Polska

Poważne zmiany w pionie sportowym Legii Warszawa
Zgodnie z wcześniejszą deklaracją prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski wyciąga wnioski po odpadnięciu mistrza Polski z europejskich pucharów i słabej grze na początku sezonu. Po analizie przyczyn porażek zdecydował się przebudować personalnie i organizacyjnie zaplecze sportowe Legii Warszawa. Ivan Kepcija oraz Viktor Bezhani definitywnie odchodzą z pionu sportowego, a swoją funkcję w sztabie przestaje pełnić również Kresimir Sos (obecnie drugi trener przygotowania fizycznego). Jednocześnie Radosław Kucharski, dotychczasowy szef skautingu, został powołany na funkcję dyrektora sportowego, który będzie odpowiedzialny za cały pion pracujący na rzecz pierwszego zespołu. Wicedyrektorem sportowym, a zarazem szefem skautingu został natomiast Tomasz Kiełbowicz, wieloletni piłkarz Wojskowych. Ważną rolę w pionie sportowym pełnić będzie także Jacek Zieliński, dyrektor akademii Legii, nadzorujący obszar szkolenia oraz drugiej drużyny. - Zanim wyciągnęliśmy wnioski personalne chcieliśmy dobrze zrozumieć, jakie błędy zostały popełnione. Szczegółowo przeanalizowaliśmy sytuację i wiemy, że kluczowym błędem była budowa sztabu w oparciu o niedoświadczone osoby. Zabrakło też nadzoru, skutecznej weryfikacji pracy sztabu przez osoby za to odpowiedzialne w pionie sportowym oraz przepływu informacji ze ścisłego zaplecza zespołu do władz klubu. W obszarze ściśle sportowym wiemy, iż drużyna nie została dobrze przygotowana fizycznie i dzisiaj wciąż ponosimy tego koszty. Podjęto też niepotrzebne ryzyko zmiany systemu gry bez odpowiedniego przygotowania - mówi prezes Legii Warszawa, Dariusz Mioduski.   Zmiany w pionie sportowym Legii Warszawa https://t.co/zZMoKngfIC — Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 5 września 2018


05 WRZEŚNIA 2018, 19:56
Polska

Poważne zmiany w pionie sportowym Lecha Poznań
Duże roszady w zespole ze stolicy Wielkopolski. Tomasz Rząsa zostanie nowym dyrektorem sportowym Lecha Poznań. Utytułowany i doświadczony były piłkarz oraz członek mistrzowskiego sztabu szkoleniowego Kolejorza z sezonu 2014/15 od ponad roku był jednym z dyrektorów Akademii Lecha. Funkcję szefa skautingu obejmie natomiast Jacek Terpiłowski, w ostatnich latach szef działu analiz działającego przy pierwszej drużynie. To doświadczony profesjonalista, bardzo ceniony przez wszystkie sztaby szkoleniowe na przestrzeni minionych 8 lat. - To nasza wielka przewaga, że możemy sięgać po ludzi odpowiednich i znakomicie przygotowanych do pracy wewnątrz klubu. Przemawiają za nimi zarówno wiedza, umiejętności jak i znajomość otoczenia. Co ważne: znamy ich przede wszystkim my, wiemy czego można się po nich spodziewać oraz zostali sprawdzeni w boju - mówi wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski. Tomasz Rząsa to człowiek, którego kibicowi piłkarskiemu w zasadzie nie trzeba przedstawiać. Doświadczony były zawodnik m.in. Partizana Belgrad, Feyenoordu Rotterdam (z którym w 2002 roku zdobył Puchar UEFA), a także 38-krotny reprezentant Polski. Do Kolejorza trafił we wrześniu 2014 roku w roli asystenta trenera Macieja Skorży, na koniec kampanii Lech Poznań świętował zdobycie tytułu Mistrza Polski.   💥 Tomasz Rząsa dyrektorem sportowym @LechPoznan, Jacek Terpiłowski szefem skautingu! Powodzenia Panowie! #MocniRAZEM 🔵⚪️Więcej: https://t.co/ln4FdVtvHo pic.twitter.com/IHImTze03t — Lech Poznań (@LechPoznan) 29 sierpnia 2018


