WYNIKI WYSZUKIWANIA DLA:



Transfery

Oficjalnie: Carlos Pena graczem GKS-u Tychy
Były zawodnik szkockiego Glasgow Rangers, uczestnik Mistrzostw Świata i dwukrotny mistrz Meksyku. Tak prezentuje się CV nowego zawodnika GKS-u Tychy. Po pozytywnym przejściu testów medycznych Carlos Alberto Gullit Peña złożył podpis pod kontraktem, który będzie obowiązywać do 30 czerwca 2020 roku z opcją przedłużenia przez tyski klub o następne dwanaście miesięcy. - Zawodnika o takim potencjale oraz umiejętnościach w pierwszoligowym klubie jeszcze nie było. Dla Carlosa gra w Tychach będzie jednak nowym rozdziałem. Musi udowodnić wszystkim, ale przede wszystkim sobie, że jest w stanie ponownie wrócić na najwyższy poziom. Podkreślmy, iż dla nas niezwykle istotny jest fakt, że skonstruowaliśmy umowę w taki sposób, iż ryzyko tego transferu jest ograniczone do minimum - mówi Grzegorz Bednarski, który pełni funkcję prezesa Tyski Sport S.A. - Naszym głównym celem jest zabezpieczenie interesów klubu. Rozmowy z przedstawicielami Puebli cały czas trwają. Delegacja z Meksyku zobaczyła na żywo mecz hokeistów GKS-u Tychy i wizytowała również Stadion Miejski. Ważnym krokiem było podpisanie przez Prezydenta Tychów listu intencyjnego z władzami Puebli. Współpraca zakłada wzajemną promocję miast, stworzenie programu stypendiów, działania w turystyce i rozwój talentów - dodaje Grzegorz Bednarski. Na razie jednak głównym obiektem zainteresowania jest nowy zawodnik Trójkolorowych, czyli blisko 29-letni pomocnik Carlos Alberto Peña Rodriguez. Głównie może występować jako środkowy i ofensywny pomocnik. W lidze meksykańskiej miał status gwiazdy. Z Club Leon dwukrotnie zdobywał mistrzostwo kraju. W sumie w jego barwach rozegrał 164 spotkania, w których zdobył 42 bramki i zanotował 10 asyst. W swoim kraju został wybrany najlepszym piłkarzem rozgrywek. - Jestem bardzo zadowolony, że trafiłem do Polski i będę mógł tutaj zagrać. Na pewno nie jest to dla mnie krok w tył. Przebywam w waszym kraju od trzech tygodni. Generalnie bardzo mi się tutaj podoba i cieszę, że będę miał okazję trenować w takim zespole - podkreśla Carlos Gullit Peña, nowy piłkarz GKS-u Tychy. Znakomitą dyspozycję Peni zauważyli działacze Rangersów. 19-krotny reprezentant Meksyku trafił do Szkocji w lipcu 2017 roku za blisko trzy miliony euro. Wystąpił w 14 meczach i pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Jego kontrakt obowiązywał do końca czerwca 2020 roku, ale po zmianie trenera Pena został wypożyczony do Cruz Azul. W lipcu ubiegłego roku trafił do innego meksykańskiego klubu - Necaxa. W lutym menedżer szkockiego zespołu Steven Gerrard poinformował gracza o rozwiązaniu umowy. Tym samym mierzący 178 cm pomocnik został wolnym zawodnikiem i po zamknięciu okna transferowego parafował kontrakt z GKS-em.   💥 Carlos Peña nowym piłkarzem #GKSTychy! ⚽️ ¡Bienvenida a #Tychy, @G27Gullit! 🇲🇽👋 #Peña2020ℹ️ Szczegóły: https://t.co/yUkqdfvOBm pic.twitter.com/A5Zpz3F7TE — GKS Tychy (@GKSTychy1971) 18 marca 2019


