Transfery

Oficjalnie: Śląsk Wrocław sięgnął po Mateusza Maćkowiaka
Kontrakt ze Śląskiem Wrocław podpisał Mateusz Maćkowiak. Obrońca przejdzie z RB Lipsk, a jego umowa z WKS-em obowiązywać będzie do 30 czerwca 2023 roku. 18-latek pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Warcie Poznań. Latem 2016 roku trafił do akademii Pogoni Szczecin. Spędził tam rok, po czym przeniósł się do grającego w Bundeslidze RB Lipsk. Maćkowiak występował w rozgrywkach młodzieżowych, ale trenował także z pierwszą drużyną uczestnika fazy pucharowej Champions League. - Cieszymy się, że do Śląska dołączył tak perspektywiczny zawodnik. Zależy nam, aby Mateusz rozwijał się krok po kroku, spokojnie poznając filozofię pracy trenera Vitezslava Lavicki. Dysponuje dużym potencjałem i przy stałych postępach może w przyszłości być mocnym punktem naszej ekipy - zaznacza dyrektor Dariusz Sztylka. Mateusz Maćkowiak jest lewym obrońcą. Regularnie otrzymuje powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski, począwszy od kadry U-15. W ostatnich tygodniach przebywał na kilkudniowych testach, trenując pod okiem sztabu szkoleniowego pierwszego zespołu Śląska, gdzie pokazał się z dobrej strony. - Od pierwszego dnia spędzonego w klubie poczułem, że chciałbym tu grać. Organizacja stoi na bardzo wysokim poziomie, mam tutaj wszystko, aby się rozwijać i wykonać kolejny krok naprzód - mówi młody obrońca po podpisaniu kontraktu z WKS-em. W Śląsku Maćkowiak zagra z numerem "26" na koszulce.   Mateusz Maćkowiak nowym zawodnikiem Śląska ✅ 18-latek przechodzi do WKS-u z RB Lipsk. Lewy obrońca podpisał kontrakt do końca czerwca 2023 roku ✍Witamy na pokładzie! 🇮🇹https://t.co/a3Z03K0WsJ pic.twitter.com/DHFUV7dhi8 — Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) February 20, 2020


20 LUTY 2020, 20:24
Transfery

Oficjalnie: Rafał Pietrzak zawodnikiem Lechii Gdańsk
28-letni obrońca podpisał kontrakt z Lechią, dołączając tym samym do drużyny prowadzonej przez Piotra Stokowca - podała oficjalna strona gdańskiego klubu. Dwukrotny reprezentant Polski podpisał kontrakt z Biało-Zielonymi obowiązujący do 30 czerwca 2023 roku. Zawodnik ma zastąpić w pierwszej jedenastce Filipa Mladenovicia, który zdaniem mediów, jest bliski przenosin do rosyjskiego Achmata Grozny. Transfer obrońcy ma być również jego szansą na powrót do reprezentacji Polski. Wiadomo, że 28-latek znajduje się w kręgu zainteresowań selekcjonera Jerzego Brzęczka, a regularne występy w PKO Ekstraklasie, mogą przyczynić się do powołania piłkarza do kadry narodowej na zbliżające się wielkimi krokami EURO. Rafał Pietrzak nominalnie występuje na pozycji lewego obrońcy. Do Lechii trafił na zasadzie transferu definitywnego z belgijskiego Royal Excel Mouscron. W aktualnym sezonie piłkarz rozegrał 15 spotkań, notując na swoim koncie dwie asysty. Zawodnik jest znany z występów na polskich boiskach. W przeszłości reprezentował barwy takich klubów jak Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin czy Wisła Kraków. To właśnie dobra gra w barwach Białej Gwiazdy zaowocowała transferem do Belgii i powołaniem. Przez serwis "Transfermarkt.de", Rafał Pietrzak jest wyceniany na 500 tysięcy euro.   Witamy w Gdańsku, Rafał!💚Więcej ➡️ https://t.co/0fgxaAgCex pic.twitter.com/sviVblLeDn — Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) February 20, 2020


