RAKÓW CZĘSTOCHOWA


Transfery

Oficjalnie: Wiktor Długosz zagra dla Rakowa Częstochowa
Wiktor Długosz przechodzi z Korony Kielce do Rakowa Częstochowa. Kontrakt 20-letniego zawodnika będzie obowiązywał do 30 czerwca 2025 roku - czytamy na oficjalnej stronie klubu. Wiktor urodził się 1 lipca 2000 roku w Kielcach. Mierzy 182 centymetry i występuje na pozycji prawego skrzydłowego. Jest wychowankiem Korony, której barwy reprezentuje od 10 lat. Z półroczną przerwą w sezonie 2019/20, kiedy to rundę jesienną spędził na wypożyczeniu w Warcie Poznań. Dla Zielonych rozegrał 7 meczów i zanotował 1 trafienie. W bieżącej kampanii pojawiał się 16 razy na boiskach Fortuna 1 Ligi. Strzelił 1 bramkę i zaliczył 3 asysty. W 2019 roku wraz z Koroną sięgnął po mistrzowski tytuł Centralnej Ligi Juniorów. Ma za sobą także debiut w reprezentacji Polski U-19. Długosz jest następnym piłkarzem pierwszoligowej Korony, który zamienił Kielce na Częstochowę - wcześniej tą samą drogą podążyli również Marcin Cebula, Daniel Szelągowski oraz Iwo Kaczmarski. - Wiktor to kolejny młody zawodnik z dużym potencjałem, którego pozyskaliśmy. Obserwowaliśmy go od dłuższego czasu i cieszymy się, że będzie rozwijał swój talent w Rakowie - powiedział oficjalnej stronie klubu dyrektor sportowy Czerwono-Niebieskich, Paweł Tomczyk. Według serwisu "Transfermarkt.de", kwota tej transakcji wyniosła 45 tysięcy euro.   💣🔥 Wiktor Długosz zawodnikiem Rakowa!Więcej: https://t.co/oBWWE3Ace1 pic.twitter.com/KjTifTptiD — Raków Częstochowa (@Rakow1921) February 4, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


05 LUTY 2021, 15:43
Transfery

Oficjalnie: FC Red Bull Salzburg kupił Kamila Piątkowskiego
20-latek tak jak przewidywano przenosi się do austriackiej Bundesligi. FC Red Bull Salzburg za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej poinformował o pozyskaniu na zasadzie transferu definitywnego Kamila Piątkowskiego z Rakowa Częstochowa. Stoper po pozytywnym przejściu testów medycznych związał się z nowym pracodawcą kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2026 roku. Utalentowany defensor od razu został wypożyczony na pół roku do dotychczasowej ekipy. Drużyna Marka Papszuna zarobi na tej transakcji ponad 5 milionów euro, a także zapewni sobie procent od kolejnej przeprowadzki stopera. Środkowy obrońca w przyszłości będzie miał szansę na przenosiny do Lipska, bowiem oba zespoły spod znaku Red Bulla bardzo ściśle ze sobą współpracują. Kamil Piątkowski, o którego pytały także takie kluby jak Borussia Dortmund, AC Milan, Lazio Rzym, Atalanta Bergamo oraz Udinese Calcio, w 17 spotkaniach aktualnej kampanii strzelił 1 bramkę. Znany portal "Transfermarkt.de" wycenia go na mniej więcej 2,5 miliona euro.   OFFIZIELL: Wir sichern uns die Dienste des 20-jährigen Innenverteidigers Kamil #Piatkowski. Der polnische U21-Teamspieler wechselt zur Saison 2021/22 von @Rakow1921 an die Salzach und unterschreibt einen Vertrag bis 30. Juni 2026.#WirSindZukunft — FC Red Bull Salzburg (@RedBullSalzburg) February 1, 2021 W Rakowie nie brakuje młodych i utalentowanych zawodników. Kamil Piątkowski jest jednym z nich i właśnie udowodnił, że z Częstochowy można iść dalej w świat.👉 https://t.co/nXmCiocgy7 pic.twitter.com/zg7yV9GZa9 — Raków Częstochowa (@Rakow1921) February 1, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