19 MARCA 2019, 18:17

Transfery

Oficjalnie: Kohei Kato zasila szeregi Widzewa Łódź
Umowa Japończyka obowiązuje do końca rozgrywek z opcją przedłużenia na kolejny sezon. - Jestem pewien, że pomoże drużynie - mówi Piotr Kosiorowski. - Cieszymy się ogromnie, że Kohei Kato jest z nami. Ja tym bardziej, bo to pierwszy transfer, który podpisałem. Śledząc jego sportowe CV jestem przekonany, że będzie dla nas sporym wzmocnieniem w kontekście pierwszej ligi, ale również Ekstraklasy. Dziękuję całemu pionowi sportowemu, a w szczególności Piotrkowi Kosiorowskiemu za pomoc - podkreśla Jakub Kaczorowski, czyli główny prezes łódzkiego Widzewa. 30-letni Kohei Kato w sobotę przyleciał do Polski. W poniedziałek, a także wtorek przechodził badania. Nie było przeciwskazań zdrowotnych, więc w środę kontrakt z defensywnym pomocnikiem został podpisany. Piłkarzem Widzewa będzie do końca rozgrywek. Klub zapewnił sobie opcję przedłużenia umowy na następną kampanię. - To zawodnik, który da trenerowi nowe możliwości. Piłkarza o takiej charakterystyce nie mamy w drużynie. Jestem spokojny o jego umiejętności. Przychodzi w końcówce okienka transferowego i życzyłbym sobie, by szybko wprowadził się do zespołu. Jestem przekonany, że pomoże drużynie - zapewnia Piotr Kosiorowski, pełniący obowiązki dyrektora sportowego w Widzewie. Kato wraca do Polski po trzech latach. W sezonie 2015/2016 mierzący 173 cm defensywny pomocnik rozegrał 35 spotkań w polskiej ekstraklasie w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Wcześniej był piłkarzem argentyńskiego Sacachispas FC, Machida Zelvia (druga liga japońska) i FK Rudar Pljevlja (61 występów i osiem goli), z którym sięgnął po mistrzostwo Czarnogóry. Został wówczas wybrany do jedenastki sezonu. Po odejściu z Podbeskidzia przez dwa sezony grał w bułgarskiej ekstraklasie. W Beroje Stara Zagora w tym czasie zaliczył 42 występy. W 2018 roku wrócił do ojczyzny do zespołu Sagan Tosu z japońskiej ekstraklasy. W tej drużynie gra m.in. słynny Hiszpan - Fernando Torres. W 2018 roku Kato wystąpił raz w meczu japońskiej ekstraklasy oraz cztery razy w rozgrywkach grupowych Pucharu Japonii. - Rzeczywiście w poprzednim sezonie miał niewiele występów, ale to zawodnik, który grał w zespołach z najwyższych lig w kilku krajach. Gdyby było inaczej, pewnie byłoby nam trudno go sprowadzić do Widzewa. Wykorzystaliśmy ten moment, gdy nie miał klubu. Jeśli chodzi o badania, to jest w pełni zdrowy. Nie obawiamy się o kondycję, bo oczywiście też jest na bardzo wysokim poziomie - dodaje Kosiorowski.   Szósty transfer do Widzewa stał się dziś faktem! Witamy! pic.twitter.com/PsfYFFVWRD — Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) 6 marca 2019


