REAL MADRYT


Transfery

Borja Mayoral dołączy do AS Romy
23-latek po raz kolejny nie ma czego szukać w Realu Madryt. Fabrizio Romano, nieomylny i mający informacje z pierwszej ręki ekspert i dziennikarz piłkarski, informuje o porozumieniu, jakie z dniem dzisiejszym osiągnęły pomiędzy sobą mistrz Hiszpanii, Real Madryt, i AS Roma w sprawie przyjścia na Półwysep Apeniński wychowanka Los Blancos, Borjy Mayorala. Przenosiny mają charakter rocznego wypożyczenia z opcją wykupu po przeminięciu tego okresu. Tym samym już kolejny raz nawet nie rozpatrywano strikera jako choćby potencjalnego zmiennika dla Karima Benzemy. Dotychczas klubami, w których tymczasowo dostawał on szanse gry, były: niemiecki VfL Wolfsburg oraz grające w La Lidze Santander Levante UD. Teraz, snajper zajmie miejsce swego czasu przygotowane dla Arkadiusza Milika i jego zadaniem będzie pomoc we wprowadzeniu Giallorossich do europejskich pucharów. Dodatkowo, ruch ten ma przesądzić o pozostaniu na pokładzie Królewskich niewypału transferowego w postaci Serba Luki Jovicia. Borja Mayoral w ubiegłej kampanii rozegrał łącznie 36 spotkań. Strzelił on 9 bramek oraz zaliczył 2 asysty. Portal "Transfermarkt" wycenia 23-letniego napastnika na 10 milionów euro.   Borja Mayoral joins AS Roma from Real Madrid on loan with buy option, here we go expected soon. The agreement has been reached today 🔴🇪🇸 @DiMarzio @SkySport #RealMadrid #transfers — Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) October 1, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


01 PAŹDZIERNIKA 2020, 22:04
Transfery

Edinson Cavani celem Manchesteru United
Jeszcze przed zakończeniem okienka transferowego klub z Old Trafford spróbuje wzmocnić linię ataku. Do drużyny Czerwonych Diabłów przymierzany jest wciąż pozostający bez zatrudnienia 33-letni Edinson Cavani. Zgodnie z informacją podaną przez Gianlukę Di Marzio, szanowanego włoskiego dziennikarza, wysłannicy z czerwonej części Manchestru pojechali na rozmowy z Urugwajczykiem w sprawie kontraktu. Sam Cavani pozostaje wolnym zawodnikiem, od kiedy wraz z końcem sezonu rozstał się z PSG, więc ma pełną dowolność w wyborze nowej drużyny. Tego lata był już bardzo blisko dołączenia do Benfiki Lizbona, lecz ostatecznie temat transferu upadł. Ole Gunnar Solskjaer bardzo chce, aby do drużyny przyszedł napastnik światowej klasy, który zapewni solidną grę i wiele bramek. Nic więc dziwnego, że klub jest tak zdeterminowany. W Manchesterze mają jednak plan B na wypadek niepowodzenia transferu Cavaniego. Tą alternatywą ma być bowiem Luka Jović. Serb nie jest zbytnio ceniony w Realu Madryt po fatalnym poprzednim sezonie i potrzebuje odbudowy formy. Miejscem, gdzie mógłby tego dokonać, mogłaby być angielska Premier League. Menedżer United z pewnością również takie wzmocnienie przyjąłby z wielką radością, lecz priorytetem ponoć nadal jest Edi Cavani. Do zakończenia okienka pozostał niecały tydzień. Jak widać, dla fanów Czerwonych Diabłów może być to bardzo intensywny i ciekawy czas, a my z zainteresowaniem będziemy przypatrywać się poczynaniom Manchesteru United.   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