01 LUTY 2021, 20:09
Transfery

Kamil Piątkowski o krok od Red Bulla Salzburg
Wyjaśniła się najbliższa przyszłość utalentowanego dwudziestolatka. Jak dowiedział się Tomasz Włodarczyk z serwisu "Meczyki.pl, Kamil Piątkowski podczas obecnego zimowego okienka transferowego niemal na pewno przeprowadzi się na zasadzie transferu definitywnego z Rakowa Częstochowa do austriackiego Red Bulla Salzburg. Stoper automatycznie zostanie wypożyczony na pół roku do dotychczasowej ekipy. Drużyna Marka Papszuna zarobi na tej transakcji ponad 5 milionów euro, a także zapewni sobie procent od kolejnej przeprowadzki defensora. Środkowy obrońca w przyszłości będzie miał szansę na przenosiny do Lipska, bowiem oba zespoły spod znaku Red Bulla bardzo ściśle ze sobą współpracują. Kamil Piątkowski, o którego pytały także takie kluby jak Borussia Dortmund, AC Milan, Lazio Rzym, Atalanta Bergamo oraz Udinese Calcio, w 17 spotkaniach aktualnej kampanii strzelił 1 bramkę. Znany portal "Transfermarkt.de" wycenia go na mniej więcej 2,5 miliona euro.   ‼️ NEWS: Kamil Piątkowski zostanie piłkarzem Red Bulla Salzburg. Transfer obrońcy Rakowa Częstochowa jest finalizowany. Szczegóły: https://t.co/fFHzZJ1NiD pic.twitter.com/ei2aazqpwP — Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) January 31, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


31 STYCZNIA 2021, 18:59
Transfery

Borussia Dortmund dołącza do wyścigu o Kamila Piątkowskiego
Według informacji podanych przez Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki.pl", w grze o podpis Kamila Piątkowskiego oprócz włoskich ekip jest jeszcze niemiecka Borussia Dortmund. Stoperem Rakowa Częstochowa poważnie zainteresowane są drużyny: AC Milan, Atalanta, Lazio oraz Udinese, o czym donosiliśmy już wczoraj, w grę wchodzi kwota 5 mln euro. Natomiast Niemcy są w stanie zaoferować nawet o pół miliona więcej. Wicelider polskiej ekstraklasy ma doskonałą pozycję negocjacyjną, ponieważ włoskie kluby łatwo nie odpuszczą takiej perełki, a w Dortmundzie poszukują następcy Łukasza Piszczka i kwota rzędu 5-6 mln nie jest niczym zaskakującym. Według informacji podanych przez portal "Meczyki.pl", BVB jest zainteresowane 20-letnim obrońcą od dłuższego czasu. Skaut Borussii Dortmund i jednocześnie dyrektor sportowy Górnika Zabrze - Artur Płatek - obserwuje zawodnika już od dłuższego czasu. Doskonale wszyscy wiemy, że w Dortmundzie lubią stawiać na młodych piłkarzy, więc 20-letni Piątkowski szybko może znaleźć się w wyjściowej jedenastce ekipy z Zagłębia Ruhry i podążyć śladami słynnego trio z Borussii, bądź zaaklimatyzować się tak jak polski napastnik - Bartosz Białek, który już strzela bramki dla zespołu z Wolfsburga. Łukasz Piszczek, który po tym sezonie zakończy przygodę z BVB, obecnie często gra na pozycji środkowego obrońcy, podobnie jak Kamil Piątkowski. Wcześniej 35-latek występował na prawej defensywie.   Kamil Piątkowski jednak nie trafi do Serie A? Jak usłyszeliśmy, bardzo poważnie zainteresowana obrońcą jest Borussia Dortmund. I to ona ma spełniać wszystkie warunki Rakowa:https://t.co/2v2TBh033c — Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) January 25, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


