Transfery

David Alaba zaoferował się FC Barcelonie
28-latek pragnie po wielu latach opuścić mistrza Niemiec. Jak donosi masa serwisów piłkarskich, na czele z hiszpańskim "Sport", austriacki obrońca David Alaba po 12 latach pobytu w Bawarii pragnie zakończyć swą przygodę z Bawarczykami. Zawodnik ponoć jest sfrustrowany swoim miejscem w hierarchii ustalonej przez dyrektora Karla Heinza-Rummenige. Mianowice, sam zainteresowany oczywiście widzi siebie jako jednego z głównych kandydatów do niepodważalnego miejsca w podstawowej jedenastce, a nie tylko pojedynczego elementu roszad w zależności od poziomu oraz stylu rywala. Przez stosowanie rożnorakich rozwiązań taktycznych z wieloletniej nominalnej pozycji, czyli lewej flanki, doświadczonego defensora wygryzł młody Alphonso Davies, a na środku formacji obronnej ma on konkurencję w postaci wracającego po kontuzji Lucasa Hernandeza, równie faworyzowanego, co nieregularnego Jerome'a Boatenga oraz wszechstronnego i uniwersalnego mistrza świata z Francją Benjamina Pavarda. Tym samym przyparty do muru etatowy wykonawca rzutów wolnych do chwili, w której ten stały fragment gry wyćwiczył do niemalże perfekcji Robert Lewandowski poczuł, że to odpowiednia pora, by zmienić otoczenie. Jednakże problem w kwestii natychmiastowego opuszczenia Niemiec może leżeć po stronie Dumy Katalonii. Klub ma niemałe problemy finansowe, których prawdopodobnie nie da się rozwiązać do zamknięcia letniego okienka transferowego. Z tego też powodu Blaugrana proponuje Austriakowi podpisanie umowy za rok, po wygaśnięciu kontraktu, gdy ten byłby już wolnym zawodnikiem. Jedynie nagłe poprawienie budżetu mogłoby sprawić, że FC Barcelona zakontraktowałaby obrońcę już teraz. David Alaba rozegrał w trwającej kampanii 38 spotkań, w których dwukrotnie pokonał bramkarza rywali oraz tyle samo razy wykonywał kluczowe podanie. "Transfermarkt" wycenia byłego piłkarza m.in. Austrii Wiedeń, Hoffenheim czy Aspern na aż 65 milionów euro, co jest sporą kwotą jak na bocznego obrońcę.   David Alaba has offered himself to Barcelona again, a club he would like to play for before his career ends. Barça are looking at it but an operation seems unlikely this summer, although they would be keen if he leaves for free in 2021 [@sport] pic.twitter.com/W6MHhvUq6e — Bayern & Germany (@iMiaSanMia) July 30, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 19:45
Transfery