29 WRZEŚNIA 2020, 18:53

Transfery

Oficjalnie: Tottenham Hotspur wypożycza Garetha Bale'a
31-letnia gwiazda tak jak zapowiadano wraca do byłego klubu. Tottenham Hotspur za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej poinformował o pozyskaniu na zasadzie sezonowego wypożyczenia Garetha Bale'a z Realu Madryt. Skrzydłowy po pozytywnym przejściu testów medycznych związał się z nowym-starym pracodawcą kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2021 roku. W Londynie będzie grał z numerem "9" na koszulce. Wygląda na to, że Spurs zapłacili za tę transakcję 22 miliony euro, a kwota ta objęła pensję piłkarza i symboliczną opłatę za czasowe usługi. 83-krotny reprezentant Walii występował w barwach ekipy Królewskich od września 2013 roku, kiedy to trafił na Santiago Bernabeu za 101 mln właśnie z Tottenhamu Hotspur. Prawy napastnik swego czasu był łączony również z takimi zespołami jak niemiecki Bayern Monachium czy także angielski Manchester United. Gareth Bale w 20 spotkaniach minionej kampanii strzelił 3 bramki i zanotował 2 asysty. Znany portal "Transfermarkt.de" wycenia gwiazdora na 28 milionów euro. Aktualizacja: "The Telegraph" ma nieco inne zdanie odnośnie pensji Walijczyka. Ponoć Real Madryt wciąż opłacać będzie ponad połowę zarobków Garetha Bale'a.   Bale. Is. Back. Welcome home, @GarethBale11 😍 #BaleIsBack ⚪️ #COYS pic.twitter.com/iOIWC2ZwtC — Tottenham Hotspur (@SpursOfficial) September 19, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