26 STYCZNIA 2021, 09:55
Transfery

Oficjalnie: Raków Częstochowa ściągnie Mateusza Wdowiaka
Mateusz Wdowiak podpisał 3-letni kontrakt z Rakowem Częstochowa. Umowa zacznie obowiązywać od 1 lipca 2021 roku - wtedy wygasa kontrakt Wdowiaka z Cracovią (darmowa transakcja). Mateusz urodził 28 sierpnia 1996 roku w Krakowie. Jest wychowankiem Cracovii, mierzy 174 centymetry i występuje na pozycji lewego skrzydłowego. Prawie całą dotychczasową karierę spędził w drużynie Pasów. Wyjątkiem było półroczne wypożyczenie do Sandecji Nowy Sącz w sezonie 2016/17, kiedy pomógł Sączersom awansować po raz pierwszy w historii do PKO Ekstraklasy. Dla krakowskiego klubu rozegrał łącznie 152 spotkania, w których zdobył 13 bramek i zanotował 22 asysty. W lipcu zeszłego roku strzelił bramkę na wagę zwycięstwa w finale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Jest byłym młodzieżowym reprezentantem naszego kraju. - Bardzo cieszymy się z podpisania kontraktu z Mateuszem Wdowiakiem. To zawodnik, który dzięki swojej szybkości doda nam więcej opcji w grze ofensywnej i pomoże nam swoim doświadczeniem w Ekstraklasie - powiedział dyrektor sportowy Rakowa, Paweł Tomczyk. Mateusz Wdowiak, który był na celowniku również Lecha Poznań, ma nadzieję, że transfer do Rakowa uda się sfinalizować wcześniej, jeżeli uda mu się rozwiązać umowę z Cracovią z winy klubu (obecnie nie gra, bo nie chciał przedłużyć kontraktu). Tą sprawą zajmuje się Piłkarski Sąd Polubowny działający przy PZPN-ie. Aktualizacja: Oba kluby jednak dogadały się jeszcze zimą i Mateusz Wdowiak już teraz na zasadzie transferu definitywnego przenosi się z Cracovii do Rakowa Częstochowa. Pierwotnie miał przejść za darmo dopiero latem. Kwoty przyśpieszonej transakcji nie ujawniono.   Hej, Czerwono-Niebiescy! Mamy dla Was dobre wieści na wieczór! 🔴🔵 ❗️ Mateusz Wdowiak dołącza do Rakowa ❗️Więcej 👉 https://t.co/03pYre3WU3 pic.twitter.com/Sw6dizfS4m — Raków Częstochowa (@Rakow1921) February 15, 2021 ❗ Mateusz Wdowiak podpisał kontrakt z Rakowem 🔴🔵Więcej: https://t.co/MNjzsKuHDE pic.twitter.com/Fo0spAiM2m — Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 25, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


25 STYCZNIA 2021, 20:26
Transfery

AC Milan negocjuje z Rakowem Częstochowa w sprawie Kamila Piątkowskiego
20-latek już niedługo może zostać kolejnym Polakiem grającym na San Siro. Jak podał na swoim Twitterze Krzysztof Stanowski, Kamil Piątkowski podczas aktualnego zimowego okienka transferowego może przenieść się z Rakowa Częstochowa do AC Milanu. Obecnie trwają intensywne rozmowy pomiędzy klubami - wicelider naszej ligi oczekuje 5 milionów euro. O środkowego obrońcę pytają także m.in. Atalanta Bergamo oraz Udinese Calcio. Młodzieżowy reprezentant Polski, który niezwykle rozwinął się pod okiem trenera Marka Papszuna, występuje w barwach zespołu rewelacji PKO Ekstraklasy od lipca 2019 roku, kiedy to trafił do Rakowa Częstochowa w formie darmowej transakcji z Zagłębia Lubin. Teraz ekipa z Jasnej Góry może na nim sporo zarobić, bowiem kontrakt piłkarza wygasa dopiero 30 czerwca 2023 roku. Kamil Piątkowski w 16 spotkaniach aktualnej kampanii strzelił 1 bramkę. Portal "Transfermarkt.de" wycenia go na około 2,5 miliona euro. Wydaje się, że gdyby AC Milan ostatecznie pozyskał defensora, to zostałby on od razu wypożyczony (być może nawet do Rakowa Częstochowa), ponieważ po sprowadzeniu Fikayo Tomoriego konkurencja na San Siro jest spora. Aktualizacja: Do wyścigu o podpis Kamila Piątkowskiego dołączają jeszcze dwa inne topowe zespoły - Borussia Dortmund (oferuje 5,5 mln euro) oraz Lazio Rzym.   Trwają intensywne rozmowy pomiędzy Rakowem Częstochowa i AC Milan w sprawie transferu Kamila Piątkowskiego. Cena może wynieść 5 milionów euro. — Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) January 25, 2021 Kamil Piątkowski jednak nie trafi do Serie A? Jak usłyszeliśmy, bardzo poważnie zainteresowana obrońcą jest Borussia Dortmund. I to ona ma spełniać wszystkie warunki Rakowa:https://t.co/2v2TBh033c — Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) January 25, 2021 Dostałem informację, że pojawiła się nowa oferta za Kamila Piątkowskiego. Transfer ma być finalizowany. Kierunek? Tutaj niestety nie jestem pewien. Wcześniej mówiło się dużo o Udinese, a teraz słyszę - Atalanta Bergamo. https://t.co/WnpPO0wQgO — Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) January 24, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