29 SIERPNIA 2018, 14:40
Polska

Oficjalnie: Sandro Kulenović na dłużej w Legii Warszawa
Utalentowany 18-letni chorwacki napastnik przedłużył kontrakt z Legią Warszawa o trzy lata, czyli do końca czerwca 2021 roku. - Mam tutaj wszystko, żeby się rozwijać. Legia jest dla mnie idealnym klubem - mówi Sandro Kulenović. Kulenović zadebiutował w pierwszym zespole Legii Warszawa w wyjazdowym meczu I rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Cork City. Na Łazienkowską Chorwat trafił przed sezonem 2016/17. Przez pierwszy rok swojego pobytu w klubie występował w trzecioligowych rezerwach, zdobywając 8 bramek w 26 meczach. Grał również w fazie grupowej UEFA Youth League (młodzieżowej Ligi Mistrzów), gdzie należał do wyróżniających się zawodników, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Większość juniorskiej kariery Kulenović spędził w akademii Dinama Zagrzeb, słynącej z kształcenia piłkarzy światowej klasy, którzy stali się gwiazdami najmocniejszych lig w Europie. W ubiegłym sezonie nastoletni napastnik był wypożyczony do młodzieżowej drużyny Juventusu. W zespole do lat 19 najbardziej utytułowanego włoskiego klubu wystąpił w 13 meczach. Wielokrotnie trenował z pierwszą drużyną mistrza Italii, u boku takich sław jak Mario Mandżukić, Paolo Dybala, Gianluigi Buffon czy Giorgio Chiellini. - Podpisanie nowego kontraktu to dla mnie dowód zaufania ze strony klubu, za który bardzo dziękuję. Cieszę się, że trafiłem do Legii, do Warszawy, to kolejny etap w mojej karierze, która w tym miejscu powinna rozwijać się najpełniej. Jestem cierpliwy, ale będę walczył o miejsce w składzie. Trenując w Juventusie z moim idolem, Mario Mandżukiciem, wiele się nauczyłem. Teraz chcę pokazać swoje umiejętności - mówi Kulenović.   Sandro Kulenović z nowym kontraktem! ✍2⃣0⃣2⃣1⃣➡ https://t.co/rnv8emIsFVFot. @j_prondzynski pic.twitter.com/fb0deobR79 — Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 22 sierpnia 2018


22 SIERPNIA 2018, 20:07
Polska

List Dariusza Mioduskiego do kibiców Legii Warszawa
Właściciel oraz prezes zarządu Legii Warszawa Dariusz Mioduski za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej popularnych Wojskowych wystosował list skierowany do sympatyków stołecznej drużyny w związku z ostatnimi niepowodzeniami ekipy prowadzonej aktualnie przez Ricardo Sa Pinto. Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić. Tak jak i Wy, czuję rozgoryczenie, złość i wstyd. W poprzednim sezonie trzeci raz z rzędu zdobyliśmy mistrzostwo Polski, ale popełniliśmy też błędy. Największym było to, że sztab szkoleniowy na nowy sezon oparliśmy na trenerze bez wystarczającego doświadczenia. Porażka w pucharach europejskich to przede wszystkim konsekwencja tej decyzji. Dlatego w ostatnich dniach zatrudniliśmy trenera z dużym, niepodważalnym doświadczeniem i charyzmą. Wierzę, że przywróci naszej drużynie waleczność i charakter, bo tego właśnie brakowało jej najbardziej. Odkąd przejąłem pełną odpowiedzialność za Legię byłem przekonany, że moją rolą jest zapewnić wszystkim w Klubie jak najlepsze warunki do pracy. Zawsze, jako właściciel i prezes Legii Warszawa, starałem się wywiązać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Ale ostatnie mecze - z mistrzem Luksemburga, a wcześniej z mistrzem Słowacji - pokazały, że moje założenia były błędne. Zapewniając piłkarzom warunki na wysokim europejskim poziomie mam też prawo wymagać pełnego zaangażowania. Tymczasem przegraliśmy z klubami, które mogą nam pozazdrościć warunków do pracy pod każdym względem. Z klubami, które mogłyby tylko pomarzyć o budżecie, wynagrodzeniach oraz wydatkach transferowych na poziomie Legii. Dlatego mam świadomość, że musimy wyciągnąć dużo głębsze wnioski z ostatnich porażek niż tylko zmiana na stanowisku trenera. Wszyscy, także ja, musimy pokazać, że zasłużyliśmy na to, żeby pracować i zarządzać dziś klubem o ponad stuletniej historii. W najbliższych tygodniach dokładnie przeanalizujemy nasze dotychczasowe działania w całym pionie sportowym Legii i w razie potrzeby dokonamy niezbędnych zmian. Konsekwencje finansowe związane z odpadnięciem z rozgrywek europejskich na tym poziomie oznaczają też, że będziemy musieli ograniczyć koszty i wolniej się rozwijać w wielu obszarach działalności Klubu. Jesteśmy jednak na tę sytuację odpowiednio przygotowani. Jednocześnie nie pozwolimy, aby obniżyły się nasze sportowe aspiracje. Legia jest Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Polski i naszym obowiązkiem jest walczyć o obronę tych trofeów w obecnym i każdym kolejnym sezonie. Walczyć z pełnym zaangażowaniem, dając z siebie wszystko na boisku. Dlatego jeszcze raz przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich. To trudny moment, ale tym bardziej liczymy teraz na Wasze wsparcie, bo Legia jest dla kibiców i dzięki kibicom. Jesteśmy największym polskim klubem, dlatego nasze porażki oraz problemy cieszą bardzo wielu. Krytykujcie nas, gdy na to zasługujemy, ale także wspierajcie, bo Legia gra dalej, a jedyną odpowiedzią na radość naszych przeciwników są zwycięstwa. Wielkie kluby są silne także dzięki temu, że w trudnych chwilach potrafią się zjednoczyć.   List prezesa Dariusza Mioduskiego do kibiców Legii Warszawa https://t.co/v29mgUoECz — Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 17 sierpnia 2018