19 WRZEŚNIA 2020, 19:02

Inne

„Przejście Neymara do PSG było zarówno jego błędem, jak i FC Barcelony” - Mikołaj Lipiński z Fangol.pl [WYWIAD]
Bez wątpienia dla polskiej piłki ostatnie lata nie są usłane różami. Przerwanie przez Legię Warszawa w sezonie 2016/2017 pasma edycji Ligi Mistrzów bez polskich drużyn mogło napawać niedowiarków optymizmem. Uniknęła ona wówczas ostatniego miejsca w grupie, awansując do 1/16 finału Ligi Europy. Nie na co dzień spotyka się ekipę, która dostaje manto od wszystkich rywali, po czym w rewanżach uczestniczy w rekordowym pod względem ilości bramek spotkaniu z Borussią Dortmund (4:8), osiąga "zwycięski" remis z Realem Madryt (3:3), by finalnie skromnie ograć Sporting Lizbona. Fakt faktem, na dwumeczu z Ajaxem Amsterdam zakończyliśmy występy w europejskich pucharach, lecz emocji nie brakowało i można było uwierzyć, że teraz będzie lepiej. Boisko jednak boleśnie weryfikuje na arenie międzynarodowej kluby z PKO Ekstraklasy, co nie zmienia faktu, że wierność kibiców, tych najprawdziwszych, jest zjawiskiem równie rzadkim, co cudownym. Jednym z miłośników polskiej piłki i ligi jest gość wywiadu, Mikołaj Lipiński, znany z serwisu i kanału Youtube'owego "Fangol.pl". Nowinki transferowe: Witaj Mikołaju, z góry chciałbym Ci podziękować za poświęcony czas i niebywałą przyjemnością będzie z Tobą porozmawiać. Mikołaj Lipiński: Cześć! To dla mnie ogromna przyjemność. Mam nadzieję, że będę interesującym gościem. Zawsze przyjemnie jest porozmawiać sobie z kimś o piłce nożnej, zwłaszcza, że ostatnio bywa naprawdę ciekawie. Chociaż powiem Ci szczerze, że nie jestem fanem sag transferowych, jak np. w przypadku Arka Milika, który ponoć odrzucił ofertę Romy. W jego temacie przewijało się już wiele klubów, od Crystal Palace, Newcastle, był również ten nieszczęsny Juventus, teraz Rzym... NT: Masz rację, na dobrą sprawę teraz najgorszym jego posunięciem może być pozostanie w Napoli. ML: Myślę, że nie powinien pozostać w Napoli, bo to może być dla niego tragiczne w skutkach. Zarząd klubu wymaga za Polaka ogromnych pieniędzy, których wielu nie jest w stanie dać, a jak już pojawia się chętny, to okazuje się za chwilę, że Arek odrzuca ofertę. Gennaro Gattuso nie widzi dla niego miejsca w składzie, a okienko transferowe trwa już tylko do początku października. Więc konkretnie: transfer albo Milik ma stracony cały sezon i to jeszcze przed EURO. Nawet jeśli miałby odejść zimą, to wciąż jest pół roku w plecy, a na to nie może sobie pozwolić. NT: Zauważ, że jak na jedno okienko mamy dużo transferowych sag: Messi, mający absolutnie dość tego, co aktualnie reprezentuje FC Barcelona, gdzie finalnie pozostał w klubie, Jadon Sancho, który nie przeszedł do Manchesteru United, ponieważ nieugięty jest zarząd BVB, mówiący "120 milionów albo go nie dostaniecie". ML: Właśnie w temacie Manchesteru United, zapewne słyszałeś o tym, że łączony jest z zespołem Gareth Bale. To byłby z pewnością ciekawy krok. Wszyscy wiemy dobrze, że Walijczyk traktuje Real Madryt niepoważnie. Stał się najdroższym "golfistą" w historii piłki nożnej. Na pewno posiada jeszcze umiejętności, które pozwolą mu na grę na najwyższym poziomie, tylko kluczowe jest pytanie, czy Solskjaer chce ryzykować. Dla wielu kibiców taki ruch transferowy pewnie byłby niepojęty, ale w Hiszpanii nic go nie trzyma. Liczne wybryki sprawiły, że kibice i włodarze mają go serdecznie dosyć, ale on podchodzi do tego z ironicznym uśmieszkiem. Cóż, walijski humor chyba nie jest do końca zjadliwy dla Hiszpanów. NT: Z pewnością Gareth jest ciekawą postacią. Powiedz mi, drogi Mikołaju, byśmy mogli być może później nawiązać do tego, jaki jest Twój ulubiony klub? ML: Wiem, że niektórzy mogą być zdziwieni, a