WYNIKI WYSZUKIWANIA DLA: Harry Kane


Transfery

Harry Kane priorytetem Realu Madryt
Harry Kane może zostać kolejnym Anglikiem, który zagra w zespole Królewskich. Transfer Roberta Lewandowskiego jest już przekreślony?  Nie od dziś wiadomo, że Real Madryt w tym sezonie ma spory problem z częstotliwością strzelania goli przez Karima Benzemę. Humorystycznie Francuza porównuje się do Paulinho, którego transfer wyśmiewany był na całym świecie. Brazylijczyk utarł wszystkim nosa, bowiem na koncie ma już 8 bramek. Saga z udziałem wymiany napastnika zaczęła się, kiedy to Robert Lewandowski strzelił klubowi z Madrytu 4 gole. To właśnie on przez długi czas był na celowniku Królewskich. Nadal mówi się o sporym zainteresowniu Polakiem, ale na horyzoncie ukazał się kolejny gracz. Jest nim Harry Kane. Z pewnością na plus dla Anglika trzeba zaliczyć fakt, że ma raptem 24 lata. Real Madryt wyznaje zasadę, że najlepiej sprowadzić zawodnika przed trzydziestką. To niekwestionowana gwiazda Tottenhamu. Koguty nie są tą samą drużyną w ataku bez niego. Siła rażenia jest znacznie mniejsza. Real Madryt nie próżnuje i już latem chce przygotować hitowy transfer. Na stole ma pojawić się aż 200 milionów funtów. Jest to bardzo duża kwota, wręcz kuriozalna, ale król strzelców z 2017 roku nie będzie tańszy. Sezon jeszcze się nie skończył, a jego umiejętności jeszcze trochę podskoczą. Szlak transferowy z udziałem Królewskich i Tottenhamu jest już dawno przetarty. Koguty w swoim zespole mieli takich graczy jak Luka Modrić czy Gareth Bale. Na obu panach Anglicy zainkasowali około 140 milionów euro. Jeśli dojdzie do sprowadzenia Harry'ego Kane'a, to będziemy mówić już o sporej przyjaźni pomiedzy właścicielami obu drużyn.


21 STYCZNIA 2018, 15:23
Hiszpania

Real Madryt nie dokona transferów w styczniu?
Trener Los Blancos nie zamierza tej zimy pozyskiwać nowych graczy. Według katalońskiego dziennika "Sport", Zinedine Zidane miał spotkać się z prezydentem klubu Florentino Perezem i zapewnić go o braku potrzeby sprowadzania jakichkolwiek nowych zawodników. Słowa te mogą zdziwić niektórych kibiców, ponieważ w poprzednim tygodniu głośny transfer Kepy Arrizabalagi z Athleticu Bilbao był już niemal sfinalizowany. Dodatkowo, fani aktualnego mistrza Hiszpanii nadal oczekują znalezienia zastępcy dla niespełniającego oczekiwań Karima Benzemy. Jednym z nich mógłby być rzekomo obserwowany przez włodarzy Madrytczyków Harry Kane z Tottenhamu Hotspur. Na wtorkowej konferencji prasowej menedżer Królewskich w wyczerpujących słowach zapewniał, iż jakiekolwiek wzmocnienia składu nie są potrzebne: - Postawię sprawę jasno. Nie potrzebuję nikogo do niczego. Mamy zespół, który jest moim zespołem i pomimo ciężkiego okresu, będę ich wciąż bronił przed krytyką. Dopiero pod koniec sezonu będziemy wiedzieli, czy potrzebujemy zmian. Wierzę i moi zawodnicy w to wierzą. Nie poddam się z powodu kilku porażek. Nikt nie jest ponad Realem Madryt. Będę bronił swoich podopiecznych aż do samego końca, kiedy zostanę zwolniony - tłumaczył dziennikarzom były wicemistrz świata. Aktualnie drużyna z Madrytu zajmuje 4. miejsce w hiszpańskiej ekstraklasie i notuje 16-punktową stratę do lidera, czyli FC Barcelony.


09 STYCZNIA 2018, 23:22