25 STYCZNIA 2021, 13:56

Transfery

Oficjalnie: Śląsk Wrocław sprowadza Macieja Wilusza
32-letni obrońca zasilił szeregi dolnośląskiego klubu na zasadzie wypożyczenia z częstochowskiego Rakowa. Śląsk Wrocław na swojej oficjalnej stronie internetowej poinformował o sprowadzeniu Macieja do końca sezonu, a w umowie znalazła się klauzula wykupu. Wilusz jest wychowankiem Śląska, z którego odszedł w lipcu 2005 roku na rzecz drużyny Heerenveen U-19. W Holandii grał jeszcze w drugim zespole SC Heerenveen, Sparcie Rotterdam U-21 oraz w seniorskiej ekipie Sparty Rotterdam, jednak nie było mu dane zadebiutować w Eredivisie. Polski zawodnik występował dla Rakowa od sierpnia 2020 roku, kiedy to klub z Częstochowy sprowadził go z Uralu Jekaterynburg za 500 tysięcy euro. Maciej grając w Lechu Poznań w latach 2014-2017 zdobył Superpuchar Polski oraz wygrał Ekstraklasę. Wilusz jest również czterokrotnym reprezentantem Polski - wszystkie cztery występy zanotował podczas kadencji Adam Nawałki. W tym sezonie zagrał w 10 meczach Rakowa, w których zanotował jedną asystę. Portal "Transfermarkt.de" wycenia polskiego stopera na 500 tysięcy euro.   🆕 We Wrocławiu witamy ponownie wychowanka WKS-u, Macieja Wilusza 🇮🇹#ToJestTwójKlub — Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) January 22, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


22 STYCZNIA 2021, 22:26

Transfery

Oficjalnie: Iwo Kaczmarski zawodnikiem Rakowa Częstochowa
Iwo Kaczmarski przeszedł z Korony Kielce do Rakowa Częstochowa. 16-letni zawodnik podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał do 31 grudnia 2023 roku. Iwo urodził się 16 kwietnia 2004 roku w Kielcach. Mierzy 183 centymetry i występuje na pozycji środkowego pomocnika. W trwających rozgrywkach rozegrał 17 meczów w stroju Złocisto-Krwistych. Jest młodzieżowym reprezentantem Polski. Wychowanek Korony ma za sobą także debiut w PKO Ekstraklasie. W kampanii 2019/20 zaliczył 4 spotkania. Udało mu się nawet strzelić bramkę, co miało miejsce w ostatniej kolejce zeszłego sezonu w starciu z ŁKS-em. - Bardzo cieszymy się z pozyskania Iwo Kaczmarskiego do naszego zespołu. Jest młodym, perspektywicznym zawodnikiem i jego transfer wpisuje się w filozofię Rakowa. Mimo młodego wieku Iwo grał już w seniorach w I lidze, ma też już za sobą debiut w PKO Ekstraklasie. Mamy nadzieję, że w naszym klubie rozwinie się jeszcze bardziej i pokaże pełnię swoich umiejętności - powiedział dyrektor sportowy popularnych Czerwono-Niebieskich, Paweł Tomczyk.   Iwo Kaczmarski zawodnikiem Rakowa 🔥Więcej: https://t.co/PhdNtiCSu7 pic.twitter.com/7BgHUS7h8p — Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 18, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


18 STYCZNIA 2021, 22:09

Transfery

Oficjalnie: Dominik Holec golkiperem Rakowa Częstochowa
Dominik Holec został wypożyczony do Rakowa Częstochowa ze Sparty Praga do końca sezonu 2020/21. Słowak urodził się 28 lipca 1994 roku w Czeskich Budziejowicach. Mierzy 191 centymetrów i występuje na pozycji bramkarza. Jest wychowankiem MSK Zilina, którego barwy reprezentował w latach 2004-2020. W seniorskiej karierze rozegrał 54 spotkania dla sześciokrotnego mistrza kraju. W międzyczasie był również wypożyczany do innych klubów ze Słowacji. Po tym jak MSK Zilina ogłosiła upadłość z powodu pandemii dostał on wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. 28 maja 2020 roku dołączył do Sparty Praga, która już wcześniej wykazywała zainteresowanie Holcem. 26-latek ma za sobą występy w słowackich reprezentacjach młodzieżowych. W listopadzie 2019 roku selekcjoner Pavel Hapal powołał go do seniorskiej kadry na mecze eliminacji EURO 2020 z Chorwacją i Azerbejdżanem. - Cieszę się, że tu trafiłem. Raków to klub z ambicjami. Chcę pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego rezultatu w tym sezonie. Wiem, że nie będzie to łatwe zadanie, bo liga jest wyrównana, ale obiecuję, że dam z siebie wszystko - powiedział Dominik Holec, który zastąpi Jakuba Szumskiego (transfer do tureckiego Erzurumsporu).   🇸🇰 Dominik Holec nowym zawodnikiem Rakowa Częstochowa 🔥❗Więcej: https://t.co/R6Dnx8f2bU pic.twitter.com/n3QiqCUN7I — Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 16, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub naszą stronę na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