dla innych będzie to zabawne, ale miejsce w moim kibicowskim sercu jest zarezerwowane dla Legii Warszawa. Od kiedy tylko pamiętam najchętniej śledzę Ekstraklasę. Jakby to było wczoraj, przed oczami mam pięknego loba Marka Saganowskiego z meczu z Widzewem. Ta bramka znaczyła dla mnie bardzo dużo, wtedy tak naprawdę zrozumiałem, że to jest MÓJ klub. Zdaję sobie sprawę, że obecna Legia jest inna i daleko jej nawet do tej drużyny, która zremisowała z Realem Madryt. W tym sezonie walka o Ligę Mistrzów się niestety nie udała, a i o fazę grupową Ligi Europy może być ciężko. Dzisiaj w drużynie nie ma takich indywidualności jak Vadis Odjidja-Ofoe, Daniel Ljuboja czy właśnie "Sagan". Zresztą, w ciemno bym zamienił obecny atak Legii, bez urazy dla chłopaków, na duet Prijović-Nikolić. Nie będę ukrywał też, że swym pożegnaniem z Warszawą, Vadis złamał mi serce, ale może kiedyś jeszcze wróci. NT: Życzę Ci tego, ponieważ zawsze jest nadzieja. Widzisz, mi jako kibicowi Borussii Dortmund ostatnio serce pękło, gdy opuszczał nas Mario Goetze. Lewandowskiemu kończył się kontrakt, więc to zrozumiałe. Hummelsa też można usprawiedliwić, gdyż grał już jako młodzik w Bayernie. Jednak Mario prawdziwie mnie zranił. Co ciekawe, BVB kibicuję dzięki FIFIE 06, w której grałem najchętniej nimi ze względu na obecność Ebiego Smolarka i obok niego potężnego przecież Jana Kollera. ML: No widzisz. Twój przykład idealnie pokazuje, że jeden kibic mógł zakochać się w drużynie przez FIFĘ 06, a inny przez sentyment do bramki. To jest właśnie najpiękniejsze. NT: To prawda. Widzę, że rozmowa nam się klei, ponieważ oboje niesieni falą pomysłów troszeczkę odpłynęliśmy (śmiech). Także prosiłbym Cię teraz, abyś wyraził swą opinię, czy mimo faktu, iż jeszcze mamy trochę okienka transferowego przed sobą, po niesamowitych posunięciach można nazwać Chelsea Londyn "zwycięzcą" tegoż okresu? ML: "Zwycięzcą" tak, zdecydowanie tak. Zaskakujące dla mnie jest to, że w czasach, gdy inne zespoły są zmuszone oszczędzać, Roman Abramowicz odkręcił kurek i z miejsca dał zielone światło na rewolucję kadrową. Wśród tych transferów wrażenie robią przede wszystkim dwaj młodzi Niemcy z Bundesligi, o których z pewnością wiesz nieco więcej. Timo Werner i Kai Havertz - to są dopiero niewyobrażalne talenty. Ostatnio mówiło się, że Chelsea jest też blisko podpisania umowy z bramkarzem, bodajże Mendy z Rennes. I taka ciekawa sytuacja - z jednej strony klub pozyskuje klasowego golkipera, z drugiej Lampard chwali po meczu Kepę, czym podtrzymuje w teorii jego wartość transferową. Przecież nie mógłby wprost powiedzieć: "On jest słaby, już go nie chcemy". Takie słowa zniechęciłyby każdego do jego kupna i klub na pewno nie odzyskałby fortuny włożonej w jego zakup. Wracając do głównego pytania, myślę, że Chelsea pozamiatało na rynku, chociaż nadal liczę na jakieś ruchy Manchesteru City. NT: Dobrze, chciałbym teraz zapytać Cię o piłkarza genialnego, jednak nie mam na myśli Leo Messiego, o którym było bardzo głośno ani Cristiano Ronaldo, swą wartość udowadniającego niemal cały czas. Z pewnością wiesz, co stało się w ostatnim spotkaniu PSG z Olympique'iem Marsylia: fala żółtych i czerwonych kartek, wzajemne oskarżanie się o rasizm i homofobię i w końcu twitterowa wojna, gdzie jedną stroną jest Neymar. Powiedz mi, czy zważywszy na jego wiek, ale i też wiek Messiego i CR7, Brazylijczyk ma szansę przezwyciężyć umiejętnościami swą porywczość i mentalność na tyle, by zdobyć chociaż jeden raz Złotą Piłkę? ML: To ciekawe pytanie. Z jednej strony nie wiem, czy ktokolwiek tak, jak Neymar potrafi bawić się piłką i jednocześnie tak upokarzać rywali. Ma on w sobie coś niespotykanego, ten luz typowy kiedyś dla Ronaldinho. Jednak