SERIE A


Transfery

Oficjalnie: Antonio Candreva piłkarzem Sampdorii Genua
33-latek po czterech kampaniach rozstaje się z Interem Mediolan. Jak poinformowała będąca w niebywałym kryzysie i wymieniana w gronie potencjalnych spadkowiczów z Serie A, Sampdoria Genua, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej oraz mediów społecznościowych, pozyskała ona z finalisty Ligi Europy prawego pomocnika, Antonio Candrevę. Pomimo wiekowej kadry, równie doświadczony, co większość kolegów z ekipy Włoch, nie obronił swego miejsca w składzie. Po ostatnim sezonie, gdzie zarówno na krajowym, jak i międzynarodowym podwórku musieli uznać wyższość zaledwie jednej drużyny na samym finiszu, apetyty rosną nieubłaganie, stąd decyzja o pożegnaniu niektórych zawodników, którzy nie byli tak istotni w układance 51-letniego Antonio Conte. W Sampdorii występujący na prawej flance gracz ma być gwarantem pozostania w elicie w Italii, gdyż nie da się już polegać na samym, zmierzającym ku zakończeniu kariery, Fabio Quagliarelli. Piłkarz pozyskany został na zasadzie rocznego wypożyczenia, po którym do kasy Nerazzurrich wpłynie 2,5 miliona euro, po czym reprezentować barwy nowego pracodawcy ma do 30 czerwca 2024 roku. Antonio Candreva w ciągu swej 15-letniej przygody z futbolem nie wyjechał z ojczyzny. Przywdziewał on trykoty m.in. Ternany, Udinese, AS Livorno, Juventusu Turyn, Parmy, Ceseny i Lazio Rzym, z którego w 2016 roku, po swym "prime" trafił do Mediolanu. W ubiegłej kampanii w 40 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zanotował solidne 7 bramek oraz 9 asyst. Portal "Transfermarkt" wycenia 33-letniego Włocha na 5 milionów euro, ale jego wartość będzie już tylko spadała.   📄 #Candreva è blucerchiato: il centrocampista si lega alla #Sampdoria fino al 2024 ➡️ https://t.co/o3QP8ZgTFS pic.twitter.com/RhRNDqXSF1 — U.C. Sampdoria (@sampdoria) September 25, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