17 SIERPNIA 2018, 21:33
Polska

Oficjalnie: Ricardo Sa Pinto menedżerem Legii Warszawa
Ricardo Sa Pinto został pierwszym trenerem Legii Warszawa. 45-letni szkoleniowiec, który w swojej karierze prowadził m.in. Sporting Lizbona i Standard Liege, a w przeszłości był świetnym napastnikiem reprezentacji Portugalii, podpisał z mistrzem Polski trzyletni kontrakt. Pracę szkoleniową Ricardo Sa Pinto rozpoczął w 2012 roku w Sportingu CP - klubie, w którym został legendą jako piłkarz znany z waleczności oraz zaciętego charakteru. Na ławce trenerskiej Lwów zadebiutował meczem z Legią Warszawa w 1/16 finału Ligi Europy, które zakończyło się remisem 2:2. W rewanżu lepszy okazał się zespół ze stolicy Portugalii (1:0), który w tamtej edycji doszedł do półfinału, eliminując po drodze m.in. Manchester City. Dla Sportingu było to największe osiągniecie w ostatniej dekadzie. W ubiegłym sezonie 45-letni Portugalczyk prowadził jeden z najbardziej utytułowanych belgijskich zespołów - Standard Liege, z którym zdobył wicemistrzostwo i Puchar Belgii, po roku przerwy awansując do europejskich pucharów. W jego trenerskim CV znajdują się również takie kluby jak Crvena Zvezda Belgrad (wicemistrzostwo Serbii), greckie OFI Kreta i Artomitos FC, saudyjskie Al-Fetah i portugalskie CF Os Belenenses (w fazie grupowej Ligi Europy 2015/16 mierzyło się z Lechem Poznań). W roli szkoleniowca prowadził kluby łącznie w ponad 180 meczach. Wraz z przyjściem portugalskiego szkoleniowca do stołecznego klubu dołączy jego trzech współpracowników. Funkcję asystenta trenera pełnić będzie 39-letni Rui Mota. Szkoleniowcy współpracowali ze sobą w greckim Atromitos FC, w saudyjskim Al Fateh oraz w Standardzie Liege, gdzie w sezonie 2017/2018 zdobyli z drużyną wicemistrzostwo i Puchar Belgii.   Oficjalnie: Ricardo Sa Pinto trenerem Legii Warszawa.➡ https://t.co/j9vTahzmMb pic.twitter.com/AorIxD271z — Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 13 sierpnia 2018