moja odpowiedź na twoje pytanie brzmi: "Nie". Neymar nie wygra Złotej Piłki, gdyż w najważniejszych momentach wciąż przegrywa ze swoim charakterem. Osobiście nie przepadam za nim. Uważam, że przejście Neymara do PSG było błędem zarówno jego, jak i Barcelony. Duma Katalonii do teraz nie znalazła godnego zastępstwa, a dobrze obaj wiemy, jaka tam obecnie jest sytuacja. Brazylijczyk dopiero teraz dotarł do finału LM z PSG, co jest pierwszym tak dużym sukcesem po jego transferze. A przecież nie trafił do Paryża po to, żeby kolekcjonować zdobywane rok w rok mistrzostwa Ligue 1. Tu miało chodzić o coś więcej. NT: Skoro już mowa o Lidze Mistrzów, dobrze pamiętamy, że Bayern Monachium wzniósł to trofeum w niezwykłym stylu, gdyż wygrali każdy pojedynczy mecz w tych rozgrywkach. Nie pamiętam, by coś takiego przydarzyło się, od kiedy śledzę piłkę nożną. Oczywistym też jest to, iż od kiedy rozgrywki te noszą powszechne miano, tylko Real Madryt obronił tytuł i to od razu dwukrotnie. Stąd też pytanie, czy przy zachowaniu "team spirit", poukładaniu zespołu jak należy przez Hansiego Flicka i przede wszystkim kadrze, Bawarczycy mogą powtórzyć ten wyczyn? ML: Zdecydowanie tak. Robert Lewandowski to maszyna do strzelania bramek, zaś kolektyw stworzony w trakcie sezonu to coś niesamowitego. Szkoda, że prawdopodobnie odejdzie Thiago, trochę niedoceniany, a przecież wymiatający na środku pola. Na ten moment imponuje mi także Goretzka. Co ten gość czasami potrafi zrobić z piłką! Jestem również pod wrażeniem jego aspektów fizycznych, tego jak w tym elemencie się rozwinął i ile przez 90 minut potrafi z siebie wykrzesać. Myślę, że przy zachowaniu dyscypliny i formy, Bayern jest spokojnie w TOP 3 drużyn do zdobycia tego trofeum w nowym sezonie. A może nawet jest głównym faworytem. NT: Wracając na chwilę również przy okazji Roberta do tematu Złotej Piłki, nie będę pytał o to, w czym poprzedni rozmówcy kurczowo mnie utwierdzali, czyli o słuszności tego trofeum dla Polaka, jednak gdybyś miał wytypować TOP 5 piłkarzy do lat 23, którzy w przyszłości mają szansę i już teraz posiadają papiery na zdobycie Baloon D'or, kto by to był? ML: Na pewno wymieniony już Kai Havertz. Zapewne zrobi Ci się jako kibicowi BVB bardzo miło, bo jestem ogromnym fanem Erlinga Brauta Haalanda. Postępy i tempo, w których je robi, są ponadprzeciętne. Z jednej strony zachwyca swoją grą fanów na całym świecie, z drugiej zaskakuje swoimi dziwnymi pomeczowymi zachowaniami. BVB zrobiło na nim genialny interes, zresztą jak na Jadonie Sancho. Ma 20 lat i potrafi wziąć ciężar gry na siebie i przedryblować pół boiska, a do tego podać celnie. Świetny zawodnik wyciągnięty za małe pieniądze. Teraz pewnie Cię zaskoczę, ale przyszłego zdobywcę Złotej Piłki widzę w Gio Reynie. Drugi Christian Pulisić, a już niezwykle dojrzały na boisku, zdecydowanie przyszłość futbolu. A piąty? Ansu Fati. To jest na 100% przyszła gwiazda FC Barcelony. Nie zastąpi on rzecz jasna Messiego. Taki się jeszcze nie urodził i pewnie długo się nie urodzi, ale młodziutki Hiszpan już wiele razy rozwiązywał problemy swojej ekipy. NT: Dziwi mnie, że nie wspomniałeś o człowieku, który swego czasu był nazywany "tym, w którego cieniu obecnie znajduje się Neymar", czyli rzecz jasna Kylianie Mbappe. ML: O rany, widzisz, w mojej piłkarskiej świadomości Francuz istnieje tak długo, że nie wpisałem go w podany przedział, a faktycznie ma on 22 lata. Z pewnością Kylian Mbappe wygra kiedyś Złotą Piłkę. Szczerze mówiąc, nie przywiązuję wagi do tego, kto otrzyma tę nagrodę. To od dawna nie funkcjonuje tak jak powinno. Coraz częściej umiejętności schodzą na dalszy plan, a triumfują specjaliści od wizerunku największych gwiazd piłki nożnej