17 STYCZNIA 2021, 14:06

Transfery

Iwo Kaczmarski bardzo blisko Rakowa Częstochowa
16-latek najprawdopodobniej w najbliższym czasie założy koszulkę Rakowa Częstochowa. Transfer jest już na ostatniej prostej i brakuje tylko podpisu zawodnika, który niebawem poleci do Turcji, gdzie na zgrupowaniu przebywa drużyna Marka Papszuna. Transakcja ma się odbyć na zasadzie transferu definitywnego. Młodzieżowy reprezentant Polski i najmłodszy strzelec bramki w Ekstraklasie ma kosztować klub z Częstochowy około 300 tysięcy euro. Kaczmarski już w letnim okienku transferowym wzbudzał zainteresowanie innych klubów - m.in. Lecha Poznań czy Legii Warszawa, pojawiały się też zapytania z Włoch czy Anglii, jednak nie było to nic konkretnego. Niewątpliwie do wybrania Rakowa mogła przekonać go obecność tam kolegów (Marcina Cebuli i Daniela Szelągowskiego) grających przedtem w Koronie Kielce, z którymi w sezonie 2019/2020 grał w Ekstraklasie. Iwo Kaczmarski występuje na pozycji środkowego pomocnika, bez wątpienia posiada dobre wyszkolenie techniczne i przegląd pola, a dodatkowym atutem jest jego wiek. Dla drużyny z Częstochowy będzie to duże wzmocnienie pozycji młodzieżowca i poszerzenie kadry, gdy Raków będzie walczył o czołowe miejsca w Ekstraklasie.   NEWS WP: Zanosi się na bardzo ciekawy transfer Rakowa. Z moich informacji wynika, że klub z Częstochowy jest już o krok od podpisania umowy z bardzo utalentowanym piłkarzem. https://t.co/RfBhx7tfDP — Piotr Koźmiński (@UEFAComPiotrK) January 14, 2021   ➡️ Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸 ➡️ Kliknij i polub nasz profil na Facebooku: @nowinkitransferowe 👍 ➡️ Kliknij i zaobserwuj nas na Twitterze: @nowinkitransfer 🐦


14 STYCZNIA 2021, 23:19

Transfery

Oficjalnie: Jakub Szumski zamienia Raków Częstochowa na BB Erzurumspor
Rewelacja sezonu w PKO BP Ekstraklasie musi poszukiwać nowego bramkarza. Z Rakowem po 2,5-letniej przygodzie żegna się bowiem Jakub Szumski, który od dzisiaj będzie grał w tureckiej Super Lidze. 28-latek przychodził do Częstochowy, kiedy ekipa Marka Papszuna jeszcze znajdowała się w pierwszej lidze. Wydatnie przyczynił się wtedy do awansu Rakowa do Ekstraklasy. W niej cały czas był podstawowym golkiperem, a szczególnie w obecnych rozgrywkach był jedną z najważniejszych postaci w drużynie wicelidera. Łącznie wychowanek Legii Warszawa zagrał w czerwono-niebieskich barwach w 58 meczach, notując 20 razy czyste konto. Jego nowy klub - BB Erzurumspor - to beniaminek w najwyższej klasie rozgrywkowej w Turcji, który obecnie zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Wiosną więc czeka ich walka o utrzymanie, a Szumski może przygotowywać się na wiele pracy, gdyż podopieczni Mesuta Bakkala to druga najgorsza defensywa Super Ligi. Na tureckich boiskach będzie obecnie ósmym polskim piłkarzem, a przyjdzie mu stanąć oko w oko chociażby z Arturem Sobiechem czy Dominikiem Furmanem. Ubytek na pozycji bramkarza sprawi, że Raków z pewnością wybierze się na poszukiwania uzupełnienia na tę pozycję. Odejście Szumskiego może być jednak szansą na częstsze występy pozyskanego latem Branislava Pindrocha. Słowak wystąpił dotychczas w zaledwie dwóch spotkaniach. Zobaczymy, jak tę sytuację rozwiąże Marek Papszun, a Jakubowi Szumskiemu życzymy powodzenia w nowym środowisku.   ❗️@Szumski29 odchodzi z Rakowa. Szumi, dziękujemy za wszystkie występy w barwach Rakowa, Twój wkład w awans do rozgrywek @_Ekstraklasa_ oraz zaangażowanie i interwencje na wagę trzech punktów. Powodzenia w dalszej karierze! Więcej: https://t.co/VtijrorULP pic.twitter.com/myJSnWqcCw — Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 10, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


