CHAMPIONS LEAGUE




WIDEO






Champions League

Bez kompromitacji, ale też bez punktów
Legia Warszawa przegrała 0:2 ze Sportingiem w 2. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Początek pierwszej połowy w wykonaniu Legionistów był naprawdę dobry. Sporting zaczął dochodzić do głosu około 20 minuty. Najpierw kilka razy Legii się upiekło, piłka po strzałach Sportingu odbijała się od warszawskich obrońców. Raz Portugalczycy z najbliższej odległości zamiast w pustą bramkę trafili w poprzeczkę, ale utrzymywał się bezbramkowy remis.Rezultat zmienił się w 28. minucie, gdy piłka dotarła do niepilnowanego po lewej stronie pola karnego Bryana Ruiza. Ten dostawił tylko nogę do zagranej płasko futbolówki i nie dał żadnych szans Arkadiuszowi Malarzowi. Dziewięć minut później było już 2:0, a prowadzenie lizbończyków podwyższył Bas Dost. Już w przerwie trener Magiera zdecydował się przeprowadzić jedną zmianę i wprowadził na boisko Michaiła Aleksandrowa za Steevena Langila. Zmianie nie uległ jednak obraz gry.  Chwilę później trener Magiera zdjął z boiska Nemanję Nikolicia, wprowadzając w jego miejsce Vadisa Odjidję Ofoe. Miejsce na szpicy zajął natomiast Miro Radović. I to właśnie Rado w 69. minucie miał najlepszą sytuację w meczu. Lewym skrzydłem urwał się Adam Hlousek i wyłożył piłkę do Serba przed bramkę. Ten, oddalony od niej o dziesięć metrów, niestety przestrzelił obok prawego słupka. Potem spotkanie nieco siadło i nic ciekawego już się nie wydarzyło. W końcówce spotkania na boisku pojawił się jeszcze Michał Kopczyński (zastąpił Thibaulta Moulina). Żadna z drużyn nie stworzyła już natomiast ani jednej sytuacji, o której warto byłoby wspomnieć. W 2. kolejce Ligi Mistrzów Legia przegrała zatem ze Sportingiem 0:2, ale jej gra była znacznie lepsza niż w spotkaniu z Borussią. Sporting CP - Legia Warszawa 2:0 Bramki: Ruiz 28', Dost 37' Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz - 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 4. Jakub Czerwiński, 14. Adam Hlousek - 3. Tomasz Jodłowiec, 75. Thibault Moulin (15. Michał Kopczyński 86') - 6. Guilherme, 32. Miroslav Radović, 7. Steeven Langil (77. Michaił Aleksandrow 46') - 11. Nemanja Nikolić (6. Vadis Odjidja Ofoe 60') Sporting CP: 1. Rui Patricio - 21 Joao Pereira, 13. Sebastian Coates, 35. Ruben Semedo, 4. Jefferson - 14. William Carvalho - 77. Gelson (7. Joel Campbell 76'), 23. Adrien Silva, 11. Bruno Cesar ( 21. Lazar Markovic 67') - 28. Bas Dost, 10. Bryana Ruiz (8. Radoslav Petrovic 87') Tabela grupy F: 1. Borussia Dortmund, 2 mecze, 4 punkty2. Real Madryt, 2 mecze, 4 punkty3. Sporting Lizbona, 2 mecze, 3 punkty4. Legia Warszawa, 2 mecze, 0 punktów


27 WRZEŚNIA 2016, 23:06

Champions League

Po pierwsze punkty w Lidze Mistrzów - zapowiedź meczu ze Sportingiem
Już we wtorek w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Legia Warszawa zagra na wyjeździe w Lizbonie z miejscowym Sportingiem CP. Czy któraś z drużyn odniesie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek? Zdaniem fachowców, we wtorek spotkają się dwie najsłabsze drużyny grupy F Ligi Mistrzów. Po porażkach w pierwszej kolejce rozgrywek pilnie potrzebują punktów, które będą niezbędne, aby zająć minimum trzecie miejsce, które zaowocuje kwalifikacją do 1/16. finału Ligi Europy. Zdecydowanym faworytem spotkania będą Portugalczycy, z całą plejadą reprezentantów krajów, w tym trzech aktualnych mistrzów Europy. Legioniści zapewniają, że chcą pokazać się w Portugalii przede wszystkim z dobrej strony, a jakie będzie to miało przełożenie na wynik, zobaczymy po zakończeniu meczu. Liczymy zatem na dobre widowisko i ambitną postawę zawodników polskiego klubu. Warto także dodać, że to spotkanie będzie debiutem Jacka Magiery na stanowisku trenera Legii. Wojskowi wyjątkowo zagrają dziś w czerwonych trykotach. Początek widowiska o godzinie 20:45. W drugim meczu zmierzą się ze sobą faworyci grupy F - Borussia Dortmund i Real Madryt. Oba te zespoły po pierwszej serii gier mają komplet punktów. Przewidywane składy:Sporting (4-4-2): Rui Patricio – Joao Pedro, Rúben, Coates, Jefferson, Gelson Martin, Adrien Silva, William Carvalho, Bruno Cesar Zanaki, Ruiz, DostLegia (4-2-3-1): Malarz – Broź, Czerwiński, Rzeźniczak, Hlousek, Jodłowiec, Moulin, Guilherme, Radović, Langil, Nikolić. Legia vs Sporting w liczbach:


27 WRZEŚNIA 2016, 14:23

Champions League

Kompromitacja w Lidze Mistrzów
W środę po dwudziestu jeden latach do grona najlepszych drużyn w Europie powróciła Legia Warszawa, lecz ten dzień woleliby zapomnieć zarówno zawodnicy jak i kibice warszawskiej drużyny Zmagania seniorów poprzedził mecz UEFA Youth League, w której młodzi zawodnicy Legii mimo dobrej gry przegrali ze swoimi rówieśnikami z Dortumundu 0:2. Po tym meczu kibice i eksperci mieli nadzieję, że dorosła drużyna weźmie przykład z młodszych kolegów i podejdzie do meczu bez kompleksów.Spore wątpliwości budziła linia obrony warszawian, którą pod nieobecność kontuzjowanego Michała Pazdana tworzyli: pierwszy raz grajacy ze sobą - Dąbrowski i  Czerwiński oraz nominalny pomocnik Guilherme występujący w tym meczu na lewej obronie w wyniku zawieszenia Adama Hlouska. Borrussia Dortmund z nominalnego składu nie mogła skorzystać tylko z André Schürrle.Mecz poprzedziła  oprawa Legii z przesłaniem: "Guess who's back", lecz już pierwsze minuty pokazały, że raczej nie będzie to udany powrót. Od pierwszych minut przeważali goście, którzy juz po 18 minutach wygrywali z Legionistami 3:0, co okazało się najszybszym takim wynikiem w historii Ligi Mistrzów.PIerwszą bramkę w 8 minucie zdobył Mario Götze, który strzałem głową pokonał Arkadiusza Malarza. Ten gol rozwiązał worek z bramkami zawodników Borussi i zdestabilizował jeszcze bardziej  szyki obronne zawodników Legii. Kolejne bramki Papastathopoulosa i Marca  Bartry zabiły mecz w Warszawie, a na nieszczęście sympatyków Legii był to dopiero początek popisów Niemców. W drugiej połowie kolejne trafienie dołożyli fantastycznie dysponowani w tym spotakniu Raphaël Guereiro, Gonzalo Castro oraz Pierre-Emmerick Aubemayang. Kilka razy fantastycznymi interwencjami popisał się Arkadiusz Malarz, więc wydaje się, że był to i tak najniższy wymiar kary dla zawodników z Warszawy.   Warto odnotować także fatalne zachowanie kibiców Legii, który usiłowali wtargnąć na sektor kibiców Borussii oraz potraktowali stewardów gazem pieprzowym. Takie zachowanie nie umknęło komisji dyscyplinarnej UEFA , która może ukarać warszawski klub meczem z Realem Madryt przy braku publiczności. Ciężko wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski z tego spotkania. Wydaje się, że ten mecz mógł być gwoździem do trumny dla trenera Besnika Hasiego.Legia Warszawa - Borussia Dortmund 0:6Bramki: Mario Goetze 7', Sokratis Papasthathopoulos 15', Marc Bartra 17', Raphaël Guerreiro 51', Gonzalo Castro 76', Pierre Emerick Aubameyang 87'Żółte kartki: Malarz, Guilherme, Bereszyński - Götze. Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Guilherme – Vadis Odjidja-Ofoe, Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin – Waleri Kazaiszwili, Steeven Langil – Aleksandar Prijović.Borussia Dortmund: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Marc Bartra, Marcel Schmelzer - Julian Weigl, Christian Pulisić, Mario Götze, Raphaël Guerreiro - Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang.


19 WRZEŚNIA 2016, 14:17

Legia w Lidze Mistrzów zagra z obrońcą tytułu!

26 SIERPNIA 2016, 11:10