13 SIERPNIA 2018, 16:33
Polska

Górnik Zabrze zarobił na Rafale Kurzawie
Prezes Górnika Zabrze Bartosz Sarnowski wypowiedział się na temat kulisów przeprowadzki Rafała Kurzawy z Roosevelta do Amiens. Co ciekawe, był to transfer gotówkowy, a nie jak wcześniej przewidywano darmowa transakcja. Dla wielu kibiców informacja o tym, że Rafał Kurzawa nie odszedł do Francji na zasadzie wolnego transferu jest sporym zaskoczeniem.Z pewnością. W mediach funkcjonował przekaz, że kontrakt piłkarza z Górnikiem wygasł 30 czerwca i Rafał odszedł od nas za darmo. Pierwsza część oczywiście się zgadza, poprzednia umowa faktycznie wygasła ostatniego dnia czerwca. Druga już nie, bowiem ostatecznie podpisaliśmy z Rafałem nowy kontrakt. Proszę zdradzić szczegóły?Przede wszystkim powiem, dlaczego tak się stało. Obie strony mają do siebie duży szacunek. Rafał Kurzawa spędził w klubie wiele lat, bez jego fantastycznej gry trudno byłoby drużynie po latach wrócić do europejskich pucharów. Z drugiej strony to tutaj dostał szansę rozwoju, spędził na Roosevelta niemal całe dorosłe życie i zawsze mógł liczyć na klub. Dlatego w okresie, kiedy Rafał szukał nowego pracodawcy, a z różnych przyczyn trochę to trwało, doszliśmy do porozumienia. Rafał podpisał z nami nowy kontrakt. Przyznam szczerze, że już kilka miesięcy temu wspólnie myśleliśmy o takim rozwiązaniu. Teraz nadszedł czas na upublicznienie tej informacji.Rafał Kurzawa już w maju jednoznacznie stwierdził, że chce spróbować sił w zagranicznym klubie. Tym bardziej było to oczywiste po tym, jak z dobrej strony pokazał się na mistrzostwach świata. Podpisaliśmy kontrakt, by w razie - odpukać - różnych problemów, które zawsze mogą się pojawić, miał gdzie trenować i grać. W ostateczności, gdyby nie znalazł nic, z czego byłby w pełni zadowolony, mógł zostać u nas na pół roku i szukać klubu w zimowym okienku. Zawodnikowi z kolei zależało na tym, by klub, w którym grał tyle lat, dostał za niego rekompensatę finansową. Oczywiście cały czas miał wolną rękę na poszukiwanie nowego pracodawcy. Dlatego, póki nie znalazł klubu, nie informowaliśmy o tym, że do podpisania umowy z Amiens miał z nami ważny kontrakt. Obie strony chciały takiego rozwiązania, i obie je uszanowały. Ustaliliśmy, że upublicznimy tę wiadomość, kiedy Rafał Kurzawa podpisze kontrakt. Minęło kilka dni, piłkarza niebawem czeka debiut w lidze mistrzów świata, więc uznaliśmy, że to dobry moment, by przedstawić stan faktyczny. Czyli, po transferze Damiana Kądziora i Mateusza Wieteski, Rafał Kurzawa jest to trzecim piłkarzem, który odszedł z Zabrza tego lata za gotówkę.Tak. Sumy otrzymanej za Rafała oczywiście nie mogę podać, ala dla Górnika to na pewno jest to korzystniejsze rozwiązanie niż odejście zawodnika bez kwoty odstępnego. Od siebie dodam, że to nie tylko świetny piłkarz, ale bardzo poukładany i sympatyczny człowiek. Żałujemy, że nie ma go już w Górniku, ale też mamy świadomość, że dla swojego rozwoju powinien szukać nowych wyzwań. Trafia do Ligue 1, jednej z lepszych lig w Europie. Wierzymy, że sobie poradzi, a Amiens będzie trampoliną do jeszcze bardziej klasowego klubu. To także ważne dla Górnika. Przykłady Damiana Kądziora, Rafała Kurzawy, ale też kilku innych zawodników pokazują, że z Górnik jest dziś najlepszym w polskiej lidze miejscem do szybkiego rozwoju. Niech więc wspomniani piłkarze robią nam dobrą reklamę, a przykład Rafała, który z Zabrza trafił do kadry i na mistrzostwa świata, inspiruje młodych piłkarzy, na których w Górniku stawiamy. Nie muszę dodawać, że drzwi klubu są dla niego zawsze otwarte i mam nadzieję, że znajdzie czas, by nas odwiedzić. Zawsze będzie tu mile widziany.   Czas na upublicznienie tej informacji: Rafał Kurzawa odszedł do @AmiensSC za gotówkę, ponieważ wcześniej podpisał nowy kontrakt z Górnikiem.Więcej informacji tutaj 👉https://t.co/LWxrmeELYm — Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) 10 sierpnia 2018