25 WRZEŚNIA 2020, 19:59
Inne

„Nie wierzę w FC Barcelonę Ronalda Koemana” - Kuba Droździoł z Serie A Polonia [WYWIAD]
Jeżeli pomyśli się o TOP 5 ligach europejskich, z pewnością najwięcej fanów gromadzą Premier League oraz La Liga Santander. Pomimo niesmowitego zdominowania tej pierwszej w ubiegłym sezonie przez Liverpool, tak jednak przez lata dostarczała nam emocji ogromnego kalibru, zresztą jak jej hiszpański odpowiednik. Realnym jest, iż mniej kibiców śledzi losy pozostałej trójcy ze względu na dominację jednej ekipy w przeciągu kilku ostatnich lat. Zwłaszcza Bayern Monachium, po zmiażdzeniu wszystkich na swej drodze i sięgnięciu po potrójną koronę, pokazuje, że z nimi nie ma i nie będzie żartów. Pomimo przespania początku sezonu i wielu problemów innej natury, przypuszczać ze śmiałym prawdopodobieństwem można, że PSG także finalnie wygra krajowe rozgrywki. Jednak w Italii styl, w jakim pod pieczą Maurizio Sarriego grał Juventus Turyn, pozostawiał wiele do życzenia i właśnie tam hegemonia giganta wkrótce może dobiec końca. O tym i o innych aspektach futbolu mieliśmy przyjemność porozmawiać z Kubą Droździołem, redaktorem "Serie A Polonia". Nowinki transferowe: Przede wszystkim witam Cię serdecznie i dziękuję za poświęcony dzisiaj czas. Nie mieliśmy jeszcze w naszej serii znawcy rozgrywek Serie A, więc to ciekawa odmiana. Pierwsze pytanie, jakie pragnąłbym Ci zadać brzmi: czy biorąc pod uwagę posunięcia transferowe innych zespołów z Włoch, w tym sezonie może zakończyć się hegemonia Juventusu Turyn? Kuba Droździoł: Zasadniczo można zapytać, jak nie teraz, to kiedy? Już w tamtym sezonie Stara Dama wyglądała przeciętnie, co prawda zaledwie jednopunktowa przewaga na finiszu rozgrywek nad Interem była dosyć mocno myląca, ale podopieczni Maurizio Sarriego wyglądali przeciętnie. Przed nowym sezonem doszło do zmian, posadę trenera otrzymał Andrea Pirlo, mimo iż zaledwie tydzień wcześniej klub poinformował, że będzie on prowadził zespół rezerw w trzeciej lidze. Na rynku transferowym klub też nie poszalał. Inter Antonio Conte z pewnością będzie chcial to wykorzystać. Nerazzurri spełniają niemal wszystkie prośby Conte dotyczące wzmocnień, więc dla Interu może być to przełomowy sezon. Z drugiej strony w debiucie Pirlo Juve wyglądało świeżo, czego nie było za czasów Sarriego, wiec być może brak doświadczenia Pirlo nie będzie tak wielkim problemem Bianconerich, jak się powszechnie wróży. NT: Pomimo wspomnianego braku ruchów na rynku, niedawno ekipę opuścił Gonzalo Higuain, a głośno mówiło się o przyjściu Luisa Suareza. Ten temat jednak również upadł i jak się okazuje, media zgodnie potwierdzają, że do mistrza Włoch powróci Alvaro Morata. Czy jest to według Ciebie lepsze posunięcie niż nieudany finalnie transfer gwiazdy FC Barcelony? KD: Biorąc pod uwagę, jakie nazwiska były łączone z Juventusem w kontekście wzmocnienia ataku, to pozyskanie Alvaro Moraty raczej nikogo nie elektryzuje. 9 milionów euro za samo wypożyczenie Hiszpana, opcja wykupu ustalona na 45 milionów euro, to horrendalne kwoty. Suarez zapewne zarabiałby więcej, ale za transfer Stara Dama zapłaciłaby grosze. Morata w Juventusie już zresztą był. Potrafił zagrać wielkie spotkania, a potrafił kompletnie nie radzić sobie w starciach z obrońcami klubów z dolnej połowy tabeli. Wątpliwe, by Morata znacząco odciążył Cristiano Ronaldo od strzelania bramek. Suarez byłby na pewno lepszą opcją. NT: Skoro już jesteśmy w temacie transferów, które posunięcie w obrębie Serie A zrobiło na Tobie największe wrażenie? KD: Z pewnością najbardziej imponują kluby z Mediolanu. W przypadku Milanu więcej jest ruchów nastawionych na przyszłość. Wzięto nazywanego "nowym Pirlo" Sandro Tonalego, pozyskano zdolnego pomocnika Realu Madryt Brahima Diaza. Ważne było również wykupienie Ante Rebicia. W Interze poszli z kolei w przeciwnym kierunku i dali Conte żołnierzy do wykonania zadania na już. Tam celem jest scudetto, więc nie ma czasu na wychowywanie zdolnej młodzieży. Stąd transfery takich graczy jak 34-letni Aleksandar Kolarov, czy o rok młodszy Arturo Vidal. Zabrano oczywiście również chociażby Achrafa Hakimiego, jednak letnie mercato Interu stoi zdecydowanie pod znakiem doświadczenia. Oprócz tego, ciekawego ruchu z pozyskaniem Marasha Kumbulli dokonała Roma, czy Juventus ze sprowadzeniem Dejana Kulusevskiego. NT: Duet polskich raperów Taconafide w jednym ze swych utworów pod tytułem "Benevento" wspomniał "bez ambicji przegrywają tu jak Benevento". Jednak należy dodać, że teraz przystępują do rozgrywek jako beniaminek, który zmiótł resztę stawki w Serie B. Czy w tym sezonie Czarownice unikną blamażu z tamtego okresu? KD: Raczej tak, głównie dlatego, że Benevento nauczyło się na swoich błędach i kwestii poważnych wzmocnień nie zostawiło na zimę, gdy strata była już bardzo duża. Ogromnym sukcesem klubu było zakontraktowanie Kamila Glika, ciekawie wzmocniono ofensywę doświadczonym Gianluką Lapadulą, czy wszechstronnym Gianluką Caprarim. Mimo to, trzeba jednak pamiętać, że przeskok miedzy Serie B a Serie A jest ogromny i niewiele zespołów przechodzi