Anglia

Riyad Mahrez wrócił do treningów i wydał oświadczenie
Algierczyk zakończył swój bunt. Riyad Mahrez w piątek wrócił do treningów z Leicester City i tym samym zakończył niespełna tygodniowy strajk, którym miał na celu pokazać włodarzom popularnych Lisów niezdowolenie z powodu nie dostania zgody na jego przenosiny do Manchesteru City. 35-krotny reprezentant Algierii w ostatnich godzinach ostatniego zimowego okienka transferowego był bliski przejścia na Etihad Stadium. Obywatele zaoferowali za gwiazdora byłego mistrza Anglii 65 milionów funtów, jednakże propozycja ta nie została zaakceptowana, co nie spodobało się zawodnikowi. - Leicester City zawsze wiedziało o miejscu mojego pobytu bezpośrednio ode mnie lub za pośrednictwem moich doradców. Wszyscy mieli świadomość, co o tym wszystkim myślę. Byłem i jestem częścią ekipy, która osiągnęła wielkie sukcesy. Zawszę daję z siebie sto procent i zapewniam, iż teraz to się nie zmieni - napisał w oficjalnym oświadczeniu Riyad Mahrez. Były piłkarz Le Havre został ukarany wysoką grzywną przez władze angielskiej drużyny za niestawianie się na jednostkach treningowych. 26-latek w 27 spotkaniach obecnej kampanii zdobył 9 bramek i zaliczył tyle samo asyst. Kontrakt prawego napastnika z Lisami wygasa 30 czerwca 2020 roku. Afrykański gracz na King Power Stadium trafił w 2014 roku za 500 tysięcy euro. Co ciekawe, Leicester City w najbliższej kolejce Premier League zmierzy się właśnie z Manchesterem City, ale nie wiadomo, czy Algierczyk wystąpi w spotkaniu przeciwko swojemu niedoszłemu zespołowi. Riyad Mahrez latem najpewniej ponownie będzie chciał zmienić barwy klubowe.


10 LUTY 2018, 00:18
Anglia

Czarne chmury nad Antonio Conte
Według katalońskiego dziennika "Sport", Antonio Conte jest poważnie zagrożony utratą swojej posady. W obecnym sezonie Chelsea spisuje się nieco poniżej oczekiwań, o czym może świadczyć dopiero czwarta lokata w lidze oraz odpadnięcie z Carabao Cup w meczu z Arsenalem. W londyńskim klubie stworzona została lista kandydatów, w razie ewentualnego zwolnienia Włocha. Na jej czele wyróżniają się dwie osoby, a są nimi Luis Enrique oraz Thomas Tuchel. Hiszpan odkąd nie przedłużył kontraktu z FC Barceloną pozostaje bez pracy. Według angielskich mediów, były szkoleniowiec Blaugrany jest zainteresowany objęciem stanowiska menedżera obecnego mistrza Anglii. W ostatnim czasie Thomas Tuchel stał się drugim z faworytów. Roman Abramowicz poprosił nawet o analizę wyników i zachowania Niemca, co więcej okazuje się, iż były szkoleniowiec Borussi Dortmund spełnia wszystkie wymogi rosyjskiego miliardera. Przypomnijmy, iż Thomas Tuchel został zwolniony z Dortmundu, ze względu na konflikt z władzami niemieckiego zespołu. Angielskie media podkreślają również fakt, że jeśli Antonio Conte miałby odejść po zakończeniu obecnego sezonu, wtedy na jego miejsce miałby przyjść Luis Enrique, lecz jeśli Włoch zostanie zwolniony w trakcie obecnej kampanii, wtedy jedynym faworytem do objęcia funkcji trenera The Blues miałby być Thomas Tuchel.  Chelsea w obecnym sezonie zajmuje 4. pozycję w tabeli Premier League. Do liderującego Manchesteru City traci aż 19 punktów. Szanse na obronę tytułu zmalały jeszcze bardziej po ostatnich dwóch porażkach z Watfordem 1:4 oraz z Bournemouth 0:3. W Lidze Mistrzów Londyńczycy nie będą mieli łatwego zadania, gdyż ich rywalem będzie obecny lider La Liga - FC Barcelona.


