CHAMPIONS LEAGUE



Champions League

Po pierwsze punkty w Lidze Mistrzów - zapowiedź meczu ze Sportingiem
Już we wtorek w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Legia Warszawa zagra na wyjeździe w Lizbonie z miejscowym Sportingiem CP. Czy któraś z drużyn odniesie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek? Zdaniem fachowców, we wtorek spotkają się dwie najsłabsze drużyny grupy F Ligi Mistrzów. Po porażkach w pierwszej kolejce rozgrywek pilnie potrzebują punktów, które będą niezbędne, aby zająć minimum trzecie miejsce, które zaowocuje kwalifikacją do 1/16. finału Ligi Europy. Zdecydowanym faworytem spotkania będą Portugalczycy, z całą plejadą reprezentantów krajów, w tym trzech aktualnych mistrzów Europy. Legioniści zapewniają, że chcą pokazać się w Portugalii przede wszystkim z dobrej strony, a jakie będzie to miało przełożenie na wynik, zobaczymy po zakończeniu meczu. Liczymy zatem na dobre widowisko i ambitną postawę zawodników polskiego klubu. Warto także dodać, że to spotkanie będzie debiutem Jacka Magiery na stanowisku trenera Legii. Wojskowi wyjątkowo zagrają dziś w czerwonych trykotach. Początek widowiska o godzinie 20:45. W drugim meczu zmierzą się ze sobą faworyci grupy F - Borussia Dortmund i Real Madryt. Oba te zespoły po pierwszej serii gier mają komplet punktów. Przewidywane składy:Sporting (4-4-2): Rui Patricio – Joao Pedro, Rúben, Coates, Jefferson, Gelson Martin, Adrien Silva, William Carvalho, Bruno Cesar Zanaki, Ruiz, DostLegia (4-2-3-1): Malarz – Broź, Czerwiński, Rzeźniczak, Hlousek, Jodłowiec, Moulin, Guilherme, Radović, Langil, Nikolić. Legia vs Sporting w liczbach:


27 WRZEŚNIA 2016, 14:23
Champions League

Kompromitacja w Lidze Mistrzów
W środę po dwudziestu jeden latach do grona najlepszych drużyn w Europie powróciła Legia Warszawa, lecz ten dzień woleliby zapomnieć zarówno zawodnicy jak i kibice warszawskiej drużyny Zmagania seniorów poprzedził mecz UEFA Youth League, w której młodzi zawodnicy Legii mimo dobrej gry przegrali ze swoimi rówieśnikami z Dortumundu 0:2. Po tym meczu kibice i eksperci mieli nadzieję, że dorosła drużyna weźmie przykład z młodszych kolegów i podejdzie do meczu bez kompleksów.Spore wątpliwości budziła linia obrony warszawian, którą pod nieobecność kontuzjowanego Michała Pazdana tworzyli: pierwszy raz grajacy ze sobą - Dąbrowski i  Czerwiński oraz nominalny pomocnik Guilherme występujący w tym meczu na lewej obronie w wyniku zawieszenia Adama Hlouska. Borrussia Dortmund z nominalnego składu nie mogła skorzystać tylko z André Schürrle.Mecz poprzedziła  oprawa Legii z przesłaniem: "Guess who's back", lecz już pierwsze minuty pokazały, że raczej nie będzie to udany powrót. Od pierwszych minut przeważali goście, którzy juz po 18 minutach wygrywali z Legionistami 3:0, co okazało się najszybszym takim wynikiem w historii Ligi Mistrzów.PIerwszą bramkę w 8 minucie zdobył Mario Götze, który strzałem głową pokonał Arkadiusza Malarza. Ten gol rozwiązał worek z bramkami zawodników Borussi i zdestabilizował jeszcze bardziej  szyki obronne zawodników Legii. Kolejne bramki Papastathopoulosa i Marca  Bartry zabiły mecz w Warszawie, a na nieszczęście sympatyków Legii był to dopiero początek popisów Niemców. W drugiej połowie kolejne trafienie dołożyli fantastycznie dysponowani w tym spotakniu Raphaël Guereiro, Gonzalo Castro oraz Pierre-Emmerick Aubemayang. Kilka razy fantastycznymi interwencjami popisał się Arkadiusz Malarz, więc wydaje się, że był to i tak najniższy wymiar kary dla zawodników z Warszawy.   Warto odnotować także fatalne zachowanie kibiców Legii, który usiłowali wtargnąć na sektor kibiców Borussii oraz potraktowali stewardów gazem pieprzowym. Takie zachowanie nie umknęło komisji dyscyplinarnej UEFA , która może ukarać warszawski klub meczem z Realem Madryt przy braku publiczności. Ciężko wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski z tego spotkania. Wydaje się, że ten mecz mógł być gwoździem do trumny dla trenera Besnika Hasiego.Legia Warszawa - Borussia Dortmund 0:6Bramki: Mario Goetze 7', Sokratis Papasthathopoulos 15', Marc Bartra 17', Raphaël Guerreiro 51', Gonzalo Castro 76', Pierre Emerick Aubameyang 87'Żółte kartki: Malarz, Guilherme, Bereszyński - Götze. Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Guilherme – Vadis Odjidja-Ofoe, Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin – Waleri Kazaiszwili, Steeven Langil – Aleksandar Prijović.Borussia Dortmund: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Marc Bartra, Marcel Schmelzer - Julian Weigl, Christian Pulisić, Mario Götze, Raphaël Guerreiro - Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang.


19 WRZEŚNIA 2016, 14:17

WIDEO