tę zmianę płynnie. Filippo Inzaghi, a więc trener klubu, do tej pory podchodził do trenowania w Serie A dwukrotnie i dwukrotnie odbił się od ściany. Być może do trzech razy sztuka? NT: To się okaże w miarę rozwoju sytuacji w sezonie. Zanim opuścimy ligę włoską, pytanie dotyczyć będzie tych polskich akcentów w Italii. Czy Arkadiusz Milik dobrze wybrał, odchodząc akurat do AS Romy? KD: Póki co jeszcze do Romy nie przeszedł i nie wiadomo czy przejdzie, bo transfer Moraty do Juve najprawdopodobniej zamyka przeprowadzkę Dzeko do Turynu, a to może położyć transfer Milika do Romy. Gdyby jednak tam trafił, to byłby to dobry wybór. Paulo Fonseca gra ustawieniem 3-4-2-1, co pozwalałoby Polakowi grać albo jako środkowy napastnik albo ofensywny pomocnik, szczególnie, że kolejnego zerwania więzadeł w kolanie doznał Nicolo Zaniolo. W ekipie Giallorossich z pewnością otrzymałby więcej okazji do gry. Rzymianie raczej nie włączą się do walki o scudetto, ale strefa Ligi Mistrzów jest w ich zasięgu. NT: Skoro już mowa o Lidze Mistrzów, ostatnia edycja była niebywała, jeśli chodzi o ilość tak zwanych "kopciuszków". Cudowne występy Lyonu i RB Lipsk oraz zakończony tragicznie sen Atalanty Bergamo pozwalają nam wierzyć, że kluby teoretycznie "mniejsze" niesione wolą walki mogą góry przenosić. Kogo z obecnych zakwalifikowanych z TOP 5 lig widzisz w roli przyszłej rewelacji LM? KD: Atalanta zamieszała już rok temu i myślę, że stać ją, by ponownie sprawić niespodziankę. Ciekawą piłkę gra w Niemczech Borussia M'Gladbach, więc przy pomyślnym losowaniu mogą wyjść z grupy. Trochę życzeniowo wskazałbym Lazio, które w tamtym sezonie potrafiło dwukrotnie pokonać Juventus, czy wyrwać zwycięstwa z mediolańskimi klubami. Dla nich Liga Mistrzów to jednak nowość i powrót do rozgrywek po 13 latach, więc może ich to przerosnąć. Z pewnością groźna będzie Sevilla, gdzie do pełnej formy wrócił Monchi, a uwagę zwróciłbym także na turecki Basaksehir. Klub bez wielkiej presji, jednak rozwijający się bardzo miarowo. NT: Rzecz jasna Basaksehir to klub, który może zaskoczyć, gdyż regularnie zwiększa ogólny poziom kolektywu. Jednak z pewnością są też ekipy obniżające loty. Kto może nas zatem negatywnie zaskoczyć w tegorocznej Champions League? KD: Nie sądzę, by zeszłoroczny sukces powtórzyło PSG. Słaby początek sezonu, problemy z koronawirusem w zespole i ogólne zamieszanie raczej nie służą spokojnej pracy i rozwojowi. Same transfery póki co też raczej nie nastrajają pozytywnie. Nie wierzę za bardzo w FC Barcelonę Ronalda Koemana, bo to trochę pudrowanie trupa. Zamiast instytucjonalnych zmian i wytyczenia nowej drogi, dokonano tylko kosmetyki i tym samym pomysłem będą po raz kolejny forsowane bramy Ligi Mistrzów. Przy okazji niejako z boku będą toczyły się kwestie zmiany prezydenta, co tylko pogłębi zawirowania. NT: Jak wiadomo, nie tylko kluby potrafią zawodzić, ale i piłkarze jako solidne indywidualności, czasami momentalnie tracą swój blask i z każdym następnym meczem powodzi im się coraz to gorzej. Kto według Ciebie najbrutalniej padł ofiarą wiecznej utraty formy? KD: Jako pierwszy do głowy ciśnie mi się Mario Götze. Sześć lat temu był na szczycie, strzelał bramkę w finale Mundialu, a teraz po wygaśnięciu umowy z Borussią Dortmund, nie potrafi znaleźć sobie nowego klubu. Jeżeli miałbym patrzeć na Włochy, to z pewnością Lucas Biglia, który nigdy nie odpalił w AC Milanie po transferze z Lazio i w końcu został odpalony przez sam Milan. W międzyczasie jego wartość tak bardzo zjechała w dół, że zacumował w tureckim średniaku, a jeszcze cztery lata temu był w czołówce pomocników Serie A. NT: Powoli zmierzając do końca, wymień powiedzmy pięciu potencjalnych kandydatów poniżej 23. roku życia, którzy w przyszłości mogą zgarnąć Złotą Piłkę. KD: Na pierwszym miejscu raczej bez zaskoczenia Kylian Mbappe, który już teraz jest w ścisłej czołówce najlepszych piłkarzy na świecie. Dalej z pewnością Ansu Fati, jedna z największych perełek La Masii w ostatnich latach i nadzieja na przetrwanie FC Barcelony w erze po Leo Messim. Jadon Sancho robi niesamowite rzeczy w Dortmundzie, a ma na karku zaledwie 20 wiosen. Wymienię też dwójkę z Włoch. Tu myślę, że największe szanse ma Nicolo Zaniolo, o ile opuszczą go urazy. Dwa zerwane więzadła w kolanie w tak młodym wieku nie wróżą dobrze, ale to gracz z ogromnym potencjałem. Obok tego, już z trochę większa rezerwą można wskazać Sandro Tonalego, który ma ogromny potencjał, ale teraz będzie musiał przebić się w większym klubie i to w dużej mierze zweryfikuje jego potencjał. NT: I na sam koniec: największy piłkarski idol z dzieciństwa? KD: Nie będę zbyt oryginalny i powiem: Leo Messi, chociaż równie bardzo uwielbiałem Ronaldinho, a trochę wcześniej Ruuda van Nisterlooya! NT: Rozumiem, Kuba, bardzo przyjemnie się rozmawiało i niezwykle ciekawym było poznać opinię kogoś, kto stricte interesuje się głównie calcio. Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i wywiad. Pozdrawiam i być może do usłyszenia! KD: Dzięki wielkie również!   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