10 STYCZNIA 2021, 14:58

Transfery

Oficjalnie: Jarosław Jach znów w Rakowie Częstochowa
Jarosław Jach do końca sezonu 2020/21 będzie występował w barwach Rakowa Częstochowa, który jest rewelacją rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Zawodnik został wypożyczony z angielskiego Crystal Palace. Dwukrotny reprezentant Polski w rundzie jesiennej zadebiutował w barwach The Eagles, a następnie został wypożyczony do Holandii, gdzie reprezentował grającą w Eredivisie Fortunę Sittard. 26-latek w przeszłości był już piłkarzem Czerwono-Niebieskich. W kampanii 2019/20 pełnił ważną rolę w układance trenera Marka Papszuna. Wystąpił w 27 spotkaniach, w których zdobył 2 bramki. Tak podsumował ten ruch dyrektor sportowy Paweł Tomczyk: - Cieszymy się, że Jarek do nas wraca. Dobrze go znamy i on zna nas. Wie, jak wygląda proces treningowy, na jakie elementy kładziemy nacisk i jakie są oczekiwania w stosunku do jego osoby. Potrzebujemy wzmocnienia i podniesienia konkurencji w linii obrony, a okres przygotowawczy jest bardzo krótki, więc cieszymy się, że mamy szansę pozyskać kogoś, kto nie będzie musiał się wszystkiego uczyć od nowa. - Jestem podekscytowany powrotem do Rakowa i wiążę z nim spore nadzieje. Cieszę się, że tak szybko osiągnęliśmy porozumienie. To tylko pokazuje, że obie strony były zadowolone z tego, jak poprzednio przebiegała nasza współpraca. Wracam do drużyny, która pod każdym aspektem jest inna. Liczę, że nie straciłem zbyt wiele. Jedno jest pewne - aklimatyzacja przebiegnie błyskawicznie i wierzę, że będę kluczową postacią dla drużyny w drugiej części sezonu. To wyjątkowy rok dla Rakowa. Liczę, że poza obchodami stulecia czeka nas także historyczne miejsce w tabeli Ekstraklasy. Jestem dumny, że będę mógł być częścią tej drużyny - powiedział Jarek Jach. Jach może dołączyć do trzeciej drużyny w tym sezonie, dzięki nowym przepisom FIFA. Zostały one zmienione ze względu na pandemię koronawirusa. Umowa wchodzi w życie z dniem 12 stycznia.   ❗️Jarosław Jach ponownie w Rakowie! Szczegóły: https://t.co/IiolVwc9vp pic.twitter.com/DaQRRtLEan — Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 9, 2021   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