i cała machina marketingu sportowego. NT: Rozumiem. Skoro już poniekąd poruszyliśmy tematykę młodych talentów, chciałbym poznać Twą opinię na temat tego, kto jest największym zmarnowanym talentem XXI wieku? ML: Nie wiem czemu, jako pierwszy przyszedł mi do głowy… Hachim Mastour. Kiedyś uznawany za wielki talent AC Milanu, teraz ponoć jest przeciętniakiem w Serie B, w barwach Regginy. Najbardziej szkoda mi jednak Adriano. W Interze Mediolan i Parmie wciąż jest postacią ikoniczną, która nie dała rady z problemami. Mowa była nawet o depresji. Wielka strata dla piłkarskiego świata, w którym wiele miał przecież jeszcze do zaoferowania. A Polak? Hmm... NT: Myślę, że dobrym przykładem jest Dawid Janczyk. ML: O właśnie. Tak, historia Janczyka jest tragiczna i niezwykle smutna. Przykład na to, że demony mogą zniszczyć wielkie talenty. Śledziłem jego losy w Legii Warszawa, jeszcze przed transferem do CSKA, i robił na mnie piorunujące wrażenie. Może nie był to poziom Roberta Lewandowskiego, ale miał zadatki na naprawdę dużą karierę. Bardzo mu kibicowałem i nadal trzymam za niego kciuki w LZS-ie Piotrówka. NT: Powoli zmierzając już do końca naszej rozmowy, biorąc pod uwagę Twój ukochany klub, zdradź mi, kogo, oczywiście w ramach możliwości, widziałbyś w Legii Warszawa? Pomińmy na potrzeby pytania upragnionego przez zapewne tłumy Vadisa. ML: Może ktoś taki jak Marko Marin. Niegdyś świetny piłkarz, idealny playmaker. Brakuje mi kogoś takiego w Warszawie. Czarował w Chelsea czy też w Niemczech, a jeszcze całkiem niedawno występował w Crvenie Zvezdzie. Zaliczył kolosalny zjazd w karierze, ale w Legii by się przydał. Drugim wymarzonym transferem Lipińskiego niech będzie Lazar Marković. Jeżeli zgłasza się po ciebie Liverpool i płaci grube miliony, to oznacza, że musisz być całkiem dobrym graczem. Tam sobie nie poradził, z tego co pamiętam grał nawet dla Hull City, a teraz wrócił do Serbii i występuje w Partizanie Belgrad. NT: Pozytywnym akcentem kończąc, jaka była najpiękniejsza bramka, jaką w życiu widziałeś? ML: Moja odpowiedź będzie sentymentalna. Wspominałem już o lobie Marka Saganowskiego, on na zawsze pozostanie w moim sercu. Tak samo jak bomba Vadisa z Realem Madryt - strzał nie do wyjęcia. I nie wiem, czy mówi Ci coś imię Edson. Obrońca, który niesamowicie uderzał z rzutów wolnych. Mam w pamięci dwie jego bramki - z ostrego kąta w derbach Warszawy i huknięcie z prawie 30 metrów w meczu z Amicą Wronki. Tak na szybko przed oczami mam jeszcze indywidualną akcję i pięknego gola Rafała Wolskiego z meczu z Lechią Gdańsk. NT: Z takich bardziej "światowych" goli mogę dodać od siebie rzecz jasna przewrotkę Zlatana z Anglią, rajd Lionela Messiego w starciu z Athleticiem Bilbao, petardę Giovanniego van Bronckhorsta przeciwko Urugwajowi na Mundialu, oraz sentymentalnie okno Vadisa i chociaż z odtworzenia, to jednak ważny dla mnie lob Larsa Rickena na 3:1 przeciwko Juventusowi w finale Ligi Mistrzów. ML: Zlatan Ibrahimović to generalnie na tym tle jest fenomenem. Urodził się, by strzelać znakomite bramki. Bardzo go lubię. NT: Ja również, pomimo jego arogancji, ale jednak na tym szczeblu również jest "one and only" i bez względu na ilość jego sprzymierzeńców i przeciwników pamiętajmy: "Łączy nas piłka". Cóż, chciałbym jeszcze raz serdecznie Ci podziękować za rozmowę, za poświęcony czas i za poszerzenie z pewnością moich horyzontów w zakresie futbolu, a zwłaszcza Ekstraklasy. ML: Cała przyjemność po mojej stronie. Dzięki za miłą i sympatyczną rozmowę. Mam nadzieję, że do usłyszenia w przyszłości! Chciałbym pozdrowić wszystkich czytelników "Nowinek transferowych" oraz widzów kanału "Fangol.pl".   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