24 WRZEŚNIA 2020, 22:34
Transfery

Oficjalnie: Ebrima Colley zawodnikiem Hellasu Verona
20-latek z pewnością dostanie więcej szans na podbicie serc kibiców. Jak poinformował Hellas Verona za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, a także oficjalnej strony klubu, na zasadzie rocznego wypożyczenia z Atalanty Bergamo przechodzi tam gambijski lewy napastnik, glównie grający w zespołach młodzieżowych, Ebrima Colley. Zapewne włodarze trzeciej ekipy Serie A z sezonu 2019/2020 mogą upatrywać w nim przyszłość zespołu, jak i niekwestionowany talent. Dotychczas w rozgrywkach w kategorii U-19 spisywał się wyśmienicie, a i w momencie otrzymania szansy na grę w "dorosłej" drużynie odciskał piętno na boisku. Teraz zapewne tymczasowe oddanie go do ligowego rywala ma na celu jego rozwój oraz złapanie regularnego ogrania na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Italii. Ebrima Colley w ubiegłej kampanii wystąpił łącznie w 22 spotkaniach, odpowiednio w 17-stu jako młodzieżowiec oraz 5-ciu pełnoprawnie w Serie A. W swej kategorii wiekowej zanotował aż 15 bramek oraz 4 asysty, zaś w elicie asystował przy jednej z bramek w trakcie pogromu nad Brescią (6:2). Portal "Transfermarkt" wycenia 20-latka na 800 tysięcy euro.   ✍️ Ebrima #Colley è un nuovo attaccante del Verona#HVFC #BenvenutoEbrimahttps://t.co/2InpVv4DYK — Hellas Verona FC (@HellasVeronaFC) September 23, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