Oficjalnie: Pavels Steinbors golkiperem Jagiellonii Białystok
Nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok został Pavels Steinbors. Bramkarz, który do tej pory bronił barw Arki Gdynia, będzie występował z numerem jeden. Łotewski golkiper podpisał dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia o rok. Pavels Steinbors urodził się 21 września 1985 roku w Rydze. Swoje premierowe piłkarskie kroki stawiał w zespole z rodzinnego miasta, Skonto Ryga. W akademii tego klubu szkolił się do 2001, kiedy został włączony do kadry pierwszej drużyny. Nigdy nie dane mu było zadebiutować w tym zespole, choć był jego członkiem przez cztery lata. Przez cały okres swojego pobytu w stołecznej ekipie Pavels zanotował występy jedynie w drużynie rezerw. W 2005 roku rozstał się ze Skonto. Kolejnym klubem w karierze mierzącego 191 cm zawodnika był inny zespół ze stolicy Łotwy, FK Jurmala. Do niestniejącego już klubu Steinbors dołączył na początku 2005 roku. Łącznie barw drugiej ze stołecznych drużyn bronił przez nieco ponad trzy lata. W tym czasie zdołał uzbierać 43 występy, podczas których prezentował się z dobrej strony. Swoją formą przyciągnął wzrok zagranicznych klubów, które coraz chętniej spoglądały w jego kierunku. W spekulacjach medialnych przewijały się nazwy wielu klubów, zarówno z zachodu jak i wschodu Europy. Ostatecznie, na początku 2008 roku, najbardziej konkretne okazało się angielskie Blackpool, występujące wówczas na poziomie Championship, czyli drugim szczeblu rozgrywek. Anglicy przekonali zarówno zawodnika jak i klub do transferu, który został sfinalizowany w styczniu tamtego roku. Nowy golkiper spędził na Wyspach Brytyjskich ledwie kilka miesięcy, które nie okazały się dla niego udane. Podczas pobytu w The Tangerines nie dane było łotewskiemu zawodnikowi zadebiutować. Po sezonie 2012/2013 Pavels wrócił do Europy. Wówczas niespełna 27-letni zawodnik podpisał kontrakt z występującym wówczas w Ekstraklasie Górnikiem Zabrze. Na Śląsku urodzony w Rydze bramkarz grał przez kolejne dwa sezony. Przez cały okres swojego pobytu w zabrzańskiej drużynie był podstawowym bramkarzem, występując w 54 meczach ligowych oraz w trzech starciach pucharowych. Górnicy z Łotyszem w składzie zmagania ligowe w sezonie 2013/2014 zakończyli na piątym miejscu w tabeli, a w 2014/15 na siódmej lokacie. Przed startem sezonu 2015/2016 Pavels Steinbors po raz szósty w swojej karierze zdecydował się na zmianę klubu. Jego wybór padł na cypryjski zespół - Nea Salamina Famagusta. W tym klubie spędził całą kampanię 2015/2016, będąc raczej podstawowym zawodnikiem. Wystąpił w 14 spośród 26 spotkań ligowych podczas sezonu zasadniczego oraz w dwóch spotkaniach ligowych podczas rundy play-off. Razem z kolegami z zespołu zakończył ligową rywalizację na 6. miejscu. Po rocznym pobycie na Cyprze wychowanek Skonto Ryga zdecydował się po raz kolejny zmienić otoczenie. Wrócił do Polski, gdzie podpisał umowę z ówczesnym beniaminkiem Ekstraklasy, Arką Gdynia. To właśnie z gdynianami związany jest ostatni przed przenosinami do Jagiellonii etap kariery łotewskiego bramkarza i to z tym klubem reprezentant swojego kraju jest najbardziej utożsamiany. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem w Gdyni Steinbors spędził pełne cztery sezony, podczas których rozegrał łącznie 129 spotkań na wszystkich frontach. Bardzo cieszył się ze zdobycia Pucharu Polski w sezonie 2016/2017 oraz dwukrotnie ze zdobycia także Superpucharu Polski (w sezonach 2017/2018 oraz 2018/2019). Ponadto też jako zawodnik Arkowców rywalizował na europejskiej arenie, gdzie podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego po zaciętym i wyrównanym boju musieli uznać wyższość duńskiego FC Midtjylland. Dzięki występom w Arce Pavels stał się podstawowym bramkarzem Łotwy (dotąd 12 występów w kadrze), został również wybrany najlepszym piłkarzem na Łotwie w 2019 roku. Teraz będzie miał okazję udowodnić swoje bardzo duże umiejętności w barwach białostockiego klubu - Jagiellonii. Trenerem Jagi właśnie został były asystent Adama Nawałki, czyli Bogdan Zając.   🔝 Jest nam niezmiernie miło poinformować, że nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok został Pavels Steinbors❗️ Bramkarz 🇱🇻, który do tej pory bronił barw Arki Gdynia, będzie występował z numerem 1️⃣. Pavels, witamy w Jagiellonii!💛❤️Więcej ➡️ https://t.co/RqUqm9LCBr pic.twitter.com/Z83c7OfqX2 — Jagiellonia (@Jagiellonia1920) July 31, 2020 Bogdan Zając został nowym szkoleniowcem Jagiellonii Białystok. 47-letni szkoleniowiec związał się z "Żółto-Czerwonymi" rocznym kontraktem z opcją przedłużenia o kolejny rok 💛❤️. Trenerze witamy w Jagiellonii❗️Więcej ➡️ https://t.co/DMXElArcS6 pic.twitter.com/WVST9nnXls — Jagiellonia (@Jagiellonia1920) July 31, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 19:38
Transfery