08 LUTY 2018, 23:51

WIDEO






Anglia

Aymeric Laporte, czyli mission impossible
Kontynuujemy serię poświęconą zawodnikom, którzy w każdym okienku transferowym według mediów zmieniają klub, ale tak naprawdę zawsze widzimy ich w tych samych barwach. Jako środkowy obrońca w naszym zestawieniu wylądował Aymeric Laporte. Mimo, iż defensor ostatecznie zmienił drużynę to przez bardzo długi czas był obiektem westchnień wielu szkoleniowców. Media co pół roku szalały, gdzie Francuz może zagrać. Mission impossible dokonał jeden z najlepszych trenerów na świecie. Mowa oczywiście tutaj o Pepie Guardioli. Aymeric Laporte to jedno z najgorętszych nazwisk okienka transferowego. Rosły obrońca przez długi czas oddany był tylko jednej drużynie. To Athletic Bilbao. I choć wydawać by się mogło, że odmowa ze strony działaczy tego klubu nie może trwać nieskończonie długo, to sam zawodnik wielokrotnie powtarzał, że nie jest gotów na przejście do nowej drużyny. Warto dodać, że środkowy obrońca był drugim zawodnikiem reprezentacji Francji, grającym w drużynie Basków. Odeszli od reguły wedle, której głównym mottem, a wręcz mantrą jest, że z wychowankami i lokalnym wsparciem, nie potrzeba obcokrajowców. Jeśli prześledzicie ekipę z Hiszpanii, to dostrzeżecie dość niecodzienny widok. Ich skład skomponowany był jedynie z samych Hiszpanów i jednego obcokrajowca. Sytuację można wręcz porównać do bajki Hansa Christiana Andersena pt. "Brzydkie Kaczątko". Nadszedł moment, kiedy to Laporte powiedział tak i złożył podpis na kontrakcie. O względy zawodnika głównie zabiegał Pep Guardiola. To trener, który rozpoczynając swoją przygodę na Wyspach chciał budować linię obrony właśnie od Francuza. Będąc szkoleniowcem Bayernu Monachium walczył o piłkarza. To niebywałe, bowiem Guardiola w każdym okienku transferowym był zdesperowany do pozyskania tego defensora. Saga z udziałem Aymerica Laporte dobiegła końca - jego nową drużyną został Manchester City, a granie pod opieką Guardioli ma poczynić z niego piłkarza nie z tej ziemi. Kwota odstępnego wyniosła około 60 milionów euro (więcej o tym transferze możecie przeczytać TUTAJ).   pic.twitter.com/6gcQ2PJLsA — Athletic Club (@AthleticClub) 29 stycznia 2018


29 STYCZNIA 2018, 19:58

Anglia

David de Gea, czyli jak być królewskim na stadionie z piekła rodem
Rozpoczynamy serię poświęconą zawodnikom, którzy w każdym okienku transferowym według mediów zmieniają klub, ale tak naprawdę zawsze widzimy ich w tych samych barwach. Przygotujemy jedenastu takich piłkarzy, a na pierwszy ogień idzie bramkarz Manchesteru United - David de Gea. David de Gea, czyli jak być królewskim na stadionie z piekła rodem: Jak często widzicie newsy poświęcone bramkarzowi Manchesteru United ? To chyba jedno z najgorętszych nazwisk w każdym okienku transferowym. Walkę medialną o podpis Hiszpana co pół roku toczy Real Madryt.  Kiedy to w 2011 roku David de Gea przechodził z Atletico Madryt do Manchesteru United sporo mówiło się już wtedy o wielkim zainteresowaniu ze strony Realu. Jednak chodziły pogłoski o cichej umowie pomiędzy szefami ze stolicy Hiszpanii o nietykalności swoich zawodników. Teraz, kiedy De Gea spedził już 7 lat w Anglii chęć na podebranie wychowanka Atletico znów powróciła.  O głośnym transferze Hiszpana mówiło się przede wszystkim 1 września 2015 roku. Ponoć oba kluby były już ze sobą dogadane, ale działacze Manchesteru spóźnili się o 28 minut z przesłaniem dokumentów. Nie był to jedyny problem, bowiem w drugą stronę miał powędrować Keylor Navas, który do samego końca nie był przekonany do tego ruchu. Wszystko spaliło się panewce i do tej pory David de Gea stoi między słupkami na Old Trafford.  Według wielu kibiców oraz specjalistów, golkiper uznawany jest za najlepszego na świecie na swojej pozycji. Podczas długiej absencji Manuela Neuera hierarchia na pozycji bramkarza uległa sporej zmianie.  Portal "Transfermarkt.de" wycenia Davida de Geę na 50 milionów euro, ale oferty z taką kwotą nie będą z pewnością brane pod uwagę. Bramkarz z taką renomą może stać się najdroższym zawodnikiem między słupkami na świecie.   Love to Win ❤️ #mufc pic.twitter.com/BqE54NtF89 — David de Gea (@D_DeGea) 15 stycznia 2018


25 STYCZNIA 2018, 16:45

Oficjalnie: Kevin De Bruyne przedłużył umowę z Manchesterem City

23 STYCZNIA 2018, 00:03

Prezentacja Alexisa Sancheza w Manchesterze United [WIDEO]

22 STYCZNIA 2018, 22:53

Oficjalnie: Javi Garcia menedżerem Watfordu

21 STYCZNIA 2018, 20:17

Piękna asysta Grzegorza Krychowiaka [WIDEO]

20 STYCZNIA 2018, 20:39

Kevin De Bruyne przedłuży umowę z Manchesterem City

20 STYCZNIA 2018, 16:12

Oficjalnie: Michael Carrick kończy piłkarską karierę

20 STYCZNIA 2018, 12:00

Oficjalnie: Fernandinho na dłużej w Manchesterze City

19 STYCZNIA 2018, 15:47

Oficjalnie: Nicolas Otamendi przedłużył kontrakt z Manchesterem City

17 STYCZNIA 2018, 18:07