ANGLIA



Anglia

Aymeric Laporte, czyli mission impossible
Kontynuujemy serię poświęconą zawodnikom, którzy w każdym okienku transferowym według mediów zmieniają klub, ale tak naprawdę zawsze widzimy ich w tych samych barwach. Jako środkowy obrońca w naszym zestawieniu wylądował Aymeric Laporte. Mimo, iż defensor ostatecznie zmienił drużynę to przez bardzo długi czas był obiektem westchnień wielu szkoleniowców. Media co pół roku szalały, gdzie Francuz może zagrać. Mission impossible dokonał jeden z najlepszych trenerów na świecie. Mowa oczywiście tutaj o Pepie Guardioli. Aymeric Laporte to jedno z najgorętszych nazwisk okienka transferowego. Rosły obrońca przez długi czas oddany był tylko jednej drużynie. To Athletic Bilbao. I choć wydawać by się mogło, że odmowa ze strony działaczy tego klubu nie może trwać nieskończonie długo, to sam zawodnik wielokrotnie powtarzał, że nie jest gotów na przejście do nowej drużyny. Warto dodać, że środkowy obrońca był drugim zawodnikiem reprezentacji Francji, grającym w drużynie Basków. Odeszli od reguły wedle, której głównym mottem, a wręcz mantrą jest, że z wychowankami i lokalnym wsparciem, nie potrzeba obcokrajowców. Jeśli prześledzicie ekipę z Hiszpanii, to dostrzeżecie dość niecodzienny widok. Ich skład skomponowany był jedynie z samych Hiszpanów i jednego obcokrajowca. Sytuację można wręcz porównać do bajki Hansa Christiana Andersena pt. "Brzydkie Kaczątko". Nadszedł moment, kiedy to Laporte powiedział tak i złożył podpis na kontrakcie. O względy zawodnika głównie zabiegał Pep Guardiola. To trener, który rozpoczynając swoją przygodę na Wyspach chciał budować linię obrony właśnie od Francuza. Będąc szkoleniowcem Bayernu Monachium walczył o piłkarza. To niebywałe, bowiem Guardiola w każdym okienku transferowym był zdesperowany do pozyskania tego defensora. Saga z udziałem Aymerica Laporte dobiegła końca - jego nową drużyną został Manchester City, a granie pod opieką Guardioli ma poczynić z niego piłkarza nie z tej ziemi. Kwota odstępnego wyniosła około 60 milionów euro (więcej o tym transferze możecie przeczytać TUTAJ).   pic.twitter.com/6gcQ2PJLsA — Athletic Club (@AthleticClub) 29 stycznia 2018


29 STYCZNIA 2018, 19:58
Anglia

David de Gea, czyli jak być królewskim na stadionie z piekła rodem
Rozpoczynamy serię poświęconą zawodnikom, którzy w każdym okienku transferowym według mediów zmieniają klub, ale tak naprawdę zawsze widzimy ich w tych samych barwach. Przygotujemy jedenastu takich piłkarzy, a na pierwszy ogień idzie bramkarz Manchesteru United - David de Gea. David de Gea, czyli jak być królewskim na stadionie z piekła rodem: Jak często widzicie newsy poświęcone bramkarzowi Manchesteru United ? To chyba jedno z najgorętszych nazwisk w każdym okienku transferowym. Walkę medialną o podpis Hiszpana co pół roku toczy Real Madryt.  Kiedy to w 2011 roku David de Gea przechodził z Atletico Madryt do Manchesteru United sporo mówiło się już wtedy o wielkim zainteresowaniu ze strony Realu. Jednak chodziły pogłoski o cichej umowie pomiędzy szefami ze stolicy Hiszpanii o nietykalności swoich zawodników. Teraz, kiedy De Gea spedził już 7 lat w Anglii chęć na podebranie wychowanka Atletico znów powróciła.  O głośnym transferze Hiszpana mówiło się przede wszystkim 1 września 2015 roku. Ponoć oba kluby były już ze sobą dogadane, ale działacze Manchesteru spóźnili się o 28 minut z przesłaniem dokumentów. Nie był to jedyny problem, bowiem w drugą stronę miał powędrować Keylor Navas, który do samego końca nie był przekonany do tego ruchu. Wszystko spaliło się panewce i do tej pory David de Gea stoi między słupkami na Old Trafford.  Według wielu kibiców oraz specjalistów, golkiper uznawany jest za najlepszego na świecie na swojej pozycji. Podczas długiej absencji Manuela Neuera hierarchia na pozycji bramkarza uległa sporej zmianie.  Portal "Transfermarkt.de" wycenia Davida de Geę na 50 milionów euro, ale oferty z taką kwotą nie będą z pewnością brane pod uwagę. Bramkarz z taką renomą może stać się najdroższym zawodnikiem między słupkami na świecie.   Love to Win ❤️ #mufc pic.twitter.com/BqE54NtF89 — David de Gea (@D_DeGea) 15 stycznia 2018


