TRANSFERY

SSC Napoli wyciągnie Sandro Tonaliego?


05 MAJA 2020, 12:32


SANDRO TONALI
SSC NAPOLI
BRESCIA CALCIO SPA 1911
SERIE A
WŁOCHY
ITALIA
TRANSFERY



Jak informuje "La Gazetta dello Sport", włoscy potentaci nie zamierzają zwalniać w wyścigu po najlepszych zawodników, występujących na co dzień w Serie A. Jedną z takich drużyn jest Napoli, które zdaniem mediów poważnie interesuje się zawodnikiem Brescii - Sandro Tonalim, który uchodzi za niewyobrażalny talent.

Chociaż ekipa z północy Włoch okupuje ostatnie miejsce w tabeli Serie A, w jej szeregach znajduje się kilka interesujących nazwisk. Le Rondinelle opierają swoją grę na młodych i zdolnych piłkarzach, a jednym z nich bez wątpienia jest Sandro Tonali. Wychowanek Brescii występujący zazwyczaj na pozycji centralnego pomocnika, jest jednym z najjaśniejszych punktów swojej drużyny. Chociaż nie potwierdzają tego liczby (jedynie jedna bramka w 23 meczach Serie A), 19-latek uzyskał miano gwiazdy włoskiego beniaminka. Nic więc dziwnego, że o podpis perspektywicznego zawodnika starają się najpotężniejsze kluby, a jednym z nich ma być właśnie SSC Napoli, którego trenerem od niedawna jest Gennaro Gattuso.

Klub spod Wezuwiusza nie może zaliczyć obecnego sezonu do udanych. Dużym problemem obecnej drużyny Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego była linia pomocy. Zawiódł przede wszystkim Brazylijczyk - Allan, który miał stanowić o sile ekipy z Neapolu. Mimo zakontraktowania Diego Demme, trener włoskiej drużyny chce pozyskać Sandro Tonaliego. Młody talent ma z miejsca stać się kluczową postacią w układance Gennaro Gattuso, będąc jej najjaśniejszym punktem. Włoski szkoleniowiec jest gotowy wydać duże pieniądze, aby transfer tego zawodnika, jak najszybciej doszedł do skutku. Wszystko wyjaśni się już w przyszłym letnim oknie.

Warto wspomnieć, że oprócz Tonaliego, SSC Napoli interesuje się również innymi piłkarzami Brescii Calcio. Klub spod Wezuwiusza widziałby w swoich szeregach również bramkarza - Jesse Joronena oraz 23-letniego pomocnika, Andreę Cistanę.



Mateusz Okraszewski

Źródło:

La Gazzetta dello Sport


KOMENTARZE

NAJNOWSZE NOWINKI