24 WRZEŚNIA 2020, 21:33
Transfery

Kevin-Prince Boateng parafuje umowę z Monzą
Doświadczony 33-latek kontynuuje mimowolny zjazd formy. Według nieomylnego w środowisku dziennikarskim Fabrizio Romano, kwestią godzin jest zaprezentowanie w Monzy, w którą angażuje się równie znany, co kontrowersyjny Silvio Berlusconi, Ghańczyka Kevina-Prince'a Boatenga. Brat Jerome'a, odradzającego się po kryzysie w Bayernie Monachium, obrał niebywale zaskakujący kierunek w trakcie swej przygody z futbolem, dopisując Serie B jako następną ligę do rozgrywek, w których miał przyjemność gościć. Co ciekawe, jeszcze stosunkowo niedawno przywdziewał on trykot FC Barcelony, gdzie miał być awaryjną opcją, z której finalnie niemal nie korzystano. Za starych lat grał w Niemczech dla Borussii Dortmund, Herthy Berlin, Eintrachtu Frankfurt czy Schalke 04 Gelsenkirchen, a ponadto zaliczał mecze w angielskich Portsmouth FC oraz Tottenhamie Hotspur, włoskich AC Milanie, Sassuolo Calcio i Fiorentinie, hiszpańskiej Blaugranie oraz Las Palmas, a ostatnie pół roku skwitował grą dla Besiktasu Stambuł, gdzie jednak długo nie zagościł. Kevin-Prince Boateng w ubiegłej kampanii rozegrał zarówno w Serie A, jak i Süper Lig 25 spotkań. Zdobył w nich 4 bramki oraz zanotował asystę. Ten weteran boisk jest wart w przybliżeniu zaledwie trzy miliony euro.   Kevin Prince Boateng today will sign with AC Monza, as the ‘Second division’ club owned by Silvio Berlusconi want to be promoted to the Serie A....509 days ago he was playing his last match @ Barcelona. Now he joins Monza. @FootballManager things. 🔴 #Boateng @DiMarzio @SkySport — Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) September 24, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


24 WRZEŚNIA 2020, 13:42
Transfery

Oficjalnie: Spezia Calcio wypożycza Tommaso Pobegę
21-latek ma być kolejnym ogniwem gwarantującym utrzymanie w Serie A. Jak poinformował beniaminek włoskiej ekstraklasy, zaskakujący zwycięzca baraży o awans, Spezia Calcio, na zasadzie rocznego wypożyczenia z AC Milanu do zespołu dołączy włoski środkowy pomocnik, zapowiadający się niezwykle obiecująco, Tommaso Pobega. Piłkarz ten pomimo ogromnego potencjału, zasila szeregi nowej ekipy ze względu na wymarzony ruch włodarzy z Mediolanu jeszcze w tym okienku. Mianowicie, na San Siro trafić ma na stałe Francuz Tiemoue Bakayoko. Dlatego też wydaje się, że młody Włoch poniekąd padł ofiarą rotacji, jednak niewątpliwie będzie odgrywał ważniejszą rolę w typowanym niestety na pewnego spadkowicza klubie. Warto wspomnieć, iż na drodze do zostania trzecim beniaminkiem, Spezia najpierw pokonała wyżej notowane Chievo Verona, by w finale zwyciężyć nad kolejnym stawianym za faworyta Frosinone. Co ciekawe, właśnie w batalii z drugim finalistą baraży odpadło Pordenone Calcio, w którym na wypożyczeniu spędzał sezon bardzo perspektywiczny 21-letni włoski playmaker. Tommaso Pobega w poprzedniej kampanii wystąpił w 34 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Strzelił on 6 bramek i zanotował 4 asysty, co na gracza środka pola jest imponujące. Według "Transfermarktu" wart jest 4,5 miliona euro. Do Spezii Calcio wypożyczeni zostali także m.in. Lucien Agoume oraz Diego Farias.   Tommaso Pobega per il centrocampo delle Aquile 🦅 ➡️ https://t.co/kqCEaDelq0 pic.twitter.com/6y5MnehdvP — Spezia Calcio (@acspezia) September 23, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