Oficjalnie: Victor Osimhen rekordowym nabytkiem SSC Napoli
SSC Napoli zaprezentowało za pomocą swoich mediów społecznościowych najdroższy nabytek w historii nigeryjskiego napastnika Victora Osimhena. Zawodnik podpisał obowiązujący z klubem długoterminowy kontrakt ważny do 2025 roku. Według różnych źródeł Aurelio de Laurentiis ma wypłacać nowemu piłkarzowi około 3,5 mln euro za sezon gry wraz z premiami zawartymi w tym kontrakcie. Osimhen początkowo w ogóle nie brał wyjazdu do Włoch pod uwagę, z powodu znanych z rasistowskich incydentów włoskich kibiców. Uspokoił go jednak Kalidou Koulibaly - senegalski obrońca Napoli, namawiając go do gry na boiskach Seria A. Azzurri za swojego nowego goleadora musieli wyłożyć około 50 mln euro plus 7-8 mln ewentualnych bonusów oraz najprawdopodobniej karty zawodnicze dwóch piłkarzy: doświadczonego greckiego bramkarza Orestisa Karnezisa oraz kapitana Primavery Claudio Manziego. Jest to rekord transferowy Napoli, który do tej pory należał do Meksykanina Hirvinga Lozano, a wynosił on około 42 mln euro. Nigeryjczyk przychodzi do Włoch z francuskiego LOSC Lille, gdzie spędził ostatni rok rozgrywając naprawdę udany sezon. W rozgrywkach Ligue 1 przed przedwczesnym zakończeniem ligowych zmagań rozegrał 27 spotkań strzelając 13 bramek, tyle samo co brazylijski gwiazdor Neymar, dokładając do tego 5 asyst. W pozostałych rozgrywkach, czyli Lidze Mistrzów i rozgrywkach pucharowych we Francji rozegrał łącznie 11 meczów, dopisując do swojego dorobku bramkowego kolejnych 5 goli. 21-letni zawodnik rok temu przychodził do Lille z belgijskiego RSC Charleroi za około 14 mln euro, wcześniej przywdziewając barwy niemieckiego VfL Wolfsburg. Fachowy portal "Transfermarkt.de" wycenia szybkiego napastnika na 27 milionów €. Mało kto wie, że nigeryjski napastnik zdobył najwięcej bramek na Mistrzostwach Świata do lat 17 w 2015 roku, kiedy to jego reprezentacja wygrała cały turniej, a on sam strzelając 10 goli dostał koronę króla strzelców tamtego Mundialu zdobywając bramkę również w finale tego prestiżowego turnieju odbywającego się w Bułgarii. Przyjście nowego strikera przesądza raczej o odejściu reprezentanta Polski Arkadiusza Milika z drużyny spod Wezuwiusza. Według włoskich dziennikarzy transfer do Starej Damy stanął pod znakiem zapytania. Więcej info o sytuacji środkowego napastnika możecie przeczytać w naszym najnowszym artykule: Przyszłość Arkadiusza Milika wciąż niejasna   Welcome Victor👉 https://t.co/Gmi6FnvO21#WelcomeOsimhen💙 #ForzaNapoliSempre pic.twitter.com/miFie1wyoO — Official SSC Napoli (@sscnapoli) July 31, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 16:07
Transfery