20 LUTY 2020, 13:28

Transfery

Leicester City zainteresowane Adamem Lallaną
Dla 31-letniego pomocnika to mogą być ostatnie miesące w barwach Liverpoolu. Lider Premier League nie zamierza przedłużać kontraktu ze swoim pomocnikiem, a całą sytuację chce wykorzystać Leicester City, które obserwuje jego sytuację. Według informacji brytyjskiego "Sky Sports", Lisy są bardzo zdeterminowane, żeby już teraz podpisać umowę z Adamem Lallaną. Zwolennikiem takiego transferu ma być trener trzeciej aktualnie siły Premier League - Brendan Rodgers. Przyznał on, że postrzega 34-krotnego reprezentanta Anglii jako piłkarza idealnie pasującego do roli skrzydłowego w budowanej przez niego drużynie. Największą przeszkodę w transferze pomocnika, może stanowić działanie jego aktualnego pracodawcy - Liverpoolu. The Reds wyrazili zgodę na negocjacje Lallany z innymi zespołami, jednak wyraźnie zaznaczyli, że w grę wchodzą tylko zagraniczne kluby. Działacze Leicester chcą podpisać umowę z pomocnikiem już teraz, aby nie płacić w ten sposób sumy odstępnego za transfer. Kontrakt Adama Lallany wygasa 30 czerwca. Adam Lallana jest 31-letnim piłkarzem, mierzącym 172 centymetry wzrostu. Karierę rozpoczynał w angielskim Southampton, z którego następnie został wypożyczony do Bournemouth. Po powrocie na St Mary's Stadium, piłkarz przez kolejne siedem lat reprezentował barwy Świętych. W 2014 roku Anglik dołączył do drużyny Liverpoolu. Mimo dobrego początku, piłkarz niestety nie potrafił na dłużej zawitać w pierwszej jedenastce The Reds, a obecnie jest skazany na rolę rezerwowego w ekipie Jürgena Kloppa. W tym sezonie Anglik wystąpił w 19 spotkaniach, notując na swoim koncie jedną bramkę i dwie asysty. Leicester City zajmuje wysokie trzecie miejsce w tabeli. Przez serwis "Transfermarkt.de", Adam Lallana jest wyceniany na 12 milionów euro.


19 LUTY 2020, 14:05

Inne

Skandal rasistowski w Portugalii
Niedopuszczalne zachowanie w meczu ligi portugalskiej. Powodem tego całego zajścia było obrażanie zawodnika przez "kibiców" z powodu innego koloru skóry. Moussa Marega, czyli środkowy napastnik FC Porto, był obrażany przez "kibiców" Vitorii Guimares. Piłkarz postanowił zejśc z boiska w 69. minucie przez rasistowskie okrzyki. Koledzy z drużyny próbowali go zatrzymać, jednak na nic to się nie zdało. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Porto, jednak nie jest on tak istotny, jak skandal rasistowski, więc mało kto o nim mówi. Podczas opuszczania boiska przez 28-letniego Malijczyka w jego stronę leciały okrzyki od "fanów" rywala. Zawodnik schodząc do szatni pokazał środkowe palce w stronę "kibiców" Vitorii. Jeszcze przed zejściem z boiska Moussa Merega w 60. minucie zdobył gola dla swojej drużyny i jako cieszynkę pokazywał na swoją rękę, a dokładniej na jej kolor skóry i kciuk w dół. Dostał za to żółtą kartkę, gdyż według sędziego prowokował "fanów" gospodarzy. - Chciałbym tylko powiedzieć idiotom, którzy przychodzą na stadion, by śpiewać rasistowskie pieśni, idźcie się pie******. Mam nadzieję, że nigdy więcej nie zobaczę was na stadionie. Jesteście zhańbieni. Dziękuję też sędziemu, który nie bronił mnie i dał mi żółtą kartkę, gdy broniłem swojego koloru skóry - napisał Marega na Insta.             Wyświetl ten post na Instagramie.                   Gostaria apenas de dizer a esses idiotas que vêm ao estádio fazer gritos racistas ... vá se foder 🖕🏾🖕🏾 E também agradeço aos árbitros por não me defenderem e por terem me dado um cartão amarelo porque defendo minha cor da pele. Espero nunca mais encontrá-lo em um campo de futebol! VOCÊ É UMA VERGONHA !!!! Post udostępniony przez Moussa Marega (@marega11) Lut 16, 2020 o 12:32 PST


17 LUTY 2020, 20:54

Polska

Największy wróg 22. kolejki PKO Ekstraklasy - rzut karny
Miało być widowiskowo, a wyszło jak zawsze. Polska Ekstraklasa nie przestaje zadziwiać. Tak jak w 21. kolejce mogliśmy śmiać się ze strzałów, po których rywale wznawiali grę z autu, tak w 22. kolejce PKO Ekstraklasy podyktowano 5 rzutów karnych w 6 spotkaniach. Co ciekawe, tylko w jednym z nich został zdobyty gol. Zacznijmy od spotkania Górnika Zabrze z Arką Gdynia. Gospodarze przeważali całe spotkanie i zasłużenie wygrali 2:0 po bramkach Igora Angulo i Pawła Bochniewicza. W pierwszej części spotkania, a mianowicie w 17. minucie został podyktowany rzut karny dla zespołu z Zabrza. Do piłki podszedł przeważnie skuteczny Igor Angulo, który ku zdziwieniu kibiców nie zdobył bramki. No cóż, ta kolejka była niesamowita. Drugim piątkowym spotkaniem był mecz pomiędzy Lechią Gdańsk, a mistrzem Polski, czyli Piastem Gliwice. Gdańszczanie wygrali 1:0 po golu Flavio Paixao w 63. minucie. Ten sam zawodnik w pierwszej odsłonie meczu przestrzelił rzut karny. Przejdźmy teraz do sobotnich zmagań niepowtarzalnej polskiej ligi. O godzinie 15:00 zajmujący ostatnie miejsce w tabeli ŁKS Łódź zremisował bezbramkowo z Wisłą Płock. Kolejnym spotkaniem, które było bardziej dramatyczne był mecz Pogoni Szczecin ze Śląskiem Wrocław. W 5. minucie przyjezdni mogli objąć prowadzenie, gdyż został podyktowany im rzut karny, do którego podszedł Erik Exposito. Strzelił tak samo jak jego poprzednicy, a mianowicie nie trafił w światło bramki i piłka powędrowała wysoko w trybuny. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Ostatni sobotni mecz PKO Ekstraklasy rozgrywały ekipy beniaminka Rakowa Częstochowa z wicemistrzem Polski Legią Warszawa. Po pierwszej połowie prowadzili gospodarze i do szatni schodzili w wyśmienitych nastrojach. Euforia jednak szybko opadła, gdyż tuż po wznowieniu drugiej połowy do ich siatki trafił Luquinhas. Minutę później ponownie prowadzić mogła ekipa prowadzona przez Marka Papszuna, ponieważ podyktowano jedenastkę dla jego drużyny. Karny nie został strzelony. W 73. minucie dla Wojskowych strzelił Jose Kante, lecz już 5 minut później gola wyrównującego z... rzutu karnego zdobył Petr Schwarz. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami i zajmują 1. ( Legia Warszawa) i 9. (Raków Częstochowa) miejsca w tabeli. W niedzielę przed nami jeszcze trzy spotkania.   Exposito dał popis, typowa Ekstraklasa... #POGŚLĄ pic.twitter.com/FElMSvlrWO — Pjotr Grabowski (@19pjotr93) February 15, 2020