24 WRZEŚNIA 2020, 10:02

Transfery

Oficjalnie: Atalanta Bergamo sprowadza Johana Mojikę
28-latek po sześciu latach opuszcza Hiszpanię. Atalanta Bergamo, trzecia ekipa poprzedniego sezonu Serie A, poinformowała za pośrednictwem oficjalnej strony klubowej oraz portali społecznościowych o pozyskaniu na zasadzie rocznego wypożyczenia z hiszpańskiej drugoligowej Girony kolumbijskiego lewego wahadłowego, Johana Mojiki. Piłkarz ten swego czasu miał być gwiazdą zespołu, wtedy jeszcze występującego w La Lidze Santander, jednak nie pomógł on w utrzymaniu swej ekipy i zmuszony był grać szczebel niżej. Teraz jednak doświadczony na Półwyspie Iberyjskim gracz trafia do Italii, gdzie być może zostanie tańszą alternatywą dla Timothy'ego Castagne'a. Do przegranego play-offów o elitę z Elche defensor trafił za 5 milionów euro z Rayo Vallecano, a wcześniej przywdziewał także trykoty Realu Valladolid oraz rodzimego Deportivo Cali, którego jest wychowankiem. Johan Mojica wystąpił w 36 spotkaniach ubiegłej kampanii, co pokazuje, jak istotnym elementem układanki był w Gironie. Portal "Transfermarkt" wycenia 28-letniego Kolumbijczyka na kwotę mniej więcej 1,8 mln euro.   .@11johanmojica in nerazzurro è 👌🏾👌🏾👌🏾You look great, Johan 😍#WelcomeMojica #Mojica #GoAtalantaGo ⚫️🔵 pic.twitter.com/gJTIwYrFaD — Atalanta B.C. (@Atalanta_BC) September 22, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


22 WRZEŚNIA 2020, 18:56

Transfery

Juventus stawia na Alvaro Moratę
Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to 27-latek wróci na Allianz Stadium. Jak ujawnił Fabrizio Romano, Alvaro Morata będzie nowym-starym napastnikiem Juventusu. Bianconeri chcieli jak najszybciej pozyskać nowego snajpera i byli sfrustrowani przedłużającą się sagą z Edinem Dżeko w roli głównej, którego przeprowadzkę zablokowały problemy z transferem Arkadiusza Milika do AS Romy. Dlatego ostatecznie sięgają po Hiszpana, który jutro poleci do Turynu na badania. Rojiblancos byli gotowi rozstać się ze swoim zawodnikiem, ponieważ w drodze do stolicy Hiszpanii jest Luis Suarez. Alvaro Morata zostanie wypożyczony do Turynu na rok za 10 milionów euro z opcją transakcji definitywnej za 45 milionów euro. 33-krotny reprezentant La Furia Roja grał dla Juve już w latach 2014-2016. W swoim CV ma też angielską Chelsea oraz aktualnego mistrza rozgrywek La Ligi - Real Madryt. Alvaro Morata w 44 spotkaniach poprzedniej kampanii strzelił 16 bramek i zanotował 4 asysty. Portal "Transfermarkt.de" wycenia go na 36 milionów euro.   Álvaro Morata to Juventus, here we go! He’ll be tomorrow in Turin to have medicals and sign his contract. Total agreement reached with Atléti [signing Suarez as replacement] after Dzeko deal stalling by 2 days because of Milik>Roma issues. Morata is coming 🚨 @DiMarzio @SkySport — Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) September 21, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