Oficjalnie: Waldemar Sobota wraca do Śląska Wrocław
Długo wyczekiwany powrót stał się faktem. Waldemar Sobota po siedmiu latach znowu zagra w barwach WKS-u. Pomocnik związał się z wrocławskim klubem dwuletnią umową, w której zawarto także opcję przedłużenia o kolejny sezon. Urodzony w Ozimku piłkarz to postać doskonale znana wszystkim kibicom wrocławskiego klubu. W Śląsku występował w latach 2010-13, stając się jedną z ikon największych jego sukcesów. Zdobył komplet medali mistrzostw Polski, w tym ten najcenniejszy - złoty - w 2012 roku oraz sięgnął po krajowy Superpuchar. Jego widowiskowa gra oraz efektowne akcje sprawiły, że stał się jednym z ulubieńców kibiców Wojskowych. Do legendy przeszedł doskonały w jego wykonaniu dwumecz z Club Brugge w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Sobota grał kapitalnie, strzelił dwa gole i poprowadził Śląsk do awansu. W sumie dla Trójkolorowych rozegrał aż 120 meczów, zdobywając 19 bramek. Teraz będzie miał okazję jeszcze poprawić bilans. - Nasze wspólne rozmowy na temat powrotu Waldka do Wrocławia trwały już od dłuższego czasu. Jesteśmy szczęśliwi, że osiągnęliśmy porozumienie i zawodnik tak wysokiej klasy wzmocni nasz zespół. Doświadczenie Waldka z pewnością będzie bardzo cenne, zarówno na boisku, jak i poza nim, a jego wszechstronność pozwala mu z powodzeniem występować na kilku pozycjach, w tym również w środku pola – podkreśla Dariusz Sztylka, czyli dyrektor sportowy drużyny WKS-u. Jeszcze jako piłkarz Trójkolorowych Sobota trafił do reprezentacji Polski, w której zagrał łącznie 18 razy. Na swoim koncie ma m.in. występ w zwycięskim meczu z Niemcami ówczesnymi mistrzami świata w 2014 roku na Stadionie Narodowym. W latach 2013-2015 Sobota reprezentował Club Brugge, z którym zdobył Puchar Belgii oraz występował w Lidze Europy. Następnie przez pięć lat był zawodnikiem niemieckiego FC Sankt Pauli. Na poziomie 2. Bundesligi i w Pucharze Niemiec zaliczył w sumie 148 spotkań, okraszonych 15 golami. W niektórych meczach występował nawet z opaską kapitańską. Po wygaśnięciu umowy z niemieckim klubem, Waldemar Sobota podpisał dwuletni kontrakt z ukochanym WKS-em. - Towarzyszą mi wielkie emocje oraz nie mogę doczekać się, kiedy ponownie wybiegnę na boisko w koszulce Śląska. Mam duży sentyment do tego klubu i przez ostatnie siedem lat starałem się śledzić wszystkie doniesienia na temat WKS-u. Chcę jednak podkreślić, że jestem tu dlatego, bo znów chciałbym osiągać z tą drużyną sukcesy – mówi Waldemar Sobota. Waldek będzie grał z numerem 28.   Witaj w domu! 🇮🇹https://t.co/69hjED0h8w pic.twitter.com/q2bavQLEAd — Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) July 31, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 15:29

WIDEO






Transfery

Artur Boruc bardzo bliski powrotu do Legii Warszawa
W czwartek rano całą piłkarską Polskę obiegła informacja podana przez portal "Legia.net" o bardzo możliwym powrocie Króla Artura na ekstraklasowe boiska. Artur Boruc, pomimo tego, że klub z Łazienkowskiej opuścił w 2005 roku nigdy nie zapomniał o drużynie, z której wypłynął na szerokie wody uznanych zagranicznych lig. W czasie swojej udanej kariery bronił bramki jednego z dwóch najbardziej utytułowanych szkockich klubów - Celticu Glasgow, włoskiej ACF Fiorentiny oraz klubów znanych z angielskiej Premier League: FC Southampton i obecnego pracodawcy, z którym kontrakt wygasa właśnie z końcem lipca - Bournemouth. Wisienki po nieudanej walce o utrzymanie w angielskiej elicie w następnym sezonie będą próbowały walczyć o awans w Championship. Boruc w tym sezonie nie rozegrał ani jednej minuty w bramce Bournemouth, znanego jako Wisienki. Spekulacje o powrocie ogłaszano już kilka tygodni temu, lecz wielu dziennikarzy zaprzeczało takiemu obrotowi spraw twierdząc, że popularny Borubar nie powróci do ojczyzny, nawet jeśli jego klub spadnie z Premier League, wśród nich był między innymi Mateusz Borek. Sytuacja się nieco zmieniła i powrót Boruca do Legii jest bardzo prawdopodobny. Zarówno Dariusz Mioduski i pierwszy trener Wojskowych - Aleksandar Vuković w swoich wypowiedziach dawali jasny sygnał, że z chęcią widzieliby doświadczonego golkipera w klubie. Kibice warszawskiej Legii od lat czekają na powrót 40-letniego już bramkarza, wciąż wierząc, że z pewnością wspomoże swoją ukochaną drużynę. Według zaufanego, będącego blisko klubu portalu "Legia.net", finalizacja transferu jest blisko. W piątek Boruc odbędzie testy, a umowa miałaby zostać podpisana już w weekend, najpóźniej w poniedziałek. Po opuszczeniu Mistrza Polski przez młodego Radka Majeckiego, drużyna najpilniej potrzebowała właśnie wzmocnienia najmniej wdzięczniej pozycji na boisku, czyli golkipera. Do gry w Legii przymierzano byłego Legionistę - Dusana Kuciaka oraz bośniackiego bramkarza, czyli Ibrahima Sehicia. Jednak powrót 65-krotnego reprezentanta naszego kraju jest spełnieniem marzeń dla warszawskich kibiców. Boruc w ciągu całej swojej profesjonalnej, klubowej kariery rozegrał 514 spotkań, 552 razy wyciągając piłkę z siatki. Czyste konto udało mu się zachować w aż 192 meczach i zdobył również jedną, pamiętną bramkę w meczu z Widzewem Łódź.   Szykuje się wielki powrót na Ł3 🙌https://t.co/6Kd3naaJWW — Legia.Net (@LegiaNet) July 31, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 13:29

