NIEMCY



Niemcy

James Rodriguez w Bayernie Monachium - analiza transferu
Ruszamy z nowym cyklem, w którym będziemy analizować najciekawsze transfery okienka. Na początek James Rodriguez i jego przenosiny z Madrytu do Monachium. Zapraszamy do lektury!   Przed dwoma dniami oficjalnie ogłoszono porozumienie Realu Madryt z Monachijczykami w sprawie dwuletniego wypożyczenia (z opcją wykupu) Kolumbijczyka do klubu z Bawarii. Wcześniej niewiele wskazywało na ten ruch, więcej pisało się o zainteresowaniu Manchesteru United, Chelsea czy PSG, można się więc domyślać, że negocjacje przebiegły bardzo sprawnie. Co sprawiło, że do finalizacji doszło tak szybko i dlaczego obie strony czują się wygranymi?   Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Bayern zrobił deal roku i być może tak jest. Jak podaje "Marca", koszt tej operacji to 5 mln euro za każdy rok wypożyczenia i 40 mln za ewentualne wykupienie karty zawodnika. Ale czy Florentino Perez nie zna się na interesach? Real mógł czekać do końca okienka i oczekiwać lepszej oferty, jednak czekać nie chciano. Za rogiem jest już Ceballos i trzeba było mu pokazać, że jest dla niego miejsce. To na pewno znalazłoby się w Barcelonie, nie można więc było zwlekać. Dodatkowo Zinedine Zidane chce jak najszybciej wiedzieć, na kogo może liczyć w nowym sezonie. Florentino Perez nie mógł więc pozwolić sobie na stratę czasu i przyjął proponowane warunki. Dlaczego go satysfakcjonowały?   James był w Realu luksusowym zmiennikiem, ale bez większych szans na regularną grę w najważniejszych meczach, natomiast wysokość jego pensji i ogromne ambicje zaburzałyby doskonałą harmonię w ekipie Zidane’a. Brak konieczności wypłacania co sezon 6 milionowego wynagrodzenia oraz 5 milionów euro od Bayernu za zawodnika o niewielkim wpływie na siłę drużyny - to 11 milionów, których nie trzeba szukać, choćby na podniesienie kontraktów Isco czy Carvajala. Jeżeli Bawarczycy zdecydują się na transfer definitywny, cena za Jamesa wyniesie 50 mln euro, co aktualnie odpowiada jego wartości – nie ma więc mowy o tzw. frytkach. Po odejściu Kolumbijczyka, więcej minut dostanie Asensio czy Kovacić oraz umocni się także pozycja Isco. To zawodnicy charakteryzujący się większą wszechstronnością i poświęceniem na boisku, zapewne dlatego właśnie na nich postawił Zizou.   Sytuację tę świetnie wykorzystał Bayern Monachium. Niepośrednią rolę odegrał tu Carlo Ancelotti, dla którego transfer Jamesa był największym życzeniem – co wyznał Karl-Heinz Rummenigge. Panowie Ancelotti i Rodriguez znają się świetnie z Realu Madryt, gdzie współpracowali w sezonie 2014/2015, który pod względem indywidualnym był dla Jamesa świetny. Bayern zyskał więc zawodnika, który jeśli oprze się na nim grę, jest w stanie znów wejść na poziom z 2014 roku, kiedy wydawał się przyszłym zdobywcą Złotej Piłki. A jeśli się nie uda, to zaryzykowali tylko 10 mln euro plus wydatek na pensję. James bez wątpienia podnosi jakość Bayernu, potrafi asystować i świetnie bije stałe fragmenty gry, a do tego strzela sporo, jak na dziesiątkę, bramek.   Zmierzając do podsumowania. Real nie potrzebował Jamesa i nie osłabił się dotkliwie pozbywając się go. Wzmocnił jednak jednego z najgroźniejszych rywali w Lidze Mistrzów, do tego rządnego rewanżu za porażkę w ubiegłym sezonie. To, kto jest większym wygranym tej operacji, okaże się więc dopiero w drugiej połowie nadchodzących rozgrywek.


13 LIPCA 2017, 17:14
Niemcy

Usain Bolt będzie trenował z Borussią Dortmund
Jamajski sprinter chce zostać piłkarzem. Usain Bolt w ostatnim wywiadzie zdradził, że pojedzie na tygodniowe zgrupowanie z pierwszą drużyną Borussii Dortmund. - Tak, to prawda. Będę z nimi trenował i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to chciałbym na stałe zostać przy futbolu - powiedział multimedalista igrzysk olimpijskich. Przypomnijmy, że 30-latek wcześniej już miał przyjemność brać udział w pokazowaych treningach BVB czy Manchesteru United, ale w sierpniu planuje zakończenie kariery lekkoatletycznej i będzie chciał w stu procentach poświęcić się piłce nożnej, która jest jego drugą pasją. Oczywiście jego transfer do Borussii Dortmund jest niemożliwy, ale jak sam wcześniej przyznał, na początku chciałby występować na przykład w drugiej lidze francuskiej. - Mam ambicję, aby zostać jednym z 50 najlepszych piłkarzy na świecie, jeśli będę miał okazję regularnej gry. Chcę być napastnikiem, który zdobędzie co najmniej 20 bramek w sezonie. To idealny moment, by spróbować swoich sił w innej dyscyplinie - mówił reprezentant Jamajki. - Ligue 2? Myślę, że ta liga byłaby idealna na początku mojej kariery. Trzeba przecież od czego zacząć. Może nie od klubu z najwyższej półki, ale też nie od drużyny z ligi podwórkowej. Nie chcę grać w piłkę dla samej gry, pragnę wystąpić w drużynie z aspiracjami - dodał utytułowany sprinter.


28 CZERWCA 2017, 23:44

WIDEO






Stroje Bayernu Monachium na przyszły sezon [FOTO]

18 MAJA 2017, 15:48

Stroje Borussii Dortmund na przyszły sezon [FOTO]

18 MAJA 2017, 14:30

Manuel Neuer nowym kapitanem Bayernu Monachium

18 MAJA 2017, 14:14

Lucien Favre coraz bliżej Borussii Dortmund

16 MAJA 2017, 00:04

Julian Weigl wypada na kilka miesiący

13 MAJA 2017, 20:05

Ingolstadt drugim spadkowiczem Bundesligi

13 MAJA 2017, 18:13

Jubileuszowe trafienie Roberta Lewandowskiego w Bundeslidze [WIDEO]

13 MAJA 2017, 16:11

Javi Martinez doznał kontuzji podczas... spaceru w górach

10 MAJA 2017, 12:29