu. Lecha zdobycie dzisiaj trzech punktów nie wyniesie co prawda na miejsce dające awans, jednak pozwoli zachować taki dystans do czołówki, że będziemy mieli dalej uzasadnione nadzieje na dobry układ końcowy. Do drugiego zespołu w najgorszym wypadku traciłby bowiem dwa punkty i miałby przed sobą kluczowe mecze - z Benfiką w Lizbonie i Rangersami w Poznaniu. Można rozważać różne scenariusze, ale wydaje się, że najlepszą sytuacją byłaby strata nie więcej niż trzech punktów do The Gers po pięciu meczach i starcie - już dosłownie - o wszystko w ostatniej kolejce z zespołem Stevena Gerrarda. Zanim hipotetycznie do tego dojdzie, trzeba jednak zaserwować Standardowi powtórkę z bolesnej dla Belgów rozrywki. Wielka niewiadomaTrudno ocenić, jak Les Rouches podejdą do dzisiejszego spotkania. Jak już wspomniałem, szanse na awans mają iluzoryczne, do tego w weekend czeka ich prestiżowe starcie z Anderlechtem Bruksela w lidze, w której pomimo piątego miejsca w tabeli, Standard traci zaledwie trzy punkty do lidera, jednocześnie wyprzedzając swoich najbliższych rywali o dwa oczka. Czeka ich więc mecz nie tylko o honor w odwiecznej rywalizacji, ale także o ważne ligowe zwycięstwo. Zastanawiać się można więc, czy Phillipe Montanier nie zostawi kilku swoich kluczowych zawodników na ławce rezerwowych, by odpoczęli przed weekendem. Z drugiej strony nie zapominajmy, że Belgowie losowani byli z drugiego koszyka, co w teorii oznaczało, że są drugą najsilniejszą drużyną w grupie. Trochę wstydliwy więc jest dla nich zerowy dorobek punktowy na półmetku rywalizacji i być może będą chcieli ratować resztki swojego honoru. W porównaniu do meczu w Poznaniu zespół Montaniera nie ma już tak dramatycznej sytuacji kadrowej. Oczywiście cały czas poza kadrą znajduje się opoka defensywy - Zinho Vanheusden - ale do gry zdążyli już wrócić podstawowi gracze tacy jak m.in. Collins Fai, Konstantinos Laifis czy Eden Shamir. Szczególnie powrót dwóch pierwszych zawodników pozwala trenerowi Belgów liczyć na dużo lepszą grę defensywną niż w pierwszym starciu. Z tej bowiem Standard słynie, a dyspozycja bloku obrony w Poznaniu wołała o pomstę do nieba, głównie ze względu na jej skład personalny. Warto wspomnieć o świetnej dyspozycji piłkarzy z Walonii w meczach u siebie. W całym 2020 roku przegrali oni na swoim stadionie zaledwie raz (z Glasgow Rangers 0:2). Z drugiej strony można łatwo przywołać trzy wspaniałe wyjazdowe mecze Lecha w tegorocznych eliminacjach, które pozwoliły mu na awans do fazy grupowej. Nie mamy nic przeciwko, by na Stade Maurice Dufrasne drużyna Dariusza Żurawia poprawiła swój bilans. "Frajerstwo" nie popłacaAby tak się stało Lech jednak nie ma prawa popełniać takich błędów jak ostatnio w Ekstraklasie. O straconej bramce z ostatniej minuty klasyku z Legią trener Żuraw powiedział, że została stracona we "frajerski sposób". Ewidentnie na piłkarzach Kolejorza taki tekst nie zrobił wielkiego wrażenia - bramka w doliczonym czasie gry i strata dwóch punktów z Rakowem to kolejny przykład "frajerstwa" (nie umniejszając cudownemu rajdowi Szelągowskiego). Z takimi błędami z Belgii trudno będzie wywieźć zwycięstwo. Szczęśliwie po raz kolejny poznaniacy mogą pokazać pełną siłę kadrową. Z wyjątkiem niepewnego cały czas występu kontuzjowanego Jakuba Kamińskiego, wszyscy najważniejsi piłkarze są gotowi do wyjścia na boisko dzisiejszego wieczoru. Oby zdrowie zostało przy zawodnikach również po końcowym gwizdku. W ciągu najbliższych dwudziestu czterech dni czeka ich bowiem aż osiem spotkań. Jeśli Lechici chcą, by mecze w Lidze Europy dalej były walką o awans, a nie rywalizacją o pietruszkę, to dziś w Liege trzeba wygrać. A Standard z pewnością jest do ogrania.   🔥 DZIEŃ MECZOWY 🔥🏆 #UEL 🆚 @Standard_RSCL🕘 21:00🏟 Stade Maurice Dufrasne💻 https://t.co/7dFHvS60RQ📺 Polsat Sport Premium 1, TVP 2#⃣ #STALPO Po zwycięstwo! 🔵⚪️ pic.twitter.com/e900Py6voH — Lech Poznań (@LechPoznan) November 26, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