Transfery

Chelsea i Bayern Monachium po Marca-Andre ter Stegena
28-latek nie może dogadać się z władzami Blaugrany. Jak możemy wyczytać w doniesieniach portalu "90min.com", dwa kluby będą próbowac skorzystać na tym, że jeden z najlepszych, a co za tym idzie także najdroższych bramkarzy na świecie, Niemiec Marc-Andre ter Stegen, od kilku miesięcy odrzuca oferty przedłużenia umowy, którą do 30 czerwca 2022 roku ma podpisaną z wicemistrzem Hiszpanii, FC Barceloną. Drużyna ta nie ma zamiaru wypuszczać swojego asa defensywy, któremu w znakomitej większości mimo słabego sezonu mogą zawdzięczać drugą pozycję w La Liga Santander. Chętnych na zakontraktowanie golkipera nie brakuje, a swe zainteresowanie potwierdził mistrz Niemiec, Bayern Monachium oraz czwarta drużyna Premier League, londyńska Chelsea. Oba kluby mają ogromny interes w tym, by pozyskać wychowanka Borussii Moenchengladbach. Niemiecki zespół ma od dłuższego czasu problem z dyspozycją niegdyś niewątpliwie najlepszego bramkarza globu, już 33-letniego Manuela Neuera. Mimo, iż ostatni sezon wydawał się lepszy w porównaniu do wcześniejszych dwóch kampanii, tak jego dyspozycja nie jest już tak regularna i błyskotliwa, jak miało to miejsce przed laty. Wraz z pozyskaniem młodego Aleksandra Nuebela, zarząd stara się dać bohaterowi nieudanego rajdu w meczu z Koreą Południową na MŚ 2018, że jego czas powoli dobiega końca. Jeszcze ciekawiej sytuacja ma się w przypadku The Blues. Miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie zostało przez nich wyszarpane w ostatniej kolejce kosztem Leicester City, lecz na pewno w tym względnym sukcesie nie pomagał przez długi czas Kepa Arrizabalaga. Z perspektywy czasu wydane pieniądze na ex-piłkarza Athleticu Bilbao nie mają pokrycia w jego formie. Multum nieprzemyślanych, a czasem żeby nie powiedzieć głupich decyzji sprawiło, że w oczach szkoleniowca Franka Lamparda stracił on uznanie. Jednak warto zaznaczyć, iż w przypadku niepowodzenia w ściągnięciu bramkarza Barcelony, na radarze ekipy ze Stamford Bridge są także Jan Oblak z Atletico Madryt oraz Andre Onana z Ajaxu Amsterdam, gdzie ten drugi przykuł również uwagę Bayeru Leverkusen. Cel klubu ze stolicy Anglii jest jeden - nieważne kim, trzeba zastąpić Hiszpana, który jest niewypałem. Marc-Andre ter Stegen rozegrał jak dotąd w sezonie 44 spotkania. Wpuścił w nich aż 41 bramek i zachował 17 czystych kont, jednak większość straconych goli to efekt niefrasobliwości reszty formacji defensywnej Blaugrany. "Transfermarkt" wycenia 28-letniego zawodnika na astronomiczną kwotę aż 72 milionów euro.   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 09:01