09 STYCZNIA 2021, 20:02

Polska

Jesień jak żadna inna, a Ekstraklasa nieprzewidywalna jak zawsze [FELIETON]
Ekstraklasa zapadła w zimowy sen - tym razem inny niż zazwyczaj, bo prawdopodobnie z rekordowo krótkim czasem czterdziestu dni przerwy. Piłkarska jesień była również nadzwyczajna, głównie ze względu na to, w jakich warunkach przyszło nam ją przeżyć. A być może lepiej napisać - przetrwać. Była to jednak wyjątkowo udana runda, patrząc na wszelkie okoliczności.   Nie będzie to typowe podsumowanie, ale pokrótce chciałbym pochylić się nad tym, czym żyliśmy przez ostatnie cztery miesiące na rodzimych boiskach - my jako kibice, media, a także oczywiście piłkarze. Niektóre wydarzenia nas zaskoczyły, niektóre wręcz przeciwnie, jedne wprawiły nas w zachwyt, inne sprawiły, że łapaliśmy się za głowę. Do tego nas przyzwyczaiła Ekstraklasa i może to właśnie jest w niej cudowne, że spektrum emocji jest tutaj tak szerokie.   Świetni w Europie, słabi w Polsce Dobrze, że Lech przełamał jeden trend i nareszcie po czterech latach zobaczyliśmy polski klub w fazie grupowej europejskich pucharów. Gorzej, że pokazał to, co od dawna o naszych pucharowiczach wiemy. Mianowicie że nie potrafią łączyć meczów w Europie z krajowym podwórkiem. Efekty? Lech odpadł z Ligi Europy, grając momentami bardzo dobry futbol, niekiedy trochę gorszy, ale ogólnie wstydu przeciwko trudnym rywalom nie było. Natomiast w Ekstraklasie Kolejorz jest na czele - szkoda, że drugiej połówki tabeli. Trudy grania na trzech frontach uwidoczniły się szczególnie w końcówce, gdzie zamiast ustalonego celu minimum na poziomie kompletu punktów w trzech meczach, zespół trenera Żurawia ugrał… jedno oczko.   Może nie byłoby w tym nic aż tak strasznego, bo przecież nie takie kluby jak Lech miały problemy z połączeniem gry w Europie i kraju. Espanyol w zeszłym sezonie po awansie do 1/16 Ligi Europy spadł z La Ligi, a Hoffenheim obecnie jest na odległym 12. miejscu w Bundeslidze, ale za to grupę w europejskich pucharach przeszło jak burza. Trudno jednak teraz nie uśmiechnąć się ironicznie, a może i lekko załamać, słuchając słów z października Tomasza Rząsy, który mówił, że Kolejorz ma świetną kadrę, aby na spokojnie sobie poradzić na trzech frontach. Może na wiosnę znów obejrzymy takiego Lecha, jakim zachwycaliśmy w okresie tuż po lockdownie i wczesną jesienią, ale można poważnie wątpić, czy dystans dwunastu punktów do lidera będzie możliwy do odrobienia.   Nieoczywista czołówka Jeśli przy liderze jesteśmy, to zwróćmy na chwilę uwagę, na robotą, jaką zrobił Czesław Michniewicz w Legii. Nie wszyscy byli zachwyceni zwolnieniem Aleksandara Vukovicia tuż przed kluczowymi spotkaniami w eliminacjach Ligi Europy. Nowy trener cudu nie dokonał, puchary znowu przeszły Legionistom koło nosa, ale nie można nie docenić tego, jaki postęp dokonał się w tej drużynie. Za kadencji Michniewicza Wojskowi przegrali w lidze jeden mecz (na zakończenie ze Stalą Mielec), a i gra wygląda dużo lepiej. Oczywiście długa droga jeszcze do tego, co kibice przy Łazienkowskiej chcieliby na co dzień oglądać, ale pierwsze odważne kroki zostały poczynione.   Nie oznacza to jednak, że wiosną Legii będzie o mistrzostwo łatwo. Raków Częstochowa to chyba najjaśniejszy punkt jesieni (przynajmniej sportowo). To, jak rozwinęła się i dojrzała ta drużyna, jest przykładem, że warto zaufać trenerowi. Marek Papszun to teraz najdłużej pracujący w jednym klubie szkoleniowiec w Ekstraklasie. Jego zespół nie tylko gra świetnie, ale i bardzo dobrze punktuje. Pokazał to nie tylko przez całą rundę, ale de facto przez cały rok, bo w zestawieniu za 2020, Raków byłby na trzecim miejscu. Przemyślane transfery, ładna dla oka gra i przede wszystkim solidność sprawiły, że Częstochowa liczy na bardzo dużo, a nieśmiałe głosy już szepczą coś nawet o mistrzostwie.   