10 SIERPNIA 2018, 20:57

WIDEO






Polska

Paweł Brożek będzie trenował z Wisłą Kraków
35-latek po krótkiej przerwie wraca na Reymonta. Wisła Kraków za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej poinformowała o tym, że Paweł Brożek od poniedziałku rozpocznie treningi z utytułowaną drużyną, po których być może ponownie zwiąże się z Białą Gwiazdą. Jeżeli środkowy napastnik pokaże się z dobrej strony, to podpisze kontrakt. - Paweł miał duże wątpliwości. To my wyszliśmy do niego z inicjatywą, ponieważ taka jest potrzeba chwili. Rzeczywiście, cała ceremonia pożegnania Pawła, sposób w jaki odszedł z klubu, na pewno jest miłym wspomnieniem. Potrzebowaliśmy czasu, aby go przekonać do tego, że to nie jest moment, aby zakończył grę, lecz pomógł klubowi - powiedział Maciej Stolarczyk. - To Wisła Kraków, klub, który nie jest mu obojętny, stąd taka decyzja. Zobaczymy, jak dalej potoczy się sytuacja i jak będzie to wyglądało w przyszłości. Pierwszy krok został wykonany. Paweł rusza się cały czas, jest w formie, nie jest to zawodnik, który tylko siedzi przed telewizorem oraz zajada smakołyki. Po badaniach określimy poziom przygotowania i wdrożymy odpowiedni trening - dodał trener Białej Gwiazdy.   #Stolarczyk: Od poniedziałku treningi z Wisłą wznowi Paweł Brożek. Po serii przygotowań zdecydujemy, czy ponownie zwiąże się on z Białą Gwiazdą.#konferencjalive #WISWPŁ — Wisła Kraków SA (@WislaKrakowSA) 9 sierpnia 2018


09 SIERPNIA 2018, 14:56

Polska

Oficjalnie: Rafał Wolski na dłużej w Lechii Gdańsk
Występujący na pozycji pomocnika Rafał Wolski (obecnie kontuzjowany) przedłużył swój kontrakt z Lechią do 30 czerwca 2021 roku. Wolak, jak mówią na niego koledzy, związany jest z pomorskim klubem od 4 lipca 2016 roku. W trakcie swojego pobytu w Gdańsku zagrał w biało-zielonych barwach 47 razy, zdobywając trzy bramki i zaliczając dziewięć asyst. Na początku swojej kariery piłkarskiej Wolski występował w młodzieżowych drużynach warszawskiej Legii, a w sezonie 2010/2011 doczekał się debiutu w pierwszym zespole w Ekstraklasie, z którym dwukrotnie sięgnął po Puchar Polski. W stolicy grał do 2012 roku, zaliczając w sumie 25 meczów w Ekstraklasie, w których strzelił sześć goli oraz zanotował dwie asysty. Z Legii 20-letni wówczas Wolski trafił do Fiorentiny. Został z niej wypożyczony najpierw do Bari, a następnie do belgijskiego KV Mechelen. Na początku 2016 roku Rafał Wolski wrócił do polskiej Ekstraklasy i zasilił szeregi Wisły Kraków, której barw bronił przez jedną rundę. W krakowskim zespole zagrał w 14 meczach, w których strzelił cztery gole i zaliczył siedem asyst. 25-letni ofensywnie usposobiony pomocnik jest także reprezentantem Polski, gdzie zagrał w siedmiu spotkaniach, zdobywając jednego gola. W lipcu 2016 roku związał się z gdańskim klubem trzyletnią umową, a teraz zdecydował się na przedłużenie kontraktu, który obowiązywać będzie do 30 czerwca 2021 roku.   .@RafalWolski92 przedłużył kontrakt z Lechią❗️✅https://t.co/csLtEkYM8K pic.twitter.com/4ZjqnAal4K — Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 7 sierpnia 2018


08 SIERPNIA 2018, 01:04

Niesamowita sztuczka Farshada Ahmadzadeha [WIDEO]

22 LIPCA 2018, 19:21

Oficjalnie: Dariusz Dźwigała objął Wisłę Płock

14 LIPCA 2018, 17:40

Koszulki Lecha Poznań na przyszły sezon [FOTO]

09 LIPCA 2018, 13:59

Oficjalnie: Legia Warszawa przesunęła czterech zawodników do rezerw

09 LIPCA 2018, 11:53

Oficjalnie: Maciej Stolarczyk szkoleniowcem Wisły Kraków

18 CZERWCA 2018, 12:00

Oficjalnie: Radosław Majewski rozstanie się z Lechem Poznań

14 CZERWCA 2018, 10:00

Oficjalnie: Kazimierz Moskal trenerem ŁKS-u Łódź

13 CZERWCA 2018, 13:50

Oficjalnie: Przemysław Cecherz szkoleniowcem Chojniczanki Chojnice

12 CZERWCA 2018, 22:55