Transfery

Kluby z całego świata biją się o Williana
31-latek niemal na pewno zmieni klubowe barwy. Wcześniej informowaliśmy o zainteresowaniu usługami Brazylijczyka ze strony miastowego rywala Chelsea Londyn, Arsenalu. Posunięcie to wydawało się o tyle realne, że rok temu na tej samej zasadzie na Emirates Stadium trafił bardzo dobry kolega z reprezentacji wspomnianego skrzydłowego, David Luiz. Teraz jednak sytuacja nie jest już tak klarowna jak pierwotnie przypuszczano. Agent piłkarza Kia Joorabchian potwierdził dla "Talksport", że jego klient ma na stole dwie oferty z Premier League oraz trzy lukratywne propozycje spoza Anglii. Jeżeli chodzi o rodzime kierunki, to sprawa jest jasna: członek kadry Canarinhos ma pozostać w stolicy, a wybór jest między nową umową z The Blues, a dołączeniem do The Gunners. Odnośnie pozostałych klubów, podejrzewa się, że FC Barcelona ponownie chce włączyć się do walki o kartę zawodniczą skrzydłowego. Zaś ostatnim możliwym przyszłym pracodawcą pozostaje występujący w MLS zespół Davida Beckhama, Inter Miami. Nie udało się dotąd ustalić tożsamości ostatnieigo chętnego, jednak mimo to doświadczony gracz ma możliwość przebierania w ofertach. Sam zainteresowany jednak z chłodną głową podchodzi do całej sytuacji, o czym wspomniał przekazując swemu agentowi: "Pragnę zakończyć sezon w Chelsea i dzień po tym, jak się zakończy podejmę ostateczną decyzję". Biorąc pod uwagę, że niemal na pewno do rozegrania ekipie z Londynu pozostały dwa mecze: finał FA Cup z Arsenalem oraz rewanż w 1/8 Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (0:3 w pierwszym meczu), decyzję Brazylijczyka poznamy już zaraz. Willian jak dotąd w trwającej kampanii w 47 spotkaniach zdobył 11 goli i zaliczył 9 asyst. "Transfermarkt.de" wycenia przywdziewającego w przeszłości trykoty m.in. brazylijskich Mauaense oraz Corinthians, ukraińskiego Szachtara Donieck czy rosyjskiego Anży Machaczkała piłkarza na kwotę mniej więcej 22,5 miliona euro.   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


31 LIPCA 2020, 08:34

Transfery

Przyszłość Arkadiusza Milika wciąż niejasna
Włoscy dziennikarze podają coraz więcej nowych informacji o niemal przesądzonym już rozstaniu się Arkadiusza Milika z ekipą SSC Napoli. Aurelio de Laurentiis w ciągu kliku najbliższych dni ma ogłosić największy transfer w historii neapolitańskiego klubu. Victor Osimhen ma zostać nowym egzekutorem Azzurrich. Według doniesień koszt transferu ma wynieść około 50 mln euro i karty zawodnicze dwóch zawodników Napoli. Ta transakcja praktycznie przesądza o końcu przygody 26-letniego napastnika z drużyną prowadzoną przez Gennaro Gattuso, który w ostrych słowach wypowiedział się o ostatnim występie polskiego reprezentanta w decydującym o występach w europejskich pucharach meczu z Interem Mediolan przegranym przez drużynę z Neapolu 0:2. Włoscy dziennikarze również nie osczędzają Polaka, którego dyspozycja ostatnio nie wygląda najlepiej. - Czteroletni pobyt Milika w Neapolu dobiega końca w najgorszy możliwy sposób. Polak ryzykuje trwałe zrujnowanie tego okresu, podczas którego doznał dwóch kontuzji. Napastnik zawsze jest na celowniku krytyków, jest pod presją. Dwie kontuzje w obu kolanach pokazały bezlitośnie, jakiego dużego pecha miał w fundamentalnym etapie swojej kariery. Kilka ostatnich meczów to była gra nieprzyzwoita w porównaniu do poziomu napastnika, który w odpowiednim środowisku wciąż ma wiele do powiedzenia. Nie w Neapolu, na miłość boską. Między wymówkami, kontuzjami, Mertensem i presją, musi znaleźć tylko inny zespół. To będzie najlepsza rzecz dla niego i dla Napoli. Zostawi po sobie słodko-gorzki smak po czteroletnich występach. Miał być spadkobiercą m.in. Edinsona Cavaniego i Gonzalo Higuaina, a nigdy tak się nie stało - napisał Claudio Russo. Transfer do Starej Damy stanął pod znakiem zapytania, ponieważ pomimo tego, że Milik dogadał z Juventusem indywidualny kontrakt, to kluby nie mogą dojść do porozumienia w kwesti ceny za piłkarza. Juventus nie chce płacić żądanych przez Aurelio de Laurentiisa 50 mln euro. Zamiast gotówki włodarze z Turynu proponują wymianę na włoskiego skrzydłowego Federico Bernardeshiego. Zobaczymy, co na to powie SSC Napoli, gdyż chęć sprowadzenia zawodnika wyraziły również Atletico Madryt, a także Tottenham Hotspur. Z kolei "Corriere dello Sport" donosi o możliwej wymianie na linni Neapol-Rzym. Do drużyny AS Romy miałby powędrować właśnie Milik, a w przeciwną stronę turecki skrzydłowy 23-letni Cengiz Ünder. Z pewnością nadchodzące dni będą decydujące dla polskiego napastnika i ekscytujące dla polskich kibiców, ponieważ odejście strzelca z klubu rozgrywającego swoje mecze pod Wezuwiuszem jest niemalże formalnością, które niedługo zostanie ogłoszone.   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


