Champions League

Kompromitacja w Lidze Mistrzów
W środę po dwudziestu jeden latach do grona najlepszych drużyn w Europie powróciła Legia Warszawa, lecz ten dzień woleliby zapomnieć zarówno zawodnicy jak i kibice warszawskiej drużyny Zmagania seniorów poprzedził mecz UEFA Youth League, w której młodzi zawodnicy Legii mimo dobrej gry przegrali ze swoimi rówieśnikami z Dortumundu 0:2. Po tym meczu kibice i eksperci mieli nadzieję, że dorosła drużyna weźmie przykład z młodszych kolegów i podejdzie do meczu bez kompleksów.Spore wątpliwości budziła linia obrony warszawian, którą pod nieobecność kontuzjowanego Michała Pazdana tworzyli: pierwszy raz grajacy ze sobą - Dąbrowski i  Czerwiński oraz nominalny pomocnik Guilherme występujący w tym meczu na lewej obronie w wyniku zawieszenia Adama Hlouska. Borrussia Dortmund z nominalnego składu nie mogła skorzystać tylko z André Schürrle.Mecz poprzedziła  oprawa Legii z przesłaniem: "Guess who's back", lecz już pierwsze minuty pokazały, że raczej nie będzie to udany powrót. Od pierwszych minut przeważali goście, którzy juz po 18 minutach wygrywali z Legionistami 3:0, co okazało się najszybszym takim wynikiem w historii Ligi Mistrzów.PIerwszą bramkę w 8 minucie zdobył Mario Götze, który strzałem głową pokonał Arkadiusza Malarza. Ten gol rozwiązał worek z bramkami zawodników Borussi i zdestabilizował jeszcze bardziej  szyki obronne zawodników Legii. Kolejne bramki Papastathopoulosa i Marca  Bartry zabiły mecz w Warszawie, a na nieszczęście sympatyków Legii był to dopiero początek popisów Niemców. W drugiej połowie kolejne trafienie dołożyli fantastycznie dysponowani w tym spotakniu Raphaël Guereiro, Gonzalo Castro oraz Pierre-Emmerick Aubemayang. Kilka razy fantastycznymi interwencjami popisał się Arkadiusz Malarz, więc wydaje się, że był to i tak najniższy wymiar kary dla zawodników z Warszawy.   Warto odnotować także fatalne zachowanie kibiców Legii, który usiłowali wtargnąć na sektor kibiców Borussii oraz potraktowali stewardów gazem pieprzowym. Takie zachowanie nie umknęło komisji dyscyplinarnej UEFA , która może ukarać warszawski klub meczem z Realem Madryt przy braku publiczności. Ciężko wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski z tego spotkania. Wydaje się, że ten mecz mógł być gwoździem do trumny dla trenera Besnika Hasiego.Legia Warszawa - Borussia Dortmund 0:6Bramki: Mario Goetze 7', Sokratis Papasthathopoulos 15', Marc Bartra 17', Raphaël Guerreiro 51', Gonzalo Castro 76', Pierre Emerick Aubameyang 87'Żółte kartki: Malarz, Guilherme, Bereszyński - Götze. Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Guilherme – Vadis Odjidja-Ofoe, Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin – Waleri Kazaiszwili, Steeven Langil – Aleksandar Prijović.Borussia Dortmund: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Marc Bartra, Marcel Schmelzer - Julian Weigl, Christian Pulisić, Mario Götze, Raphaël Guerreiro - Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang.


19 WRZEŚNIA 2016, 14:17

WIDEO