15 LUTY 2020, 22:17

Transfery

Oficjalnie: Chicago Fire zakontraktowało Borisa Sekulicia
Po roku spędzonym przy Roosevelta Boris Sekulić będzie kontynuował karierę za oceanem. Słowacki obrońca serbskiego pochodzenia przechodzi do Chicago Fire na zasadzie transferu definitywnego odpłatnego za około trzysta tysięcy euro. Sekulić został piłkarzem Górnika 18 lutego 2019 roku. Po przyjściu do Zabrza stał się silnym punktem drużyny, grając na pozycji prawego obrońcy. Wiosną ubiegłego roku zagrał w 13 meczach ligowych. Zdobył w nich dwie bramki (z Lechem oraz Zagłębiem Sosnowiec), a także zanotował trzy asysty. W bieżącym sezonie również trzykrotnie skutecznie otwierał kolegom z zespołu drogę do bramki przeciwników. - Dziękujemy Borisowi za reprezentowanie barw Górnika i życzymy powodzenia w nowym klubie. Przyszedł on do nas w trudnym momencie oraz swoją dobrą grą odwdzięczył się za zaufanie, jakim go obdarzyliśmy - mówi mediom Artur Płatek, koordynator pionu sportowego i doradca zarządu. - Sekulić to bardzo ambitny piłkarz, który stawia sobie wysokie cele i stale chce się rozwijać, dlatego przenosi się do Chicago Fire. Jeżeli chodzi o obsadę prawego obrońcy, to w zespole jest młody Dariusz Pawłowski oraz Islandczyk Adam Orn Arnarson. Jesteśmy również przygotowani na inne warianty, które w razie takiej potrzeby będziemy realizować. - W rozmowach z klubem z Chicago zarówno nam, jak i samemu Borisowi zależało na tym, by zagrał on w dwóch pierwszych, bardzo ważnych dla zespołu meczach - mówi Dariusz Czernik, prezes zarządu Górnika. - Jak wiemy tak się stało, a Sekulić zaprezentował się w nich bardzo dobrze. W meczach tych nie straciliśmy bramki i zdobyliśmy cztery punkty. Również chciałbym podziękować Borisowi za jego grę i profesjonalną postawę. Pozostaje mi życzyć mu wszystkiego najlepszego podczas pobytu za oceanem - zakończył wypowierdź prezes zarządu, czyli Dariusz Czernik.   🚏 𝙲𝙸𝚃𝚈 𝙸𝙽𝙵𝙾𝚁𝙼𝙰𝚃𝙸𝙾𝙽 🚏Chicago's newest defender has arrived. pic.twitter.com/ZNH08WP4JT — Chicago Fire FC (@ChicagoFire) February 15, 2020


15 LUTY 2020, 20:26

Oficjalnie: Manchester City wykluczony z Ligi Mistrzów

14 LUTY 2020, 21:21

Oficjalnie: Petteri Forsell piłkarzem Korony Kielce

14 LUTY 2020, 12:33

Real Madryt włącza się do walki o Lautaro Martineza

13 LUTY 2020, 23:35

Oficjalnie: Ariel Borysiuk zagra dla Jagiellonii Białystok

13 LUTY 2020, 20:20

Oficjalnie: Chelsea ściągnie Hakima Ziyecha

13 LUTY 2020, 13:56

Marcelo Brozović na radarze Liverpoolu

12 LUTY 2020, 20:26

Oficjalnie: Maciej Makuszewski wraca do Jagiellonii Białystok

12 LUTY 2020, 19:35

Gwiazdy w zapomnianych czasach - David Beckham #1

12 LUTY 2020, 17:33