25 STYCZNIA 2018, 16:45

WIDEO






Anglia

Kevin De Bruyne przedłuży umowę z Manchesterem City
Zawodnik klasy światowej to i zarobki musi mieć na poziomie. Kevin De Bruyne to bezprecedensowa gwiazda Premier League. Pep Guradiola w tym momencie nie wymieni Belga na żadnego innego pomocnika na świecie. Sam Jupp Heynckes oddałby ostatnią koszulkę, by zawodnik The Citizens mógł występować w Bayernie Monachium. Manchester City to drużyna zajmująca pierwszą lokatę w Premier League. Gdy w 2015 roku na Etihad Stadium przenosił się ówczesny gracz Wolfsburga, dochodziły głosy, że liga angielska może nie być tak łaskawa dla De Bruyne jak Bundesliga. Na szczęście, wbrew przewidywaniom specjalistów, stało się zupełnie inaczej. Kevin to czołowa postać Manchesteru City. Szerokim łukiem omijają go kontuzje i jest wiodącą postacią w jedenastce Pepa. Gra bez niego jest tym samym, co gra bez Leo Messiego w FC Barcelonie. Potrafi wykonać pass wymierzony do dziesiątych częsci milimetra. Statystyki mówią same za siebie: 31 spotkań, 8 bramek i aż 12 asyst. Sezon jeszcze się nie skończył, a liczby rosną jak akcje na giełdzie. Włodarze Manchesteru City, widząc niemal perfekcyjną grę Belga, szykują dla niego nowy kontrakt. Tygodniówka w wysokości 260 tysięcy funtów działa na wyobraźnię. To ponad 13 milionów funtów rocznie! Nic dziwnego, skoro sama wartość rynkowa tego ofensywnego pomocnika to 110 milionów euro. W dość krótkim okresie nowe umowy z liderem Premier League podpisali Fernandinho oraz Nicolas Otamendi. Kontrakty obydwu panów będą obowiązywać do 30 czerwca 2022 roku.


20 STYCZNIA 2018, 16:12

Oficjalnie: Nicolas Otamendi przedłużył kontrakt z Manchesterem City

17 STYCZNIA 2018, 18:07

Claude Puel: Riyad Mahrez jest wart więcej niż 100 milionów funtów

16 STYCZNIA 2018, 22:37

Oficjalnie: Paul Lambert trenerem Stoke City

16 STYCZNIA 2018, 08:52

Ian Rush: Nie zaskoczy mnie 200 milionów funtów za Mohameda Salaha

14 STYCZNIA 2018, 21:17

Eden Hazard na dłużej w Chelsea?

12 STYCZNIA 2018, 20:05

Carlo Ancelotti obejmie Arsenal?

11 STYCZNIA 2018, 19:56

Oficjalnie: Andreas Christensen przedłużył kontrakt z Chelsea

09 STYCZNIA 2018, 19:53

Liverpool zwróci pieniądze kibicom, którzy kupili koszulkę Philippe Coutinho

08 STYCZNIA 2018, 00:50