Namieszać może też Pogoń. Kosta Runjaić to inny trener, który miał czas zbudować zespół po swojemu i teraz to procentuje. Podczas trzech lat pracy Niemca w Szczecinie klub przechodził gorsze okresy, ale zarząd potrafił wytrzymać presję i nie zwalniał szkoleniowca po kilku słabszych występach. Teraz Portowcy to najlepsza defensywa ligi, a i gra z przodu już nie jest jej mankamentem. Wizja udanej wiosny maluje się więc także przed kibicami Pogoni i kto wie, czy nie spróbują namieszać w grze nawet o tytuł.   Łaska pana… Szkoda, że takiego komfortu pracy nie dostali od swoich szefów inni trenerzy. Pominę tutaj Aleksandara Vukovicia, który na stanowisku w Legii utrzymał się prawie półtora roku. Krzysztof Brede co prawda w Podbeskidziu pracował nawet dwa i pół roku, ale zaledwie cztery miesiące w Ekstraklasie. Wyniki i gra klubu z Bielska-Białej były słabe, ale temu trenerowi zawdzięczają wiele, w tym awans do elity i zwolnienie go od tak, bez możliwości rehabilitacji choćby na początku wiosny, było po prostu nie fair. Artur Skowronek stracił pracę po roku w Wiśle Kraków. Dariusz Skrzypczak ledwo co przekroczył sto dni w Stali Mielec.   Nie twierdzę, że te zmiany nie wyjdą klubom na dobre. Leszek Ojrzyński na Podkarpaciu już pokazał, że nie potrzebuje dużo czasu, by drużyna nabrała charakteru. Zwalnianie trenerów na hura jest jednak niestety jedną z najgorszych praktyk w Ekstraklasie. Nie jest to tylko tendencja wśród właścicieli, ale i wśród kibiców. Gdy słyszę od kogoś, że Lech powinien teraz zwolnić Dariusza Żurawia, to zastanawiam się, co myślała ta osoba, jeszcze w czerwcu, gdy poznaniacy grali najlepszą piłkę w Polsce lub we wrześniu, gdy jak burza szli w Europie? I czy ta osoba już o tym zapomniała? Nasze środowisko piłkarskie niestety lubi podejmować decyzje, które są bardziej emocjonalne, niż przemyślane, więc tym bardziej warto chwalić Raków, Pogoń, czy również Górnika i Piasta za stałość i nieuleganie zgubnym impulsom.   Przetrwanie przede wszystkim Tym, co może najlepiej pokazuje sukces naszej ligi w tej rundzie jest to, że dotrwała do końca. Wszystkie zaplanowane mecze zostały rozegrane i terminarz nie rozpadł się jak domek z kart, choć były chwile zwątpienia. Rozgrywki w obliczu koronawirusa to nie jest łatwa i przyjemna sprawa, ale organizacyjnie wszystko zagrało tak, jak powinno. Od jakiegoś czasu już nie na stadionach, ale jednak mogliśmy cieszyć się tym, że co tydzień oglądaliśmy naszych piłkarzy na boisku, a nie wyłącznie podczas wywiadów na kwarantannach. Trzeba to docenić i bić brawo wszystkim, którzy o to zadbali.   Oby tak samo było wiosną. Trudno ją przewidzieć pod względem piłkarskim, bo nasza Ekstraklasa ma to do siebie, że nie da się niczego w niej wyrokować ze stuprocentową pewnością. Śmiało za to można powiedzieć, iż znów będziemy śledzić ją z zapartym tchem. Owszem, niejeden raz wybuchniemy śmiechem, czy ukryjemy twarz w dłoniach, ale taki jej urok. Jeśli poziom będzie taki jak ostatnio, to wiosna w Ekstraklasie będzie bardzo ciekawa. Tego, jako kibice, życzymy sobie w Nowym Roku.   W takiej kolejności zjeżdżamy na przerwę zimową, na ligową trasę zawodnicy powrócą już 29 stycznia! ⛷️🎨 @11vs11art pic.twitter.com/6fsJfuF2WU — PKO BP Ekstraklasa 😷 (@_Ekstraklasa_) December 21, 2020   👀 Kliknij i zaobserwuj najlepszy piłkarski Instagram: @nowinki_transferowe 📸


29 GRUDNIA 2020, 12:47

Oficjalnie: Felicio Brown Forbes przeszedł do Wisły Kraków

05 PAŹDZIERNIKA 2020, 22:42

Oficjalnie: Pordenone Calcio przedstawiło Sebastiana Musiolika

01 PAŹDZIERNIKA 2020, 16:57

Oficjalnie: Raków Częstochowa przejmuje Daniela Szelągowskiego

16 WRZEŚNIA 2020, 23:01

Oficjalnie: Ivan Lopez nabytkiem Rakowa Częstochowa

01 WRZEŚNIA 2020, 19:30

Oficjalnie: Badania medyczne Marcina Listkowskiego w Lecce

20 SIERPNIA 2020, 15:49

Oficjalnie: Maciej Wilusz nabytkiem Rakowa Częstochowa

04 SIERPNIA 2020, 20:33

Maciej Wilusz najpewniej dołączy do Rakowa Częstochowa

03 SIERPNIA 2020, 17:44

Oficjalnie: Michał Gliwa zawodnikiem Stali Mielec

03 SIERPNIA 2020, 14:44