26 LISTOPADA 2020, 10:41

Transfery

Oficjalnie: Lechia Gdańsk sięga po Mykolę Musolitina
Kadrę Lechii Gdańsk wzmocni mistrz świata z 2019 roku. Mykola Musolitin wywalczył ten tytuł z reprezentacją Ukrainy U-20 w 2019 roku. Zawodnik nominalnie występuje na pozycji prawego pomocnika lub prawego obrońcy. Mykola Musolitin po przejściu testów medycznych w RehaSport Clinic dołączył do treningów z pierwszą drużyną Lechii Gdańsk. Trener Piotr Stokowiec tak ocenia nowy nabytek popularnych Biało-Zielonych: - Przyjście Musolitina wzmocni rywalizację na prawej obronie. To kolejny młody, obiecujący zawodnik w naszej kadrze, który grał w reprezentacjach młodzieżowych swojego kraju i mam nadzieję, że w Lechii dalej się rozwinie. Młodzieżowy mistrz świata z 2019 roku ostatnio występował w zespole FK Valmiera w najwyższej klasie rozgrywkowej na Łotwie. Trafił do niej w styczniu tego roku i w 17 meczach zaliczył 4 asysty. Wcześniej urodzony w Odessie zawodnik reprezentował barwy tamtejszego Czornomorca. Po udanych występach w drużynach młodzieżowych już w wieku 17 lat zadebiutował w pierwszej drużynie klubu ze swojego miasta. Jego dobra gra została doceniona również przez selekcjonerów narodowych drużyn młodzieżowych Ukrainy. Mykola grał w kadrach U-17, U-19 i U-20 swojego kraju. Z tą ostatnią drużyną w 2019 roku w rozgrywanych nota bene w Polsce mistrzostwach świata U-20 zdobył złoty medal. Kontrakt nowego zawodnika został podpisany do końca czerwca 2023 roku. Mykola nie przypadkowo trafił do piłki. Jego ojciec, Wołodymyr Musolitin, także był piłkarzem. Podczas swojej kariery tata Mykoły dwa razy zdobył wicemistrzostwo Ukrainy oraz zaliczył 3 występy w reprezentacji swojego kraju.   Witamy na pokładzie! 💪https://t.co/ba7GSHVvLb — Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) November 25, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


25 LISTOPADA 2020, 15:33

Zapowiedź spotkania Ligi Narodów: Polska - Holandia

16 LISTOPADA 2020, 17:03

Arkadiusz Milik zasili Inter Mediolan?

12 LISTOPADA 2020, 15:04

Oficjalnie: Leszek Ojrzyński menedżerem Stali Mielec

12 LISTOPADA 2020, 12:45

Lech Poznań - Standard Liege, czyli gra o życie w grupie D

05 LISTOPADA 2020, 09:50

Oficjalnie: Blackburn Rovers wypożyczył Barry'ego Douglasa

17 PAŹDZIERNIKA 2020, 15:09

Szymon Czyż w kadrze meczowej Lazio Rzym

17 PAŹDZIERNIKA 2020, 13:41

Polska - Włochy: znamy składy

11 PAŹDZIERNIKA 2020, 19:19

Oficjalnie: Michał Chrapek przeniósł się do Piasta Gliwice

10 PAŹDZIERNIKA 2020, 14:38