12 MARCA 2019, 16:22

Transfery

Oficjalnie: Michał Efir dołącza do Chełmianki Chełm
Michał Efir jest czwartym zawodnikiem, który w zimowej przerwie dołączył do zespołu ChKS Chełmianka. Piłkarz ma za sobą występy w Ekstraklasie, ale również bardzo długą przerwę w grze spowodowaną licznymi kontuzjami. W drużynie trenera Artura Bożyka chce przede wszystkim odbudować formę. - Michał trenuje z nami od 22 stycznia - opowiada Artur Bożyk, trener piłkarzy Chełmianki. - Przez ten czas przyglądaliśmy się mu, on z kolei poznawał drużynę. Doskonale znamy jego historię. To jeden z najbardziej pechowych zawodników w polskiej piłce. Trzy razy złamał nogę i cztery razy zerwał więzadła krzyżowe. Mimo tak poważnych kontuzji, dalej chce grać w piłkę - dodaje menedżer ekipy z Chełma. Michał Efir kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu. Wychowanek Wieniawy Lublin trafił do Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, gdzie trenował razem z takimi zawodnikami jak Rafał Wolski, Dominik Furman czy Michał Żyro. Był w kadrze stołecznego klubu, gdy ten w sezonie 2013/2014 zdobywał mistrzostwo Polski. Gdyby nie kontuzje, pewnie z powodzeniem grałby dziś w Ekstraklasie, a być może nawet w zagranicznych ligach. W kolejnych dwóch sezonach Efir zanotował 52 występy w Ruchu Chorzów, gdzie strzelił cztery bramki. Następnie przeszedł do pierwszoligowej Bytovii Bytów. Kolejna kontuzja wyeliminowała go z gry na prawie dwa lata. W obecnym sezonie, jesienią ubiegłego roku, a konkretnie we wrześniu został zawodnikiem Lechii Tomaszów Mazowiecki, która występuje w III lidze, grupie I. Wystąpił w dziesięciu meczach, ale w większości wchodził na boisko z ławki rezerwowych. W sumie rozegrał 353 minuty. Z końcem grudnia 2018 roku rozwiązał kontrakt z tamtejszą ekipą. - Z Michałem, zanim dołączył do nas, odbyłem długą rozmowę – mówi Artur Bożyk. - Zawodnik jest mocno zdeterminowany, by wrócić do regularnego grania na odpowiednim poziomie. To dla niego jest najważniejsze. Chce grać w piłkę, robić to, co lubi. Inne sprawy, w tym finanse, są dla niego na ten moment na dalszym miejscu. I dlatego zdecydowaliśmy wspólnie z zarządem klubu, że Michał oficjalnie dołączy do zespołu. Wiemy doskonale, że ma jeszcze duże braki, spowodowane licznymi kontuzjami, a zwłaszcza tą ostatnią. Chcemy mu jednak pomóc wrócić do piłki, on z kolei chce pomóc nam. I na tym skupiamy się. Co ważne, Michał jest zdrowy, trenował systematycznie, grał w sparingach, strzelał też gole. Wszyscy mamy nadzieję, że limit pecha Michał Efir już wyczerpał - przyznał szkoleniowiec. Michał Efir związał się z Chełmianką umową do końca bieżącej kampanii. - Zapewne wiele osób będzie zastanawiać się, czy klub, który ma obecnie spore problemy finansowe, stać na piłkarza z ekstraklasową przeszłością - twierdzi Piotr Stępień, wiceprezes ds. sportowych w ChKS Chełmianka. - Otóż dla samego zawodnika kwestie finansowe nie miały większego znaczenia i to w dużej mierze zadecydowało, że Michał jest w naszej drużynie. A ponadto jego utrzymanie wziął na swoje barki prywatny sponsor, który zdecydował się pomóc zespołowi w trudnej sytuacji. Gdyby nie to wsparcie, nie bylibyśmy w stanie go pozyskać - wyznano. Michał Efir chce przede wszystkim odbudować formę i wrócić do grania na wyższym poziomie. - Z każdym tygodniem robi postępy, jest profesjonalistą. Wie, że jeśli wróci do dawnej dobrej dyspozycji, przyjdą oferty z klubów z wyższych lig - podkreśla wiceprezes klubu. - U nas może zacząć regularnie grać w piłkę. Michał jest zawodnikiem o bardzo dużych umiejętnościach piłkarskich, a ich próbkę pokazał w meczach kontrolnych. Biorąc również pod uwagę naszą kadrę i liczne kontuzje, cieszymy się, że na kilka dni przed inauguracją ligi udało się nam pozyskać doświadczonego piłakrza. Jest to o tyle ważne, że czeka nas wyjątkowo ciężka runda rewanżowa. Każdy przeciwnik będzie walczył do ostatniej sekundy. Dlatego też, żeby zrealizować nasz cel minimum - a takim jest utrzymanie się w III lidze, musimy mieć dobrych piłkarzy - zakończył wypowiedź Piotr Stępień.  


12 MARCA 2019, 15:00

Oficjalnie: Chojniczanka Chojnice przechwyciła Bartłomieja Urbańskiego

12 MARCA 2019, 14:27

Krzysztof Piątek się nie zatrzymuje [WIDEO]

09 MARCA 2019, 21:50

Oficjalnie: Łukasz Hanzel piłkarzem LKS-u Goczałkowice-Zdrój

08 MARCA 2019, 15:28

Oficjalnie: Vissel Kobe zaprezentował Sergiego Sampera

07 MARCA 2019, 18:43

Oficjalnie: Daniel Smuga przenosi się do Wigier Suwałki

05 MARCA 2019, 19:56

Oficjalnie: Danian Pavlas nabytkiem Rakowa Częstochowa

05 MARCA 2019, 19:27

Oficjalnie: Ruch Chorzów sprowadza Mariusza Idzika

05 MARCA 2019, 18:56

Oficjalnie: Bartosz Marchewka zawodnikiem GKS-u Katowice

05 MARCA 2019, 18:37