17 WRZEŚNIA 2020, 21:07

Transfery

Oficjalnie: Mario Rodriguez nabytkiem Warty Poznań
Hiszpański skrzydłowy Mario Rodriguez podpisał kontrakt z Wartą Poznań do końca sezonu 2021/22. 23-latek został piłkarzem beniaminka PKO Ekstraklasy na zasadzie wolnego transferu po tym, jak rozstał się z klubem Granada CF. Jest pierwszym Hiszpanem w długiej historii ekipy Warty Poznań. Mario Rodriguez pochodzi z Barcelony i to w Katalonii rozpoczynał karierę piłkarską – najpierw w małym klubie z miasta Sant Joan Despi, a następnie w UE Cornella. To stamtąd jako 14-latek trafił do szkółki Realu Madryt - La Fabrica - i był zawodnikiem królewskiego klubu przez 7 sezonów, co daje mu tytuł wychowanka Los Blancos. Występował m.in. w zespole rezerw oraz w młodzieżowej Lidze Mistrzów (8 meczów i gol w spotkaniu z Borussią Dortmund). W debiucie w reprezentacji Hiszpanii do lat 16 strzelił gola w wygranym 2:0 meczu z Węgrami. W sumie rozegrał w tej kadrze 3 spotkania. W 2017 roku Mario Rodriguez został wypożyczony do CE Sabadell, a po roku odszedł do CF Peralada. W lipcu 2019 roku trafił do Granady B – zagrał w 27 meczach III ligi i strzelił w nich 4 gole. Już w grudniu znalazł się w kadrze Granady CF, siódmego zespołu hiszpańskiej ekstraklasy. Najpierw zagrał w jego barwach w Pucharze Króla, a w lipcu zadebiutował w La Liga, w wygranym 2:0 pojedynku z Alaves. Mario Rodriguez ma 176 cm wzrostu i waży 65 kg. Jest dziewiątym nowym piłkarzem Warty Poznań w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Wcześniej ekipę Zielonych wzmocnili już bramkarz Daniel Bielica, obrońcy Jan Grzesik, Mateusz Spychała i Robert Ivanov, pomocnicy Mateusz Czyżycki, Konrad Handzlik i Michał Kopczyński, a także napastnik Mateusz Kuzimski.   Mario Rodriguez 🇪🇸 piłkarzem Warty Poznań 👕Sprawdź ▶ https://t.co/TQdHLUvfkm pic.twitter.com/UsFIOEJLzv — Warta Poznań (@WartaPoznan) September 15, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


16 WRZEŚNIA 2020, 22:44

Gareth Bale i Sergio Reguilon bardzo blisko Tottenhamu Hotspur

16 WRZEŚNIA 2020, 17:53

Angielska bitwa o Sergio Reguilona

15 WRZEŚNIA 2020, 20:35

Lautaro Martinez jednak w Realu Madryt?

14 WRZEŚNIA 2020, 13:30

Kylian Mbappe po tym sezonie pragnie odejść z PSG

13 WRZEŚNIA 2020, 14:21

Real Madryt planuje przyszłoroczną ofensywę transferową

11 WRZEŚNIA 2020, 17:35

Riyad Mahrez trafi do Realu Madryt?

11 WRZEŚNIA 2020, 15:40

Marcelo gotowy na zmianę otoczenia

11 WRZEŚNIA 2020, 14:38

Eduardo Camavinga zadebiutował w kadrze narodowej

08 WRZEŚNIA 2020, 22:37