30 LIPCA 2020, 23:09

Transfery

Manchester United albo Juventus nowym zespołem Raula Jimeneza
29-latek ma dołączyć do Czerwonych Diabłów lub Bianconerich. Jak możemy przeczytać w jednym z multum artykułów w serwisie "Newsnow", napastnik Wolverhampton czuje, że reprezentowany przez niego poziom przewyższa realia ośmej drużyny zakończonego sezonu Premier League i zgłasza otwarcie chęć opuszczenia klubu. Sytuację tę wykorzystać chce Manchester United, któremu przyda się kolejny nominalny napastnik w przypadku wymuszonej absencji Marcusa Rashforda. Ofensywa Red Devils po przyjściu Bruno Fernandesa zaczyna funkcjonować naprawdę znakomicie, a taki transfer na pewno podbiłby dodatkowo jakość ofensywy ekipy, która zajęła miejsce na najniższym stopniu na podium w walce o puchar angielskiej ekstraklasy. Jedynym realnym kłopotem w uzyskaniu porozumienia może być cena, jaką trzebaby zapłacić Wilkom. Mowa tutaj o aż 80 milionach euro, a taka suma z pewnością zablokowałaby na dobre trwające już naprawdę długo negocjacje ze skrzydłowym Borussii Dortmund - Jadonem Sancho. Swego czasu dochodziły nas również słuchy o obserwacjach strikera przez Juventus Turyn, jednak w tym momencie bliżej Meksykaninowi do Manchesteru United. Z Juventusem łączony jest też między innymi Arek Milik. Raul Jimenez w przeciągu całego sezonu rozegrał dla The Wolves aż 53 spotkania we wszystkich rozgrywkach. Uzyskał w nich imponujący wynik 26 bramek oraz 10 asyst. "Transfermarkt" wycenia 29-latka na kwotę mniej więcej 40 milionów euro.   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


30 LIPCA 2020, 22:03

Monchu trafi do Sassuolo Calcio?

30 LIPCA 2020, 19:17

Bournemouth zaakceptowało ofertę od Manchesteru City za Nathana Ake

30 LIPCA 2020, 16:24

Oficjalnie: Dwie nowe twarze w Wiśle Płock

30 LIPCA 2020, 12:33

Oficjalnie: Brighton & Hove Albion pozyskuje Joela Veltmana

29 LIPCA 2020, 23:42

Everton zagiął parol na Jeremiego Bogę

29 LIPCA 2020, 22:38

Borja Mayoral wzbudził zainteresowanie Lazio Rzym

29 LIPCA 2020, 21:54

Oficjalnie: Josip Juranović wzmocnieniem Legii Warszawa

29 LIPCA 2020, 18:28

Oficjalnie: Chima Okoroji przeszedł do SC Paderborn 07

29 LIPCA 2020, 17:17