21 WRZEŚNIA 2020, 18:01

Transfery

Następne kłopoty z przenosinami Arkadiusza Milika?
26-latek wciąż jest "przedmiotem" sporu pomiędzy włoskimi zespołami. Wydawało się wszystkim, że z perspektywy czasu najdłuższa saga transferowa, której jednym z uczestników jest polski napastnik SSC Napoli, Arkadiusz Milik, dobiegnie końca. Wielu ekspertów potwierdziło, że Polak poleciał już do Rzymu, a bagaże z siedziby AS Romy zabiera już Edin Dżeko. Jednak dopiero po dotarciu strikera do stolicy zaczęły się problemy. Pierwszym była nieprzyjemna sytuacja na lotnisku, de facto będąca winą piłkarza. Ochroniarz zwrócił mu w sposób stanowczy i z wyrzutami uwagę na niezachowanie przez snajpera zasad związanych z restrykacjami, spowodowanymi wiadomą pandemią, gdyż sam zainteresowany nie miał na sobie maseczki ochronnej. Jednak jak się okazuje, największe kłopoty miały spotkać gracza dopiero w klinice medycznej. Po przejściu testów medycznych przez Milika, lekarze w konsultacji z włodarzami Giallorossich, ocenili stan zdrowia badanego jako wątpliwy. Największe zawahanie wzbudził w specjalistach stan kolan zawodnika, wyraźnie ponoć naruszonych przeżytymi urazami w przeszłości. Po otrzymaniu jasnej informacji, zarząd AS Romy skontaktował się z SSC Napoli, by z racji na stałe zainteresowanie usługami Polaka, jednak mając z tyłu głowy niepewność, co do dyspozycji fizycznej potencjalnego nabytku, ponownie obniżyć kwotę potencjalnej transakcji. To ponoć wywołało wściekłość w Neapolu, a w szczególności w Aurelio de Laurentiisie, który nie zamierza po raz kolejny schodzić z ceny. Tym samym cała złożona operacja stanęła w martwym punkcie - przynajmniej według raportów włoskich mediów. Aktualizacja: AS Roma wydała komunikat, w którym zaprzeczyła zarzutom o stanie negocjacji, a także problemach zdrowotnych Arkadiusza Milika i podkreśliła, że Polak wciąż jest zarejestrowany w innym klubie. Jednocześnie dyrekcja SSC Napoli mówi, iż transfer nie został jeszcze zamknięty, a rozmowy ciągle trwają.   Il comunicato ufficiale dell'#ASRoma ➡️ https://t.co/e9ZyPuXyIY pic.twitter.com/5uwyBVhvAi — AS Roma (@OfficialASRoma) September 20, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


20 WRZEŚNIA 2020, 13:03

Oficjalnie: Genoa CFC ściąga Marko Pjacę

19 WRZEŚNIA 2020, 20:20

Atalanta Bergamo wzięła na radar Juniora Firpo

19 WRZEŚNIA 2020, 11:17

Oficjalnie: Andrea Pinamonti powraca do Interu Mediolan

19 WRZEŚNIA 2020, 08:44

Oficjalnie: Gonzalo Higuain napastnikiem Interu Miami

18 WRZEŚNIA 2020, 15:43

Torino FC nie zapomniało o Filipu Marchwińskim

17 WRZEŚNIA 2020, 22:07

AS Roma jednak skusiła Arkadiusza Milika

17 WRZEŚNIA 2020, 19:15

Oficjalnie: Marash Kumbulla piłkarzem AS Romy

17 WRZEŚNIA 2020, 17:17

AS Roma postawiła na Mattię De Sciglio

17 WRZEŚNIA 2020, 11:37